Kingdom

キングダム / Kingudamu / 王者天下

Starożytne Chiny, schyłek Okresu Walczących Królestw. Porywczy Shin i roztropny Hyou, osieroceni w wojnie domowej, dorastają razem jako niewolnicy. Chłopców łączą nie tylko silne więzi przyjaźni, ale i talent do fechtunku, wytrwałość oraz ambicja. Obaj marzą, by zapisać się na kartach historii jako najsłynniejsi z Wielkich Generałów, co dla niewolników wydaje się być nieosiągalne. Pewnego dnia przypadkowo poznany szlachcic wykupuje jednego z nich i zabiera ze sobą do pałacu. Za sprawą tego nieoczekiwanego spotkania bohaterowie zostają rzuceni w sam środek kolejnej wojny domowej, a ich losy splatają się z losem młodego króla, Eiseia.

Film jest adaptacją mangi o tym samym tytule autorstwa Yasuhisa Hara.

[Liczba głosów: 39 Ocena: 4.7]

Ta treść jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.

Informacje

Gatunki: akcja, wojenny, historyczny, polityczny
Czas trwania: 134 min.
Produkcja: Japonia
Emisja: 19 kwietnia 2019
Projekt grupy: DramaQueen
Tłumaczenie: Lsky
Korekta: mys
Upload: Akuma

You need to login or register to bookmark/favorite this content.

.

Subskrybuj
Powiadom o
48 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
SugaLove2019
11 miesięcy temu

Wow!
Zapowiada się ciekawie jest to jakaś odskocznia od koreańskich romansów które tak namiętnie oglądam nie mogę się już doczekać.

Azja_M
Azja_M
11 miesięcy temu

Mnie też ciekawi ta produkcja:) Historyk i to w japońskim wydaniu, koniecznie trzeba zobaczyć 🙂 Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam 😍

szymki
szymki
11 miesięcy temu

Japoński historyk opowiadający o Chinach.
, jestem też lubi historyki więc się chyba odmelduje na @Anitę też nie trzeba czekać…..pozostałe Gadułki – ????

Arynka
Arynka
11 miesięcy temu
Reply to  szymki

Hmmm…. Absolutnie nie jestem fanką japońskich produkcji… Poczekam na opinię Gadułek 🤪

Anita19701970
Anita19701970
11 miesięcy temu
Reply to  szymki

Historykowi nie odpuszczę.
Gadułki będę🙂🙂🙂.

Domowisko
Domowisko
11 miesięcy temu
Reply to  szymki

Historyk? Dawno nie oglądałam, więc się melduję. Myślę, że Gadułki dołączą. 😉

sloncemz1
11 miesięcy temu

Wow, to jest bardzo dobry film. Już to widziałam na innej stronie i są nawet plany drugiego odcinka. Niestety przez koronawirusa pracę nad kolejną częścią są podobno wstrzymane.

sloncemz1
11 miesięcy temu

Czemu mój komentarz został usunięty? Co w nim było nie tak? To jest czasami szczyt bezczelności w waszej strony. Co to za inwigilacja?

mshusky93
11 miesięcy temu
Reply to  sloncemz1

Spokojnie, system często sam wstrzymuje natychmiastową publikację komentarzy. Sami nie wiemy, czym kieruje się ten algorytm, kierując niektóre z nich do akceptacji. Niemniej czytamy wszystkie wasze komentarze.
Tak czy siak, pisanie o tym, że oglądało się na innej stronie stanowi naruszenie regulaminu – czyli wyciąganie konsekwencji z regulaminu jest z naszej strony bezczelnością???
I nazywanie tego inwigilacją jest po prostu śmieszne, bo inwigilacja to “tajna obserwacja kogoś lub tajny nadzór nad kimś”, a nasz system po prostu przekazuje komentarze do moderacji i procedura wcale nie jest tajna 😉

