Witajcie! To pierwszy post od dawna, który nie dotyczy zapowiedzi dram koreańskich. Ostatnio brak czasu zrobił swoje i nie mogłam dodawać postów tak często, jak bym tego chciała. Tu mam tłumaczenia dram, jesienne seanse, robienie grafik, adminowanie, uczelnia, dom i czasem brakuje niewiele do dokończenia postu, a nie ma nawet na to czasu. No, ale dość o tym. Ten post jest już właśnie sugerowany tym, co pisaliście w ankiecie. Otóż 77,75% głosujących chciałoby oprócz samych opisów poczytać także moją opinię, co jest dla mnie wielkim, ale miłym zaskoczeniem. Dlatego właśnie przygotowałam dzisiaj dla was post, w którym wyrażę opinię na temat dram i filmów, które miałam okazję niedawno oglądać. Jedne z nich było warto obejrzeć, inne wręcz przeciwnie i do tego właśnie nawiązuje tytuł tego postu.  Ten wpis jest w stylu tego o tajlandzkiej serii U-Prince, tylko tematyką są tytuły, które niedawno oglądałam. Poprzez ten post chciałabym skonfrontować moje opinie z waszymi, a jeśli jeszcze nie oglądaliście tych tytułów, to chciałabym się dowiedzieć, czy czekacie na nie, czy też nie. Oczywiście, to tylko moja opinia, podyktowana moim gustem, więc nie musicie się z nią zgadzać. Niemniej jednak czekam na każdą opinię, bo jestem ciekawa waszych odczuć.

My Secret Romance

  • Info

    Kraj: Korea
    Rodzaj: Drama
    Gatunek:
    Komedia romantyczna
    Zwiastun: Klik
    Obejrzałam: 9/13

  • Opis

    Cha Jin Wook pochodzi z zamożnej rodziny, prowadzącej potężną firmę. Mężczyzna zwykle nie angażuje się w poważne związki, jednak kiedy spotyka Lee Yoo Mi, która nigdy nie miała chłopaka, wszystko się zmienia. Para spędza ze sobą noc, lecz o poranku kobieta znika, pozostawiając skonsternowanego Jin Wooka samego. Po trzech latach oboje spotykają się ponownie, udając, iż się nie znają.

  • Nie warto: 3,5/10

    Drama zainteresowała mnie swoimi zwiastunami. Uznałam, że to będzie fajna komedia romantyczna, trochę odważniejsza niż te typowe koreańskie romanse i postanowiłam, że kiedyś zrobię sobie maraton. Kiedy już jakimś cudem wygospodarowałam wolny czas, wzięłam się za tę dramę. Przyznam, że z początku było w porządku, jednak im dalej w las, tym gorzej. Niestety, ale ilość pocałunków w dramie nie jest w stanie załatać dziury powstałej w wyniku braku fabuły. Nie byłam w stanie dotrwać do końca, bo szczerze powiedziawszy, nic się tam nie działo i byłam już znudzona schematami, które ciągle się powtarzały, ale tak naprawdę do niczego nie prowadziły. W dziewiątym odcinku miarka się przebrała i porzuciłam seans. Dramy raczej nie skończę oglądać.

Today’s Kira Kun

  • Info

    Kraj: Japonia
    Rodzaj: Film
    Gatunek:
    Romans, dramat, ekranizacja mangi
    Zwiastun: Klik
    Obejrzałam: Całość

  • Opis

    Ninon Okamura jest licealistką, która nie ma w szkole przyjaciół, a koledzy jej dokuczają. Dlatego też dziewczyna lubi spacerować sama po parku. Pewnego dnia spotyka tam kolegę z klasy – Yuiji Kirę i dowiaduje się, że jest on nieuleczalnie chory i został mu rok życia. Wówczas Nion obiecuje mu, iż będzie przy nim przez 365 dni w roku, które mu jeszcze pozostały. Chłopak godzi się na to, ale w miarę upływu czasu zaczyna czuć coś do dziewczyny. Jak potoczą się ich losy?

  • Warto: 8/10

    Pewnego sobotniego wieczoru przeglądałam sobie różne strony z filmami i tam napotkałam na tę japońską ekranizację mangi. Ja nie czytam mang, co więcej, ostatnie ekranizacje mang, które oglądałam, bardzo mnie zawiodły i nawet nie miałam w planach oglądania kolejnych. Ale nudziło mi się wtedy, nie mogłam też znaleźć niczego lepszego, więc włączyłam, nie mając jakichś większych oczekiwań. Film, po dość niemrawym początku, okazał się być przyjemny. Nie powiem, aby to było jakieś wielkie kino, ale biorąc pod uwagę inne ekranizacje mang, które oglądałam, ta jest naprawdę dobra. Główna para jest fajnie dobrana, a historia przyjemna, starająca się gdzieś zahaczyć o poważniejsze tematy, bo są one tu pokazane tak łagodnie. Jeśli ktoś szuka przyjemnego filmu, ten warto obejrzeć.

