Azjatycki miszmasz – Jak zostaliście dramomaniakami?

Witajcie! Życie dramomaniaka bywa ciężkie, gdyż nie ma go z kim dzielić. Przeważnie znajomi i rodzina nie rozumieją naszej pasji do oglądania dram. Oczywiście nie we wszystkich przypadkach, ale założę się, że wiele osób nie ma z kim porozmawiać o dramach. Skoro naszą pasję odrzucili najbliżsi, to trzeba znaleźć osoby o podobnych upodobaniach. Tu z pomocą przychodzi DramaQueen.
Jako że każdą historię najlepiej jest zaczynać od początku, chciałabym dowiedzieć się, jak zostaliście dramomaniakami. A żeby nie było tak, że będziemy czytać tylko wasze historie, poprosiłam moje drogie tłumaczki, aby podzieliły się z wami swoimi historiami.

Oridna
Ja oglądać dramy zaczęłam, gdy byłam u babci. Mega się nudziłam i skakałam po kanałach, aż w końcu dotarłam do KBS World. Jako że wtedy byłam już mocno wkręcona w k-pop, zostawiłam na tym kanale i zaczęłam oglądać “Blood”, które akurat leciało (swoją drogą nadal tego nie skończyłam). Później wyszukałam dramę “To The Beautiful You”, w której główną rolę gra Minho z SHINee, a jako że ten zespół to moje życie, zaczęłam ją oglądać. Obejrzałam całą, a potem to już z górki.

Specific-person
Wszystko zaczęło się od mojej zwariowanej przyjaciółki (witaj, Oliwio), która zainteresowała się z początku k-popem, następnie wpadła jak śliwka w kompot w świat dram. Ja, biedna duszyczka, która oglądała tylko anime, została zarażona Koreą, infekcją mającą na imię Oli. Z początku pokazała mi k-pop, a że jestem tancerką, to od razu zakochałam się w choreografiach. Powoli przyzwyczajałam się do języka. Gdy już dałam radę pokonać wstręt do koreańskiego, Oli puściła mi “The Lover”. Pierwszy odcinek był bardzo dziwny, lecz obejrzałam następne i przepadłam.

Terada
Mam przyjaciela, który od lat uwielbia chińskie “Fantasy” i koreańskie romansidła i jakoś kilka lat temu siedzieliśmy u niego i oglądaliśmy jakiś program, ale ja się szybko takimi rzeczami nudzę, to zaproponował, że puści mi coś “fajnego”, a ja, taka głupia i nieświadoma, zgodziłam się, a że byłam już wtedy fanką k-popu, to jak zobaczyłam blondwłosego Lee Hong Kiego, to była czysta, jawna i okrutna pułapka ze strony mojego przyjaciela.

Chou
Ja się wkręciłam w świat dram dzięki kumplowi, który pokazał mi “1 Litre No Namida”. Tak mi się ta drama spodobała, że zaczęłam szukać kolejnych japońskich pozycji i w ten sposób przepadłam. Po jakimś czasie siostra zaraziła mnie koreańskimi dramami, a pierwszą produkcją, z jaką się zetknęłam, to “You’re Beautiful”.

mshusky93
Od dziecka oglądałam przeróżne anime, nie mając pojęcia, że istnieje coś takiego jak drama. W liceum poznałam swoją obecną przyjaciółkę, która, podobnie do mnie, była zafascynowana Japonią. Pewnego dnia, całkowicie spontanicznie, postanowiłyśmy obejrzeć “jakiś prawdziwy japoński serial”, a co, może się spodoba, w końcu prawdziwy człowiek to nie to samo, co narysowany . Po pierwszym odcinku “Bloody Monday” zakochałyśmy się po uszy w Harumie Miurze i tak rozpoczęła się przygoda z japońskimi dramami. Droga do dram koreańskich była trochę pokrętna. Znając mangę o tytule “Skip Beat”, postanowiłam obejrzeć jej tajwańską ekranizację. No i znowu wpadłam po uszy – Choi Si Won, mój pierwszy ulubiony Koreańczyk! Od tej pory grzebałam po internecie, żeby znaleźć jakieś koreańskie dramy z jego udziałem. Tak oto zostałam dramomaniakiem.