Sonyeon
11 miesięcy temu
Reply to  sloncemz1

A czy twój komentarz nie jest niegrzeczny? System odrzuca część komentarzy do akceptacji przez moderatora- robi to wyrywkowo. My nie siedzimy 24 godziny na dobę, by sprawdzać i akceptować wasze komentarze. Między twoim pierwszym a drugim wpisem minęły 4 minuty, a ty już się wściekasz i nas obrażasz. Wiesz, co to jest inwigilacja? Chyba nie do końca. Na każdej stronie moderatorzy akceptują lub odrzucają komentarze – jest to norma, zgodna z przepisami.
A co w twoim komentarzu jest nie tak? W regulaminie jest zapis, że nie wolno pisać o tym, że coś się gdzieś już oglądało, nie wolno komentować też czegoś, co jeszcze nie jest opublikowane – czyli złamałaś regulamin. Ale i tak ci zatwierdziłem ten komentarz. Wybacz, że nie wcześniej, ale pracuję, nie mam czasu stale sprawdzać strony.

Aniak
Aniak
11 miesięcy temu

Japoński historyk to jest coś co pamiętam z dzieciństwa ale czarno-białe i mistrza Kurosawy. Wtedy trudno mnie było odkleić od telewizora. 🙂 Czekam cierpliwie na kolorowego historyka. Trailer jest super.:)

szymki
szymki
11 miesięcy temu
Reply to  Aniak

OOOOO to na bank “Siedmiu samurajów” super film….

Aniak
Aniak
10 miesięcy temu
Reply to  szymki

Nie tylko:) Był jeszcze “Tron we krwi ” i parę innch

ge-mini23
11 miesięcy temu

Bardzo dobry film, oglądałam już jakiś czas temu z polskim tłumaczeniem na innej stronie z dramami Szkoda, że nie zabieracie się za tytuły, które nie są jeszcze przetłumaczone na język polski.

xiviex
xiviex
10 miesięcy temu
Reply to  ge-mini23

Ciesz się z tego co dostajesz.. bo masz to za darmo. Jeszcze 20 lat temu można było pomarzyć o takim dostępie do wszystkiego za darmo. Filmiki na youtube np. fitness czy kursy językowe są za darmo… a mimo wszystko każdy tylko narzeka.. każdy wybiera projekt, który lubi..
Praca tłumacza też nie jest łatwa. Po za tym oni to robią za darmo dla ludzi, a niektórym nic się nie podoba. Ja np. korzystam głównie z tej strony dram po polsku więc dopiero się natknęłam na ten film, więc to nic złego, że go przetłumaczyli : )

Linnet
11 miesięcy temu
Reply to  ge-mini23

Myślę, że twierdzenie, iż nie zabieramy się za tytuły, które nie są jeszcze przetłumaczone na język polski, jest bardzo niesprawiedliwe. Na naszej stronie znajduje się mnóstwo projektów, których tłumaczenie jest wyłącznie na DQ. Poza tym wybierając projekty, kierujemy się naszymi upodobaniami, a nie tym, czy istnieją już napisy w języku polskim i tak już pozostanie. Na przyszłość proszę nie pisać takich komentarzy. Twoja wypowiedź jest niezgodna z naszym regulaminem 😉

szymki
szymki
10 miesięcy temu

Chciałam tylko odpisać, że obejrzałam. Im bliżej końca, tym bardziej schodziło ze mnie powietrze.
Nawet Yamazaki Kento nie był wystarczającą siłą napędową.

Spoiler Pokaż
fantazja
fantazja
10 miesięcy temu

Super film. Kiedy będzie druga część, wiecie coś?