Drowning Love

  • Info

    Kraj: Japonia
    Rodzaj: Film
    Gatunek:
    Romans, dramat, młodzieżowy, ekranizacja mangi
    Zwiastun: Klik
    Obejrzałam: Całość

  • Opis

    Natsume Mochizuki była modelką magazynu w Tokio, jednak pewnego dnia przeprowadza się do małego miasteczka Ukigumocho. Dziewczyna jest z tego bardzo niezadowolona i przygnębiona. Wtedy przypadkiem spotyka Koichiro Hasegawę, który to jest dość specyficznym chłopakiem, co sprawia, że Natsume jest nim zafascynowana. Tak zaczyna się ich historia miłosna.

  • Nie warto: 3/10

    Na ten film skusiłam się za sprawą zwiastunów, które mnie zaciekawiły. Gdy tylko zobaczyłam, że pojawiły się napisy, zabrałam się za oglądanie, odstawiając inne zajęcia na bok. Jednakże zawiodłam się, bo nie byłam w stanie zrozumieć, o co chodzi w tym filmie. Akcja gna naprzód jak szalona, a ja nie czytałam mangi i może dlatego nie byłam w stanie pojąć, o czym tak naprawdę jest ten film. Oglądając inne ekranizacje mang, nie miałam takich problemów. “Drowning Love” oglądałam już jakiś czas temu, a do dzisiaj nie rozumiem, o czym on był i jakie przesłanie niósł. Oczywiście, są takie wielce artystyczne filmy, na których trzeba się mocno skupić, aby zrozumieć ich sens, jednak nie sądzę, aby ten taki był. Może ci, którzy czytali mangę, byli w stanie go zrozumieć, jednak ja nie mam pojęcia, o co w nim chodziło. Jeśli wymagana była znajomość mangi, powinni byli o tym napisać, wtedy bym się za niego nie zabierała.

Chicago Typewriter

  • Info

    Kraj: Korea
    Rodzaj: Drama
    Gatunek:
    Romans, fantasy, suspense, tajemnice
    Zwiastun: Klik
    Obejrzałam: 13/16

  • Opis

    Han Se Joo jest sławnym autorem bestsellerów. Mężczyzna doświadcza blokady twórczej. Przypadkiem trafia na tajemniczą maszynę do pisania, która wykazuje niezwykłe możliwości. Pod jej wpływem mężczyzna ma wizje dotyczące trójki przyjaciół, żyjących w latach trzydziestych. Dostrzega w nich kobietę, która jest łudząco podobna do Jeon Seol – weterynarz, miłośniczki książek i od niedawna antyfanki Se Joo’a. Pisarz chce wykorzystać wizje do napisania książki, jednakże nie jest w stanie. Wtedy na jego drodze pojawia się tajemniczy pisarz widmo, Yoo Jin Oh. Jaką tajemnicę skrywa maszyna do pisania i wizje pisarza?

  • Warto: 10/10

    Ta drama to jest moja jedna wielka miłość. Oglądam ją w miarę tego, jak tłumaczę i moim zdaniem, to jest jedna z najlepszych dram tego roku, choć bardzo niedoceniana. Historia jest niezwykle ciekawa, jestem na 13 odcinku, a wciąż trudno mi rozwikłać zagadkę, którą przygotował dla nas scenarzysta, co jest świetne, bo drama nie jest przewidywalna. Mimo iż akcja dramy rozgrywa się w 2017 roku, a także w latach 30., nie jesteśmy zdezorientowani, a przeskoki w czasie są zawsze na miejscu. Scenografia lat 30. jest niezwykle klimatyczna, a ścieżka dźwiękowa idealnie to podkreśla, dodając jeszcze tajemniczości. Aktorzy świetnie odgrywają swoje role, a Yoo Ah In pokazuje tutaj swój niezwykły kunszt aktorski. Ponadto drama ma wiele zabawnych scen, na których można się uśmiać. Została tutaj zachowana równowaga gatunkowa. Jeśli ktoś nie oglądał tej dramy, to powinien, bo naprawdę warto.