Nickie
Tak czytam Wasze historie i większość zaczynała z dramami w sumie podobnie. Ja zaczęłam, jak już studiowałam koreanistykę, wcześniej słuchałam muzyki koreańskiej, ale dramy mnie nie pociągały jakoś szczególnie. Ale przekonałam się, dla mnie to też dobre źródło treningu.

Linnet
U mnie przez długi czas na tapecie była głównie Japonia. Zaczęło się od mang i anime. W gimnazjum zainteresowałam się japońskimi dramami i j-rockiem. Z biegiem lat zaczęłam szukać bardziej ambitnych dram, więc sięgnęłam po koreańskie produkcje, bo wydawało mi się, że reprezentują wyższy poziom. Do k-popu się chyba jednak nigdy nie przekonam. Jeśli chodzi o muzykę, pozostaję wierna Japonii.

A jak rozpoczęła się wasza przygoda z dramami? Podzielcie się swoją historią.

125
Dodaj komentarz

Please Login to comment
123 Liczba wątków
2 Liczba odpowiedzi na wątki
3 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
116 Ilość autorów komentarzy
Nadzieja21GermealoneMystere14florkaAnna Andrzejewska Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
Użytkownik
fankadramy

Heh ja też odkryłam świat dram po obejrzeniu Cesarzowej Ki XD. Akurat wybierałam się do szkoły, a młodsza siostra zobaczyła jeden odcinek i z tak wielkim podjadaniem zaczęła puszczać od początku w necie (Oczywiście już widziałam wcześniej urywek tego serialu, ale pomyślałam ,,Co to za chińskie dziadostwo?! OMG w życiu tego nie tknę” tiaa…). Skończyło się tak, że nie chciałam iść do szkoły, bo te pierwsze odcinki mnie wciągnęły (miałam na 9:45). Nom, a później to już … no wiecie… nie odpuściłam. Niestety nie było ostatnich odcinków i szukałam, aż na filmwebie ktoś zasugerował Dramaqueen (myślałam, że to jakaś lipna strona), ale jak weszłam, to już wpadłam w wir dram (drugą była Lucky romance, której do tej pory nie skończyłam, bo jakoś mnie znudziła, a ciekawych dram nie brakowało. No to tyle heh Zobaczymy co dalej z dramowym zachwytem. Ogólnie K. Południowa tez mnie zaczęła interesować i miałam marzenie, żeby tam zamieszkać, ale szybko ochłonęłam, jak poczytałam blogi, że życie tam to nie taka bajka.

Użytkownik
Verronic<3

U mnie wszystko się zaczęło od k-pop’u. Zakochałam się w zespole BTS. Tam moim biasem jest V. Raz oglądam ich wywiad po koncercie i członkowie zespołu mówią o dramie w której ma wystąpić V. Więc wyszukałam “Hwarang” i zaczęłam oglądać. Tak mi się spodobała ta drama, że zaczęłam szukać innych.

madziaxo9
Użytkownik
madziaxo9

U mnie było sporo zamieszania. Bardzo dawno temu oglądałam Cesarzową Ki, ale moja przygoda z dramami zaczęła się właściwie kilkanaście miesięcy później, dzięki wattpadowi. Trafiłam tam na książkę, w której głównym bohaterem był Koreańczyk. Autorka dała mu wygląd Yi Han Jin’a, więc od razu skojarzyłam go z Tal Tal’em, jednak nie byłam pewna i wyszukałam jego nazwisko w internecie. Jakoś trafiłam na temat na filmwebie, gdzie rozważano czy powinien być z Ki Seung‑nyang itp. Czytając zaciekłe dyskusje trafiłam na wzmiankę o jego roli w My Secret Hotel i jako jego zaciekła fanka zaczęłam szukać sposobu, żeby ją obejrzeć. Tak trafiłam na DramaQueen, a w przerwie na kolejne odcinki zahaczyłam o Cesarzową Ki, gdzie w komentarzach szukałam podobnych dram. Znalazłam Moon Lovers i obecnie jest to jedna z moich ulubionych dram. Potem popadłam w dramowy nałóg i dzień bez dramy był dla mnie dniem zmarnowanym. Obecnie uważam tę stronę za jedną z najlepszych rzeczy w moim życiu. Dziękuję, że jesteście, zwłaszcza, że nikt z mojego otoczenia nie podziela mojej fascynacji wschodnią kulturą. <3