Vellamo
Vellamo
10 miesięcy temu
Reply to  fantazja

Narazie ze względu na CoVid wstrzymano zdjęcia :/

Azja_M
Azja_M
10 miesięcy temu

Film ciekawy i podobał mi się.Trochę mało realistyczne obrazy walk, bo ile razy można się podnieść po ciosach 🙂 i być nie do pokonania, ale pomimo tego dobrze się oglądało. Marzenia mają wielką moc,co pokazał nam Shin :). Ale w filmie szczególnie mnie urzekł Wielki Generał Ouki swoją charyzmą. Może nie było go za wiele na ekranie a jednak dał się zapamiętać. Dziękuję Ekipie za pracę nad tą produkcją 🙂

xiviex
xiviex
10 miesięcy temu
Reply to  Azja_M

W anime można, a ten film bazuje na anime i mandze 🙂 Więc mogą powstać ile im się podoba. xD

Zenobi z Nairobi
Zenobi z Nairobi
10 miesięcy temu

Po przeczytaniu peanów na temat tego “dzieła” trzeba było to obejrzeć. Więc po beczce miodku pora na dziegieć ode mnie. Drogie panie to że ktoś biega w fikuśnych ciuszkach to jeszcze nie znaczy że film jest historyczny 🙂 proponuje zajrzeć do encyklopedii co oznacza nazwa film historyczny. Po drugie fabuła- niestety badziewna 90% anime bije to na łeb. Zaś adaptacja Rurouni Kenshin to przy tym dzieło sztuki.Doceniam ciężką prace tłumaczy ale mam pytanie czy ostatnio nie było ciekawszych Japońskich produkcji np; Samuraj marathom1855. Ktoś nie bardzo obyty w japońskiej kinematografii historycznej jest gotów pomyśleć po obejrzeniu paru takich “dzieł” że Nippon zapomniał już kto to Akiro Kurosawa i obecnie produkuje pseudo hoolwodzkie badziewska klasy C. Nie mniej dziękuję serdecznie za prowadzenie tej strony i ciężką pracę. Zaznaczam że jest to moja subiektywna opinia do której skłoniły mnie superlatywy wypisywane tutaj na temat tego filmu.Wrednego zgreda pasjonującego się Historią. Pozdrawiam. aha i jeszcze jedno odpowiedzi typu jak się nie podoba nie oglądaj są pozbawione sensu – jak mogę wiedzieć czy coś jest fajne lub nie jeśli tego nie obejrzałem.

Vellamo
Vellamo
10 miesięcy temu

Rouroni Kenshin jest uznane do tej pory jako jedna z najlepszych adaptacji anime (drugie o ile się nie mylę to Gintama) i tak naprawdę potem jest duuuża przepaść między resztą adaptacji. Ale nie znaczy to, że Kingdom jest złe. Co do hasła “historyczny”…możemy się zgodzić, ze rzeczywiście jest bardziej kostiumowy niż historyczny, ale prawda jest taka, że wszelkie serwisy filmowe (przynajmniej anglojęzyczne i japońskojęzyczne), które przepatrzyłam pod kątem tego filmu, określają go jako “historyczny”, więc nietrafiony adres zaczepki. Zresztą, to samo można powiedzieć o Red Cliff (Chi Bi Johna Woo, które z chęcią bym tu zobaczyła), który teoretycznie też uznawany jest za historyczny, a sam reżyser orzekł, że jest w nim tylko 50% faktów historycznych. I tak jak powiedziała , nie każdy musi lubić twórczość Kurosawy i jemu podobnych 😉

Azja_M
Azja_M
10 miesięcy temu

Film historyczny prawie nigdy nie odzwierciedla 100% prawdy historycznej i w zależności od wizji reżysera jest ona rożnie przedstawiona i różnie dawkowana. Akcja tego filmu toczy się w królestwie Qin, przed zjednoczeniem Chin, a więc film jest jak najbardziej historyczny. Nie wiem czy jest to pseudo hollywoodzkie badziewie, bo mnie się podobało. Na pewno nie jest to film na miarę Akiro Kurosawy, ale też nie każdemu podobają się filmy Akiro. Ja do tego podeszłym z dystansem, nie oczkując nie wiadomo jakich faktów historycznych, po prostu liczyłam na dobrą zabawę. Komentarze w większości są pozytywne bo nam się podało. Też nie widzę tu jakiejś nieziemskiej euforii dotyczącej tej produkcji więc nie wiem czemu stwierdziłeś, że to dzieło.

