Info

  • Tytuł oryginalny: オオカミ少女と黒王子
  • Tytuł (latynizacja): Okami Shojo to Kuro Oji
  • Gatunek: komedia romantyczna, szkolny, ekranizacja mangi, młodzieżowy
  • Czas trwania: 116 min.
  • Produkcja: Japonia
  • Emisja: 28 maj 2016
  • Projekt grupy: DramaQueen
  • Tłumaczenie: Oridna
  • Korekta: Scandalous84
  • Upload: Sagushka, Monikay

Opis

Erika Shinohara jest uczennicą pierwszej klasy liceum. Dziewczyna podczas rozmowy ze swoimi przyjaciółmi wymyśla historię dotyczącą jej chłopaka. Problem w tym, że tak naprawdę Erika nie ma chłopaka. W końcu jej przyjaciele zaczynają powątpiewać w jej historię, a ona nie wie już, jak kłamać. Właśnie wtedy dziewczyna dostrzega na ulicy przystojnego chłopaka i robi mu potajemnie zdjęcie. Pokazuje to zdjęcie w szkole i mówi wszystkim, że przedstawia ono jej chłopaka. Okazuje się, że na zdjęciu jest Kyouya Sata. Chłopak uczęszcza do tej samej szkoły, co Erika. Nie mając wyjścia dziewczyna opowiada Kyouyi o swojej sytuacji i prosi go, aby udawał jej chłopaka. Kyouyi jest przystojny, ale posiada też mroczną stronę.

Film na podstawie mangi autorstwa Ayuko Hatty pt. “Okami Shojo to Kuro Oji”.

You need to login or register to bookmark/favorite this content.

[Głosów:374    Średnia:4.1/5]

Film         

Ta treść jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.

92 Komentarze
« Older Comments
  1. Madziqowa says:

    Nie oczekiwałam po tym filmie zbyt wiele, bo japońskie ekranizacje jak wiadomo mają dość specyficzny klimat, jednak oglądałam inne (również japońskie) filmy, bądź krótkie dramy i było wiele zdecydowanie lepszych od tego. Mimo wszystko nie mogę powiedzieć, że film sam w sobie był zły, gdyż oglądałam wiele gorszych od niego.

  2. NekoQueen
    NekoQueen says:

    Świetny film♥ Jeśli podobała wam się manga lub anime to adaptacja którą jest te film także podbije wasze serca ♥
    Kilka faktów zostało zmienionych i kilka momentów pominiętych ale mimo wszystko bardzo miło się oglądało 😉
    Polecam każdemu, a tym którym spodobał się film i chcą zobaczyć dalsze losy bohaterów polecam przeczytać mangę ,,Wilczyca i Czarny Książę” Manga nadal wychodzi więc możecie śledzić ich losy na bieżąco ^^

    • wilczalapa
      wilczalapa says:

      Och tak, Ookami shojo była chyba moim pierwszym shojo-tasiemcem, i bardzo dobrze wspominam tak samo anime jak i mangę, które są pełne humoru i oczywiście romansu, który mimo wszystko jest dziwaczny haha. A Czarny książę, mimo, że to straszny cynik i czasami chce się go nienawidzić, to po prostu się nie da, a jeśli chodzi o film? Dopiero się teraz za to zabieram i mam nadzieję, że będę się dobrze bawić jak na oglądaniu anime ^^

  3. MissTricky
    MissTricky says:

    W sumie fajny film, jako, że jestem wierną fanką koreańskiego kina to nawet przyjemnie mi się to oglądało. Ubóstwiam tego aktora, nie potrafię ocenić czy ma talent, czy nie, ale bardzo przyjemnie się na niego patrzy 😉
    Głównym problemem tej produkcji są baaaaaaaaaardzo dziwne kadry. Jak to już ktoś wyżej wspomniał, jakby film kręcili licealiści xd
    Te dziwne przeskakiwanie z twarzy na twarz… masakra! Ale to na szczęscie da się przeboleć, bo fabuła i aktorzy ratują ^^
    Nie jest to mistrzostwo, ale wstydu też nie ma… no i Kento <3

  4. Yloru
    Yloru says:

    Tak szczerze- wole anime. Teoretycznie te same dialogi co w anime więc jedyne na co mogę narzekać to na WYGLĄD aktorów (a przynajmniej tego jednego – Kyouyi (głw bohater jakby co xD)).
    W anime miałam głównych bohaterów namalowanych więc nie musiałam se wyobrażać jakby to wyglądało w prawdziwym życiu. Kyouyi kompletnie nie wygląda tu właśnie jak ,,książe”. Ma ciemniejszą karnacje co już nie jest zbyt ,,książęce” (XD) a już nie wspomnę o tych blond włosach. Miałam szczerze nadzieję, że jeżeli jest gościu blondynem to dadzą przynajmniej jakiegoś przystojnego europejczyka a nie jakiegoś Chińczyko-Japończyka, który ma blond perukę (I tak szczerze- przez to właśnie, że nie powiedzieli dużo o Kyouyi mogłam se wgadać, że ma jakieś europejskie korzenie czy coś i po prostu jego rodzice/dziadkowie zamierzali zamieszkać na stałe w Japonii i przez to nawet ma branie).
    Azjatom właśnie bardzo pasuje ciemny kolor włosów a szczególnie tym o takiej karnacji. Jeżeli facet ma być przystojny to według mnie jednak powinni właśnie to zrobić ewentualnie ominąć już te blond włosy tak jak zrobili z najlepszą przyjaciółką Eriki, za co powiem wam- wielki plus bo bałam się na początku efektu różowych(?) włosów. Również ucieszyłam się, gdy zobaczyłam, że główna bohaterka też nie jest taką jakąś mega modelką, tylko właśnie taką średnią typową japonką, czyli wygląda tak, jak opisywano ją w anime. 😀 A i tak; wiem, że Azjaci mają wielką fazę na jasne włosy, ale no- DLA MNIE nie wygląda to za dobrze.
    Ale jak już mówiłam- film spoczko tak jak anime i mg polecić tylko właśnie z tym miałam problem. 😀
    I proszę nie bierejcie do siebie mojej wypowiedzi- napisałam tu po prostu co uważam. >.< ;d

  5. nixavixa
    nixavixa says:

    Historia sama w sobie fajna i urocza. Wykonanie amatorskie, niektóre sceny trwają o wiele za długo (np. kiedy Erika wychodzi z mieszkania Kyouyi i zaczyna sobie śpiewać, sama scena trwa chyba z 1,5 minuty i nic się tam nie dzieje poza jej brzęczeniem), niektóre sytuacje wręcz absurdalne. Anime jest o wiele lepsze. Powiem tyle, że końcówka filmu jest do zaakceptowania i nawet cute ^^

« Older Comments

Dodaj komentarz