Użytkownik
mayrissa

U mnie z kolei zaczęło się stosunkowo niedawno, bo w tym roku, dlatego moja pierwsza drama jest dosyć nowa, więc będę chyba pierwszą osobą, która ją tu wymieni.
Od 2 lat interesuję się Japonią i wszystkim, co z nią związane, i od mniej więcej dwóch lat jestem wkręcona w anime. Czasami zdarzało mi się słuchać kpopu, ale jakoś nie ciągnęło mnie dalej w klimaty Korei, i chociaż często słyszałam o kdramach, to raczej myślałam, że są to jakieś nudne tasiemce (wstyd się teraz przyznać :’D).
Pewnego dnia jednak jedna z moich ulubionych youtuberek, która, swoją drogą, bardzo interesuje się Koreą, wymieniła listę swoich ulubionych dram koreańskich. I cóż, zachęcona jej zachwytem postanowiłam obejrzeć pierwszą pozycję z jej listy – “Beautiful Gong-Shim”. Przy czym stronę dramaqueen znalazłam praktycznie od razu 😛 I już po 2 odcinku BGS odpadłam… Dalej potoczyło się samo, bo jak każdy dramomaniak wie, na depresję po zakończeniu oglądania dramy działa tylko rozpoczęcie oglądania kolejnej dramy (tak, anime nie działa, amerykańskie seriale nie działają, no nie ma innego wyjścia!). Boys Over Flowers, Goblin, Legend of the blue sea (Min-ho Lee ma w sobie to coś), Moon Lovers, Secret Garden..
Teraz chciałabym zacząć uczyć się koreańskiego, ale chyba z tym jeszcze trochę poczekam, bo w pierwszej kolejności wolę doprowadzić mój japoński do przyzwoitego poziomu.
madziaxo9, Moon Lovers skradło również moje serduszko ♥

Użytkownik
aldona

Ja zaczęłam interesować się dramami po obejrzeniu Cesarzowej Ki kiedy była emitowana w telewizji. Nie oglądałam pierwszych odcinków, bo na początku jakoś mi się nie chciało aż kiedyś przez przypadek zostawiłam włączoną stację, na której była emitowana ta drama, więc postanowiłam obejrzeć. Był to chyba 5 albo 6 odcinek. Muzyka, fabuła, stroje, aktorzy – to wszystko sprawiło, że nie mogłam się od niej oderwać. Cudowna drama. Niestety nie dawałam rady oglądać regularnie, bo albo nie miałam dostępu do telewizora, albo wracałam później ze szkoły (raz w tygodniu miałam tak, że wracałam do domu o 18:00 a wtedy drama się kończyła) Po emisji stwierdziłam, że muszę obejrzeć ją jeszcze raz bez pomijania odcinków. Wpisałam w google “Cesarzowa Ki pl” i tak oto po chwili poszukiwań trafiłam tutaj *O* Jaka była moja radość kiedy zobaczyłam, że wszystkie odcinki są dostępne i to za darmo dzięki waszej ciężkiej pracy (jestem wam bardzo wdzięczna! <3) I do tego jakość… Nie ma co porównywać z tym co oglądałam w telewizji. Minęło półtora roku kiedy aktywnie śledzę waszą stronę, obejrzałam tutaj mnóstwo dram i co chwila zaczynam jakieś inne XD Jeszcze raz bardzo dziękuję za możliwość oglądania tutaj naszych idoli, idolek z dokładnymi polskimi napisami!
PS: Kto tak jak ja uwielbia dramy historyczne? ^^