Miss Hurricane 🌪💜
10 miesięcy temu

Po lekturze Twojego komentarza wyszukałam sobie definicję filmu historycznego i przeczytałam, że to “stosowana w Polsce nazwa gatunku filmowego traktującego o wydarzeniach historycznych, prezentuje wydarzenia przeszłości, relacje, dokumenty i wspomnienia. Nazwa stosowana zarówno do filmów o charakterze rekonstrukcji historycznej, jak i interpretacji reżyserskiej minionych wydarzeń.”. Cóż, o rekonstrukcji tutaj mówić nie możemy, jednak to podejście swego rodzaju historycznej fikcji bardzo przypomina “hoolywoodzkie badziewie” o tytule “300”, które swoją drogą określa się powszechnie jako “dramat historyczny”. Dlatego też osobiście uważam, że ton zdania rozpoczynającego się od “Drogie Panie… ” jest nie na miejscu. Jeśli chciałeś wyrazić opinię, iż nie uważasz, że to produkcja stricte historyczna, mogłeś to zrobić bez wbijania szpileczki Ekipie 😉

Drugi element Twojej wypowiedzi, do którego chciałam się odnieść, to pytanie “czy ostatnio nie było ciekawszych Japońskich produkcji”. Otóż, pewnie były. (Jeśli takowe znasz, to zawsze możesz zaproponować tytułu Ekipie w przeznaczonym do tego miejscu). Nie mnie oceniać, czy ciekawsze i lepsze, bo nie jestem znawczynią japońskiej kinematografii. Wiem natomiast, że każdemu podoba się coś innego. Zarówno tłumaczce, która wybrała akurat ten film, jak i mnie, która wspomagała ją w tworzeniu napisów do niego, gdyż dopiero zaczyna swoją przygodę na DQ, film się podobał. Czy w świetle Twojej wypowiedzi powinnyśmy poczuć się źle, że coś takiego nam się podobało i zaprzestać prac nad japońskimi filmami, na których się, jak twierdzisz, nie znamy i, co gorsza, szerzymy takie zgorszenie wśród innych? To oczywiście pytanie retoryczne, za jego pomocą chciałam Ci uświadomić, jak ja odebrałam ton Twojego komentarza. Znów wbijasz nam szpileczkę, ale w jakim celu? A tak, bez tych szpileczek, to byłabym w stanie nawet przyznać Ci rację…

Czy tutaj moglibyśmy się zgodzić, że każdy jest inny i każdemu może (i powinno) podobać się coś innego, jednak opinie powinniśmy wyrażać w sposób odpowiedni? Dla przykładu można przeczytać zamieszczony wyżej komentarz : nie do końca jej się podobało, ale była w stanie wyrazić to odnosząc się do własnych odczuć i opinii na temat samego filmu, nie wytykając nikomu niczego. Myślę, że wymaganie takiego sposobu wyrażania się nawet od “wrednego zgreda pasjonującego się Historią” nie jest z mojej strony fanaberią.

Dorotasz
Dorotasz
10 miesięcy temu

Nie znikajcie tylko z Internetu . Jesteście wyjątkową platformą – dzięki Wam można obejrzeć wiele naprawdę interesujących filmów. Ten taki jest. Właśnie oglądam. I polecam.

Jagoda
10 miesięcy temu

Dziękuję za tłumaczenie i umieszczenie “Kingdom” na DQ. Bardzo lubię filmy o tematyce historycznej. Szczególnie jeżeli dotyczą Chin, której kultura i filozofia są mi bliskie. Tutaj nieco się “zmęczyłam” baśniowością, olbrzymami, fruwaniem podczas walki i tego typu pomysłami. Ale obejrzałam z przyjemnością jako taki krótki “odskok” od poważniejszych i trudniejszych projektów jak na przykład drama “Six Flying Dragons”.

kotori7
kotori7
10 miesięcy temu

WoW^_^ podobalo mi sie! dobre kino 🙂 aktorzy znani mi z komedii romantycznych mogli tutaj udowodnic ze potrafia cos wiecej niz robic maslane oczy i plakac;) wszystko gralo a muzyka swietnie podkreslala klimat!
dzieki ekipo DQ za literki bo warto to bylo obejrzec!