Kleun Cheewit

  • Info

    Kraj: Tajlandia
    Rodzaj: Drama
    Gatunek:
    Romans, dramat
    Zwiastun: Klik
    Obejrzałam: 15/15

  • Opis

    Jeerawat jest sławną modelką i aktorką. Pewnego dnia kobieta powoduje wypadek drogowy, zabijając młodą kobietę. Okazuje się, że ofiara była narzeczoną Sathita – prawnika, który teraz szuka zemsty. Mężczyzna nie wie, że tak naprawdę Jeerawat została odurzona narkotykami przez swojego ojczyma. Sathit jest przekonany o winie Jeerawat i utrudnia jej życie na każdy możliwy sposób. Jednakże z biegiem czasu mężczyzna dostrzega jej dobrą stronę i pomimo nienawiści zaczyna rodzić się w nim uczucie do niej.

  • Warto, jeśli ktoś lubi gatunek: 3/10

    Tak, obejrzałam typowy lakorn i aż sama się nadziwić nie mogę. Zrobiłam to, bo wiele osób pisało, że chcieliby coś o nich poczytać, a żebym mogła coś o nich napisać, muszę się z nimi zaznajomić. Wybrałam ten tytuł, gdyż miał wysokie oceny i wiele osób było wprost zachwyconych tym lakornem. Muszę przyznać, że aktorzy naprawdę dobrze zagrali, szczególnie główna bohaterka, która była charyzmatyczna. Główna para miała naprawdę dobrą chemię, ale ta fabuła była tak poplątana, pełna niedomówień, że dostawałam szału. Nikt nikogo nie słuchał, każdy dochodził do własnych wniosków, że aż czasem miałam ochotę powiedzieć bohaterom, aby się zamknęli i chociaż raz wysłuchali drugiej osoby. Główni bohaterowie dosłownie się żarli z nienawiści, a potem nagle sobie pomagali. To zdecydowanie za dużo jak na moją blond głowę. Jeżeli ktoś jest fanem lakornów z gatunku slap & kiss, to będzie zachwycony tym tytułem, jeśli jednak ktoś nie miał z tym styczności, to mózg może wybuchnąć.

To wszystkie tytuły, które miałam ostatnio okazję obejrzeć bądź jeszcze oglądam. Oczywiście, w przypadku dram oceniałam jedynie te, w których obejrzałam już ponad połowę, aby wydać w miarę obiektywny osąd. Co wy sądzicie? Mieliście już styczność z tymi tytułami? A może oglądacie teraz jakieś inne, które możecie polecić bądź odradzić? Jeśli tak, to czekam na wasze komentarze. Mam nadzieję, że w przypadku niektórych tytułów zachęciłam was do oglądania. Często niektóre dramy i filmy to takie ukryte perełki, które mało kto ogląda, gdyż nie grają w nich popularni aktorzy bądź tytuły nie były dobrze rozreklamowane. Dlatego liczę na to, że uda mi się odkryć takie tytuły i podzielić się nimi z wami.

Sonda

No i już tradycyjnie czas na sondę. Oglądaliście te tytuły? A może przeczucie podpowiada wam, które z nich są godne uwagi? Jeśli tak, zagłosujcie w sondzie i wybierzcie te tytuły, które waszym zdaniem warto będzie obejrzeć, a które nie. Sprawdzimy w ten sposób, czy wasze zdanie i przeczucie pokrywa się z moim.

Zagłosujcie w sondzie i wybierzcie tytuły, które warto obejrzeć. Wyniki zostaną ogłoszone w kolejnym poście “Bliskie spojrzenie”, więc czas na głosowanie macie do następnego takiego postu.

Prezentowane wyżej “My Secret Romance” i “Chicago Typewriter” możecie obejrzeć na DramaQueen i wyrobić sobie własną opinię.

3
like
4
love
0
haha
0
wow
0
sad
0
angry

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

32 Komentarze
« Older Comments
  1. Avrall
    Avrall says:

    mo ja polecam polecam lakorn //// kleun cheewit //// bardzo juz go widzialam ale naj bardziej zobaczylabym z napisami po pl ””na 100 10 /10 to

  2. hoshi
    hoshi says:

    Bride of the Water God – ooo tego nie dało się oglądać pomimo obsady…

    Z lakornów fajne jest tegoroczne You’re my destiny remake dobrze nam znanych tw i kor dram Fated to love you 🙂

    Za chicago trzeba się w końcu wziąć zwłaszcza, że nic co leci zbytnio mi się nie podoba. Ale to po Black i I’m not robot

« Older Comments

Dodaj komentarz