agaleks
Użytkownik
agaleks

Ja! ja! ja! 🙂 Czekam na nie zawsze jak na zbawienie.to jest istna uczta 🙂

JustADream
Użytkownik
JustADream

Właściwie to był czysty przypadek… Którejś nocy w czerwcu nie mogłam usnąć, więc wpadłam na pomysł, żeby jakoś urozmaicić sobie wieczór. Moja znajoma na Twitterze wrzuca czasami gify z Azjatami, tak więc pomyślałam, że włączenie sobie jakiegoś filmu po japońsku albo chińsku będzie spoko opcją, żeby usnąć. Języka nie znam, więc nie mogłabym słuchać, a coś przynajmniej będzie mi grało. No to znalazłam na youtubie jakąś dramę, okazało się, że po koreańsku, ale jeden pierun, i tak nie czaiłam, co oni tam mówili. Ale z głupia fart natrafiłam na taką z angielskimi napisami. Z ciekawości w sumie zaczęłam sobie oglądać z tymi napisami i… się wciągnęłam. Potem obejrzałam jeszcze jeden odcinek i jeszcze jeden i w sumie tamtej nocy spałam może trzy godziny, haha. Potem rano stwierdziłam, że poszukam jakiejś strony, na której mogłabym obejrzeć całość z polskimi napisami, trafiłam na dramaqueen i już zostałam.

MiYu
Użytkownik
MiYu

Widzę że sporo osób przywędrowało na DramaQueen dzięki Cesarzowej Ki 🙂 Cóż..ze mną było podobnie ;D
W dzieciństwie wkręciłam się w anime, poźniej były dramy japońskie , no a po cesarzowej , koreańskie i od niedawna
tez chińskie. Na kolejne dramy trafiałam od aktora do aktora ;D W Cesarzowej spodobal mi sie Ji Chang Wook wiec nastepny byl Baek Dong Soo. Tam zauroczył mnie Yoo Seung Ho jako Yeo Un, no i tak już obejrzałam prawie całą filmografie owych panów ;D
Również najbardziej kocham dramy historyczne ^^ Stroje, muzyka i sceny walki są w nich przepiękne..*.*

Sunnyshi
Użytkownik
Sunnyshi

Moja historia z dramami jest dosyć pokrętna. Początkowo, jakoś tak w 5 klasie w sp zaczęłam oglądać anime. w 6 klasie byłam już tak wkręcona, że byłam w stanie wymienić każde anime shoujo i opowiedzieć o czym jest, więc gdy anime mi się już skończyło i musiałam zdawać się tylko na najnowsze produkcje, to było ciężko, bo jestem raczej osobą niecierpliwą, dlatego po tym weszły mangi i przez nie każdą przerwę między lekcjami i wolną chwilę spędzałam na telefonie czytając kolejne. Potem na wakacjach u babci odkryłam Cesarzową Ki którą z babcią namiętnie oglądałyśmy. Niestety po wakacjach kompletnie zapomniałam tytułu tej dramy, w ogóle nie wiedziałam z jakiego kraju jest ta produkcja, ani nawet że jest to drama, także moja pierwsza przygoda z dramami skończyła się bardzo szybko. Wróciłam więc do moich mang i zakochałam się w Kyou Koi wo Hajimemasu. Przeczytałam ją chyba dziesiątki razy a poszczególne rozdziały znam na pamięć. Obszukałam cały internet w poszukiwaniu fanartów i natrafiłam na japońską dramę która jest na podstawie tej mangi, więc oczywiście zaczęłam oglądać. Następnie kolejne i kolejne, aż odkryłam ponownie Cesarzową Ki. Od razu zaczęłam oglądać, porzucając wszystkie jdramy, w które wtedy oglądałam. Zajęło mi to 3 dni i sama nie wiem jak to zrobiłam XD. Potem, jako że zdecydowanie zakochałam się w Ji Chang Wook’u wyszukiwałam inne dramy z jego udziałem, potem już inne, aż ostatecznie stałam się dramomaniakiem.