Vellamo
Vellamo
10 miesięcy temu

Jezusie Nazareński, jak ja kocham ten film!!!
Jak lubicie przygodówki okraszone kostiumówką to polecam z czystym sumieniem. Ryo Yoshizawa całkiem nieźle radzi sobie z podwójną rolą spokojnego, nieco chłodnego w obyciu króla Eiseia oraz inteligentnego, zdolnego ale biednego sługi Hyou. Kento Yamazaki jako mocno porywczy Shin jest przekonywujący. Totalnie gorąca głowa, która mocno mi się skojarzyła nie wiedzieć czemu z InuYashą (Eisei to świetny odpowiednik Sesshoumaru) – to tak dla mangowco – animowców 😉
Generał Ouki, który należy do Wielkich Generałów i jest postacią, na której Shin chce się wzorować, jest osobą tajemniczą, prawie do końca nie miałam pojęcia komu służy – czy prawowitemu władcy, czy uzurpującemu sobie władzę bratu.
Film skupia się głównie na postaciach Eiseia i Shina, a trochę mi za mało postaci brata i rozwinięcia jego charakteru. Co do historyczności…No cóż, o ile wiem, to część postaci rzeczywiście historyczna jest, ale część jest kompletnie wymyślona na potrzeby mangi/anime/filmu, więc raczej nie liczyłabym na stricte historyczny film. Raczej jest to dla mnie kategoria kostiumowa.
Ciekawe plany, całkiem wartka akcja, trochę ładnych walk z bronią białą, albo zwyczajne mordobicie i KarYouTen, która wygląda jak mały chłopiec, a w rzeczywistości jest chłopczycą.
Film jest pierwszą z trzech części planowanych – i dobrze. Bo niby jakieś wątki się tu zamknęły, ale po seansie ma się wrażenie niedosytu i czeka się na dalszy ciąg.
Teoretycznie kanwą jest opowieść ze starożytnych Chin, ale japońskością mi tu bije na wskroś – może to kwestia tego, że aktorów wiele razy już widziałam w dramach, a może styl nakręcenia?…
I jeszcze jedno – jest na podstawie mangi/anime. Wobec tego jeśli ktoś chce się bardziej wgłębić temat, albo poznać dalsze losy bohaterów, warto znaleźć i obejrzeć 😉
Tak samo zresztą jak i ten film.

Domowisko
Domowisko
10 miesięcy temu

Obiecałam, że się stawię i jestem. Przyzwyczaiłam się do koreańskich produkcji (tylko takie oglądam), więc tu wszystko było dla mnie trochę inne.

Spoiler Pokaż

Dziękuję Ekipie za ten film, pozdrawiam:)

Vellamo
Vellamo
10 miesięcy temu
Reply to  Domowisko

Chyba mamy podobne odczucia, bo ja po prostu nastawiałam się na przygodówkę w kostiumach i to dostałam. Może dlatego nie jestem zawiedziona, tylko nawet zadowolona 😀 Też właśnie odczułam, że postacie potraktowane są nieco po macoszemu, jedynie historie Shina i Eiseia są głębiej zarysowane, przez to trochę ciężko wczuć się w klimat. Ale jeżeli nie oczekuje się eposu, to film jest naprawdę spoko.