Użytkownik
joko

Moja BFF na boże narodzenie dała mi dramę City hunter 🙂 i wpadłam przepadłam a to było w 2011 roku 🙂

itsme12
Użytkownik
itsme12

Od dziecka płakałam mamie gdy zabraniała mi oglądać anime “shin chan ” skończyły się lata dzieciństwa i o tym zapomniałam. Mimo wszystko jest dla mnie bardzo sentymentalna i większość odcinków pamiętam do dziś mimo, że minęło 15 lat , hehe tak, tak oglądałam anime na Jetix mając pięć lat , Pojęcie “dramy ” poznałam oglądając “Emergency Couple” , które jak dla przypomina po prostu zabawny serial medyczny. Obejrzałam każdy odcinek , nie musiałam jeść czy spać , nie przewinęłam żadnej sekundy. Teraz jestem bardziej wybredna , ale na pewno dramy , które zadziałały na mnie podobnie to cała seria ” reply 1988 , 1997 , Moon Lovers: Scarlet Heart Ryeo.” Teraz już przechodzę okres w którym wybredność powoduje, że typowe dramy przestają mnie interesować , ten nieunikniony szyk zdarzeń, ale czasami wyskakują fajne , bardziej nowoczesne perełki : “It’s Okay, That’s Love , Fight my way , Cheese In The Trap, Let’s eat 2 ( gdy o 2 w nocy zjadłabyś ramen haha )” Była oczywiście faza na japońskie dramy , a kiedyś nie mogłam słuchać ich formy wymowy , mimiki itd , teraz wszystko się zmieniło hehe . I tak zwykłe seriale zamieniłam na dramo manie. Czasami wracam do żywych i obejrzę coś z zachodu , natomiast nie jest już to dla mnie to samo gdy 20 latek wygląda na 30 , a tutaj jest wręcz odwrotnie. Podziwiam urodę Park Min-young , która dla mnie jest znana z dram historycznych . Ten fakt , że jest po 30 a wygląda na 20 a czasami mniej hehe. Z dram przeszło na kpop , z kpop na YouTube , filmy , kulturę . Mimo , że zauważam także minusy pod względem kulturowym , to moja fascynacja jest nadal mocno ugruntowana. I tak o to historia innej dramomaniaczki dla której dzień wolny bez odcinka dramy dniem straconym haha 😀 Fajnie , że istnieją takie strony 😀 Kocham i pozdrawiam :*

Kasia_chan
Użytkownik
Kasia_chan

U mnie zaczęło się przez przypadek. Szukałam jakiegoś filmu do obejrzenia, a że od dziecka pociągała mnie kulturą dalekiego wschodu to padło na chińsko-hongkońską produkcję “Cesarzowa”. Muszę napomknąć, że nie był to mój pierwszy dalekowschodni film, jednak dopiero przy tej okazji natknęłam się na koreańskie dramy. Mianowicie, atmosfera, kostiumy i scenografia filmu tak mi się spodobały, że zaczęłam szukać na forach czegoś podobnego. Ludzie polecali “Cesarzową Ki”. No i się zaczęło! 😀 Również na początku połykałam wszystkie dramy jak leci, teraz jestem troszkę bardziej wybredna. Do moich ulubionych należą (obok Empress Ki) Reply 1988 i Reply 1994, Healer, Age of youth (czekam na kolejną serię!!!), Moon lovers, Second time twenty years old, It’s ok that’s love, Weightlifting fairy Kim Bok-Joo, Oh my Venus, My princess. Nie przekonałam się do koreańskiej, ani w ogóle azjatyckiej muzyki. Postanowiłam za to nauczyć się koreańskiego. Czekam na moje podręczniki i płyty, które zamówiłam i jadę z koksem! 😀 Poza tym przebywam aktualnie w Azji i prędko się to nie zmieni, więc w trakcie tegorocznego urlopu mam zamiar zwiedzić Japonię, a za rok wziąć długi urlop i zwiedzić Koreę ^^ Już teraz mogę się cieszyć koreańskim jedzonkiem (uwielbiam!), a na półkach w sklepie znajduję wiele koreańskich produktów (dukbokki, paste gochujang, soju, kosmetyki wszelkiej maści etc.). Wiele osób, które poznaje w Azji również ogląda dramy, więc mam z kim rozmawiać. W Polsce rzeczywiście budziło to pewnie zdziwienie, gdyż u nas dramy są bardzo mało popularne. Z kolei tutaj w Azji ludzie się dziwią, że jako europejka znam azjatyckie seriale, ale przynajmniej ich to cieszy 😉