Zenobi z Nairobi
Zenobi z Nairobi
10 miesięcy temu

WoW. Trzy odpowiedzi i to jak długie. Punktowanie prawie jak w walce o czempionat wagi ciężkiej. Było by nietaktem nie odpowiedzieć? To może primo: film historyczny teoretycznie ma tło historyczne i trzyma się realiów. Laik może z niego dowiedzieć się paru faktów.W wymienionych Ruruoni Kenshin jakieś tam fakty są. Stoczone bitwy faktycznie miały miejsce, realia wprowadzania ery Meiji oddane dosyć dobrze. daty możliwe do sprawdzenia. W adaptacji komiksu” 300″ podstawowe fakty też są zgodne. Był Leonidas , Kserkses, 300 spartańskich Hoplitów. To że sceny batalistyczne były jakie były to już inna kwestia. W Kingdom zaś postacie są …mityczne? coś jak Wilhelm Tell narodowy bohater szwajcarów posiadający tę przewagę nad innymi bohaterami ,że jego istnienia nie da się udowodnić. Czego dowiedzałem sie z Kingdom ? Niczego. Tyle o filmie historycznym. Sekundo: Po przeczytaniu komentarzy stałych bywalczyń oczekiwałem fajerwerków. Liczyłem na realistyczne walki, Inteligęntne dialogi prowadzone przez nietuzinkowe postacie. Tutaj główny bohater głównie drze mordę, sceny walk jak z chińskich filmów kung -fu z lat 80 ( tak samo realne jak we wspomnianych 300). I postacie tak przerysowane jedne krystalicznie dobre drugie totalnie złe.
Tertio ostatnie ale najważniejsze nikogo nie zamierzałem moim poprzednim komentarzem obrażać. Pisałem go na gorąco zaraz po obejrzeniu filmu. I być może nieświadomie wbiłem jak to jedna z Pań określa szpileczki. Zatem zapewniam iż następne komentarze jeśli będą to będą bardziej- wywarzone? Liczę jeszcze na nie jedną polemiką przy następnych tytułach.
MWH.

Awisa
10 miesięcy temu

Nie wiem, jak można nazwać film “historycznym” jesli w nim z historii jest tylko nazwa siedmiu królestw ( chyba nawet nie wszystkich) i okresu wojen, które toczono. Tylko mnie tu nie zjedzcie za to zdanie, ja nie mam na myśli gatunku, tylko tego, że widzowie nazywają to historykiem i przyjdzie tu kolejny widz, mniej doświadczony 😀 i naprawdę będzie myslałm, że takie wydarzenia miały miejsce.
Co do drugiej części tego filmu, ktoś tutaj napisał, że zdjęcia do niej przerwano – bo CoviD -19, nie, nawet ich nie rozpoczęto a potwierdzenie, ze takowa będzie dostaliśmy od Kento i ekipy dopiero w tamtym tygodniu. Fani zastanawiali się nad pewnymi ujęciami, które widzieliśmy wcześniej w bts i tym się sugerowali, ze ta 2 cześć już powstaje, ale to było tylko gdybanie.
Postać Shina moim zdaniem ( jeśli bierzemy ten film jako trylogię, bo cześci mają być 3) miała być taka niedojrzała, nadgorliwa, niepohamowana, wkurzająca czasami, żeby później móc pokazac progres w jego dojrzewaniu, braniu odpowiedzialności za to co mówi i robi. W miarę jak jego marzenie będzie sie spełniać on bedzie sie zmieniał 😉

Anulama
Anulama
10 miesięcy temu

Historyczny, czy nie, to nie zmienia faktu, że poświęcenie dwóch godzin na jego obejrzenie nie było stratą czasu. Nie jestem znawczynią wielkiego kina, ani nawet tego średniego – oglądam to, co dostarcza mi emocji i nie wymaga maksymalnego zaangażowania intelektualnego, bo od tego mam wymagającą tego pracę. To ma być rozrywka i ten film nią zdecydowanie jest. Przyznaję, że hałaśliwa odsłona Yamazakiego na początku mnie irytowała, jednak Shin jest prostym chłopakiem, bez nabytej na dworach ogłady, więc jego zachowanie jest jak najbardziej zrozumiałe. Może gdyby pokrzykiwał po chińsku odbiór byłby nieco “słabszy”, bo język japoński sam w sobie jest dość “poszczekujący”. Dla kontrastu język generała Oukiego był niemal śpiewny, co zupełnie nie pasuje do takiej postaci. Jednak sam generał jest postacią pełną sprzeczności i zapewne w kolejnych częściach zaprezentuje całą, zapewne zupełnie niespodziewanych, twarzy.
Same walki były nieźle pokazane, choć zadziwiające było to, że po krwawych scenach miecze wojowników były zaskakująco błyszczące, czasem pojawił się jakiś zakrwawiony fragment ostrza. Po obejrzeniu sporej liczby chińskich produkcji – głównie wuxia – wyskoki wcale nie były takie “lotne”, przecież nie skakali między budynkami albo po szczytach drzew 🙂
Zdecydowanie nie żałuję czasu poświęconego na obejrzenie tego filmu i jestem bardzo wdzięczna Ekipie za spolszczenie napisów. Dziękuję gorąco!

Vellamo
Vellamo
10 miesięcy temu

Ależ piękna dyskusja 🙂 @Avisa – dzięki za sprostowanie odnośnie info o zdjęciach. zdawało mi się, że na jakimś portalu filmowym czytałam o przyczynie, ale być może coś pomieszałam.
To ja jeszcze obronię główne postacie, bo w całej tej dyskusji chyba coś umknęło: film przede wszystkim jest na podstawie anime o tym samym tytule, tudzież mangi – chociaż znacznie łatwiej odnieść mi filmowe postacie do tych z anime, bo jestem właśnie na świeżo po obejrzeniu pierwszej serii, z której film obejmuje mniej więcej połowę odcinków. I powiem tak: postacie filmowe świetnie odpowiadają tym z anime, aktorzy spisali się bardzo dobrze. Shin jest narwańcem, który szybciej robi niż myśli i jest bardzo intuicyjny. Eisei jest raczej taktykiem – ma być przeciwieństwem Shina, co jest podkreślone zarówno w filmie, jak i w anime. Ouki…kto tam go grał?….A mam. Ousawa Takao – jest po prostu cudowny. Dokładnie taki sam jest w anime. Niby wielki facet, którego wszyscy się boją, ale ma bardzo śpiewny głos, identyczne maniery z tym delikatnym uśmieszkiem i czasem specyficzny humorek, sugerujący jego odmienną orientację. Wobec tego pod względem odwzorowania postaci raczej nie mam nic do zarzucenia. O co można się czepiać, to spłycenie fabuły, chociaż w zasadzie anime też nie ma jej za głębokiej. To w zasadzie tylko kwestia długości trwania serii odcinkowej vs. film. Serial mógłby nas bardziej wprowadzić w świat siedmiu królestw, film ma problem, by to udźwignąć, właśnie ze względu na czas. Owszem, można by było wrzucić sceny batalistyczne, albo więcej walk…Ale to chyba nie do końca o to chodzi w tej historii, bo walki to nie jest główna oś. Osią jest droga Shina do zostania Wielkim Generałem i zjednoczenie siedmiu królestw przez Eiseia… Film jest poniekąd pewnym wprowadzeniem, i uważam, że to całkiem niezły początek.

Awisa
10 miesięcy temu
Reply to  Vellamo

W takim razie muszę się wziąć za anime, czytałam mangę, bo było mi to potrzebne, stąd wiem jakie te postaci tam są 😉

Vellamo
Vellamo
10 miesięcy temu
Reply to  Awisa

Znacznie lepiej idzie wszystko zrozumieć. Tak jak w zasadzie większość adaptacji – bez podstaw jest ciężko 😉 I powiem Ci, że Ouki jest naprawdę mocno nietuzinkową osobą. 🙂

Lubisz wojenne?

Jeśli tak, przejrzyj nasze filmy z tego gatunku i wybierz kolejny tytuł do obejrzenia.

Nic dla ciebie?

Skoro tak, zaproponuj nam tytuł, który chciałbyś, abyśmy przetłumaczyli.

0 0 vote
Article Rating