Kasia_chan
Użytkownik
Kasia_chan

Przeczytałam mój wpis jeszcze raz i przepraszam wszystkich czytających za literówki i błędy 😉

Annalynne
Użytkownik
Annalynne

Właściwie będę dość zwyczajna, ale… Uwielbiam Death Note, a jak coś uwielbiam, to szukam o tym wszystkiego, nieważne, że nic więcej nie ma, po prostu szukam. I wpadłam na film DN. Właściwie filmy. Wtedy je obejrzałam, tak po prostu, bez żadnych wielkich zachwytów, trochę mnie irytowało odbieganie od właściwej fabuły, ale chciałam więcej, tak? Ale znowu nie ciągnęło mnie jakoś bardzo do filmów japońskich, w ogóle nie przepadałam za filmami. Jednak, jak wiadomo, wszystko może się zmienić. Przykładowo dana manga nie ma ekranizacji albo jest ona bardzo słaba, a czasami (poprawka: często) anime urywa się w połowie. A ja bardzo, ale to bardzo lubię patrzeć na ekranizacje. I tak na przykład nie mogłam zdzierżyć Bokura ga Ita, ale chciałam poznać zakończenie (manga też do mnie nie przemawiała), a przecież jest film! Obejrzałam. Podobnie z Ao Haru Ride. Lubię mangę i anime, ale brakuje podsumowania – obejrzałam! Seven days nie ma ekranizacji w wersji anime? Ale jest film! Trzeba obejrzeć. I właściwie teraz, od niedawna, nadrabiam swoje braki.
Aczkolwiek – w przeciwieństwie do większości (chyba) – preferuję wyłącznie japońskie produkcji. Koreańskie działają mi na nerwy, tajski język, a właściwie sposób mówienia, również doprowadza mnie do szału… Po chińska jeszcze nie sięgnęłam, ale jednak, dopóki mam co oglądać, pozostanę przy japońskich :).

Użytkownik
RudaMagda

Hmm ciekawe większość Was pisze, że miała wcześniej styczność z anime, Ja szczerze Wam powiem, że moim jedynym anime była “Czarodziejka z księżyca”.A oglądać dramy zaczęłam w dość zabawny sposób …. Pewnego dnia szukał czegoś na yt i przypadkiem trafiłam na kawałek zespołu TaTu gdzie w tle były fragmenty jakiegoś filmu (wtedy jeszcze nie wiedziałam co to). Tak mi się spodobało że zaczęłam szukać co to jest tam w tle i znalazłam ….Było to : Devil Beside You 🙂 i tak poszło cały serial obejrzałam w jedną noc… I do dnia dzisiejszego szukam i oglądam i korzystam w poszukiwaniach z yt….ba nawet jakiś czas temu zaraziłam siostrę cioteczna dramami i jak przesiedzi noc nad drama mi się obrywa 😛 hehehe
Powiem Wam tak szczerze w każdym języku znajdzie się coś dobrego wartego siedzenia cała noc i coś nudnego przy czym albo się dobrze śpi albo trzeba się przemęczyć, bo ostatnich kilka odcinków potrafi zaskoczyć…

mamo_chan
Użytkownik
mamo_chan

hmmm…. moja przygoda z dramami zaczęła się od strony na której czytałam mangi. Nawet wtedy rzadko oglądałam anime a to dlatego, że online bardzo wolno się ładowało xD Pamiętam jak na odcinek Naruto czekałam przeszło godzinę, by mi się cały zbuforował xD A w dzieciństwie polonia jeden rozpieszczała mnie Daimosem, Kapitanem Tsubasą, zaczarowanym lustereczkiem, Czarownicą sally, było mnóstwo anime w tym czarodziejka z księżyca no i przełomowy Dragon Ball 🙂 Potem niestety w telewizji przestały lecieć bajki tego typu. I kilka lat później zaczęłam czytać mangi na pewnej stronie. Nawet teraz sprawdziłam, że to było 10 lat temu gdy założyłam konto na tej stronie 🙂 Wchodzę na stronę jak co dzień, patrzę a tam nowa zakłądka: Dramy. Nie miałam pojęcia co to, no ale wchodzę. Ku mojemu zdziwieniu japoński serial o nazwie Nabuta wo produce. Teraz gdy obejrzałam tak wiele dram japońskich, koreańskich, tajwańskich, tajlandzkich itd. wydaje mi się nijaki. Pewnie zrezygnowałabym po pierwszym odcinku, ale wtedy powiem wam, że po obejrzeniu tego serialu byłam w niebo wzięta, miałam wrażenie, że odkryłam nowy świat xD nowa kultura, film o młodzieży to było takie “inne” 🙂

Użytkownik
gosik115

A moja przygoda z dramami zaczęła się banalnie,po prostu na tv 2 została puszczona Cesarzowa ki.I od tej pory jestem maniaczka dram.Pozdrawiam

Andzia94
Użytkownik
Andzia94

Moja przygoda zaczęła się całkiem niedawno aczkolwiek sądzę że za szybko się nie skończy. Parę miesięcy temu w TV widziałam kawałek filmu historycznego o wojnie w Korei, Braterstwo Broni. Szukałam oczywiście potem tego filmu, a następnie aktora Jang Dong Gun, i, przeglądając jego zdjęcia trafiłam na scenę z A Gentlemens Diginity, co mnie całkowiecie wciągnęło a po zakończenie tej dramy w kilka dni, cały tydzień zmagałam się z kryzysem egzystencjonalnym 😉 . Potem szukałam czegoś podobnego, i zaczęłam ogładać Andante, Temperature of Love, While You Were Sleeping, a ostatnio obejrzałam wszystkie odcinki Introverted Boss , głównie dlatego że tematyka dramy, a konkretnie głowny bohater jest w wielu aspektach do mnie podobny, i po jej skończeniu sama nie wiem co mam ze sobą zrobić, znowu 🙂 A od pierwszych dram do k-popu krótka droga, tak więc i on mnie wciągnął 🙂 Pozdrawiam i dzięki ekipie Dramaqueen za świetne tłumaczenie 😉

yonyggaaaa
Użytkownik
yonyggaaaa

Moja przygoda zaczęła się od kultowej bajki ” DRAGONBALL ” obejrzalam całą serię w bardzo krótkim czasie i byłam tym oczarowana.. w gimnazjum miałam koleżankę która oglądała anime, poleciła mi kilka tytułów i tak stałam się animemaniakiem, w końcu z ciekawości zaczęłam oglądać azjatyckie filmy gdy wyczerpał mi się limit ciekawych anime.. szukając ich znalazłam stronki, między innymi dramaqueen i gdy skończyły się filmy z nudów włączyłam jeden serial i tak do tej pory głównie co oglądam do koreańskie seriale.. nic mnie tak nie podnosi i nie pociesza jak dwie zerwane nocki z rzędu aby obejrzeć 16 odcinków jakiejś komedii z odrobiną dramatu..

Użytkownik
agis_05

Witam, moja przygoda z Dramami zaczęła się.. dobre 10 lat temu 🙂 Brat pokazywał mi swoje ulubione anime i jakoś tak dla zabicia czasu sięgałam po więcej i więcej… po pewnym czasie na jednej stronie znalazłam dramę HANA KIMI znanej również jako Hanazakari no Kimitachihe. I wpadłam… zakochałam się w Sunie Oguri i Tomie Ikuta… a więc skoro oni to także Hana Yori Dango, Gokusen, Nobuda Produce itd. itd…Czy jestem maniaczką .. nie wiem… oglądam kilka dram robię sobie przerwę i znowu powtórka z rozrywki… obejrzałam już ogromną ilość filmów i dram, a po kilka wracam co jakiś czas. Życzę każdemu takiej ekscytacji jaką Ja czuję zaczynając kolejny serial 🙂 ps. Shun dalej jest moim Number One !!