Forum DramaQueen

Pełna wersja: Pierwsza obejrzana drama
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5
Z określeniem pierwszej dramy mam podobny problem co baka_neko, ale mniej więcej zapadły mi w pamięci trzy dramy, którymi chyba mogę określić swoje początki w polskim fandomie dramowym, szczególnie że oglądałam je jedna po drugiej: "Nobuta Wo Produce" Japonia, "Time Between Dog and Wolf" Korea Płd. oraz "Mars" Tajwan.

PS. tomasia, udało Ci się, Twój wpis był tak unikatowy, że aż w moich oczach pojawiły się łzy Płacz
Moją pierwszą dramą było "Blood". Byłam u babci, nudziłam się strasznie, więc postanowiłam poskakać po kanałach. Skaczę, skaczę, aż w końcu doskoczyłam do KBS World. Akurat leciało "Blood", nie pamiętam już nawet który odcinek. Tak się wkręciłam, że siedziałam i przez 3 godziny oglądałam XD Niestety, były to już dalsze odcinki, więc zaczęłam szukać pierwszych po polsku w necie. Trafiłam na DQ i tu zostałam <3
Moja pierwsza:

Tatta Hitotsu no Koi - zaciekawiła mnie, ale nie ukrywam, że miałam mieszane uczucia Uśmiech

Następnie były: Bokura go ita ( miałam chwilę zwątpienia, czy to jest to, co chce oglądać :Język , Piece - podobnie, Rich man, poor woman - spodobało mi się i to dość bardzo i w końcu - Waking love up - i tutaj przepadłam totalnie, 40 odcinków w dwa dni Duży uśmiech Jednak nadal nie były to dramy koreańskie Oczko  Ale szybko trafiłam na Secret ( Bi-mil ) i wtedy też zostałam na dobre przy dramach koreańskich Oczko

Nie zapomnę, jak przez pierwsze kilka dram miałam problem, żeby odróżniać aktorów... Język Myślałam, że nigdy tego nie ogarnę Oczko
KwiatWschodu napisał(a):PS. tomasia, udało Ci się, Twój wpis był tak unikatowy, że aż w moich oczach pojawiły się łzy
Mam nadzieję, że ze śmiechu Oczko
Moją pierwszą dramą była Nobuta <3 I tak zaczęła się moja miłość do NEWS (wiadomo PI XD) potem Dragon Zakura, Hana Yori Dango (mala odmiana od NEWS ale nadal JE XD), Litr Łez i My Boss my Hero a potem to już lawinowo poszło po kolei po dramach z chłopakami z NEWS i nie tylko Duży uśmiech

Ale jest mega sentyment do tych pierwszych <3
Na początku były filmy i to od nich, na dobrą sprawę się zaczęło. Jednym z pierwszych było My little bride, po nim zaczęłam szukać innych koreańskich tworów i trafiłam na, chyba nieistniejącą już stronkę, ma której było wszystko ładnie wypisane - kto i gdzie grałUśmiech Tak owocnie spędziłam 2-3 lata i nawet, w oczy rzuciło mi się coś takiego jak dramolista u poszczególnych aktorów, ale nie podejrzewałam, że komuś przyszło do głowy "to" tłumaczyćJęzyk Aż nie potrzebowałam obejrzeć "I'm cyborg but that's ok" i trafiłam na love-drama, a to była już prosta droga na różne fora tłumacząceUśmiech No, ale miałam napisać jakie były pierwsze dramy:0 Pierwszą z pierwszych była "Nobuta wo produce" i przez jakiś czas oglądałam głównie japońskie produkcje, ale los chciał bym natknęła się na "Boys before flowers" i to była miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej obejrzenia. Przez jakiś czas dzieliłam swą uwagę między Japonię i Koreę, by tą pierwszą po pewnym czasie prawie całkowicie porzucić- teraz oglądam tylko okazjonalnie. Było trochę o pierwszej japońskiej, było o koreańskiej, więc przydałoby się napisać o tajwańskiej, tu sprawa jest troszkę bardziej skomplikowana:p Na pierwszy ogień poszła"ToGetHer" i kompletnie nie przypadła mi do gustu, ale, że staram się dawać wszystkiemu drugą szansę to postanowiłam obejrzeć coś innego, padło na "Rolling Love" a że było trochę lepiej to postanowiłam zaryzykować, w końcu do trzech razy sztukaDuży uśmiech Trafiłam na "Marsa" i to był strzał w 10 Duży uśmiechD Teraz tajwańskie dramy (trochę dzieląc miejsce z chińskimi) zajmują zaszczytne drugie miejsce. Klasyfikacja(Język) wygląda więc tak:
Korea, Tajwan/Chiny, sporo dalej Japonia....no i na szarym końcu, prawie nie oglądane lakornyUśmiech
Przeglądając sobie tablice pod rząd wyświetlały mi się posty znajomych i grupek kpopowych i w jednym poście był ss z dopiskiem: "Z jakiej to dramy??", ktoś w komentarzu odpowiedział, że to "Sassy, Go Go". Sam screen mnie rozbawił i pomyślałam, że zacznę oglądać tą dramę. Trafiłam na DQ i zobaczyłam, że jest 1 odcinek, więc go obejrzałam, nie zrażałam się jakoś zbytnio, ponieważ będąc lekkim kpoperem jestem przyzwyczajona do azjatów. Po tym jednym odcinku pomyślałam, że obejrzę jeszcze jakąś i zobaczyłam w tydzień "Bride of the Century". Nie wiem, którą zaliczyć jako pierwszą, skoro jednej obejrzałam pierwszy odcinek jako pierwszej, a drugą skończyłam, więc chyba lądują na tym samym miejscu na liście. ;')))
Pewna osoba poleciła mi Playful Kiss. Oczko Po któryś odcinku porzuciłam ją, bo zamiast główna bohaterka mnie rozbawić to mnie irytowała strasznie swoją tępotą . Po tym wybraną przeze mnie dramą było Hana Yori Dango.
(23-07-2016, 18:43)Seira napisał(a): [ -> ]Pewna osoba poleciła mi Playful Kiss. Oczko Po któryś odcinku porzuciłam ją, bo zamiast główna bohaterka mnie rozbawić to mnie irytowała strasznie swoją tępotą . Po tym wybraną przeze mnie dramą było Hana Yori Dango.

Już nie bądź taka tajemnicza. Duży uśmiech Zapomniałaś też dodać, że 2 wybór też był uwarunkowany przez tą "pewną osobę". Szczerbol
Moją pierwszą dramą było japońskie hana kimi, polecone przez koleżankę ze studiów Język. I o ile mi się wtedy podobało to widocznie nie na tyle żeby zacząć oglądać kolejne... Potem była kilkumiesięczna przerwa i jakoś tak trafiłam chyba na turecki remake full house. A, że nie było do niego napisów to stwierdziłam, że oglądnę koreańską wersję. I tak już wsiąkłam. Szczególnie po obejrzeniu  coffee prince - mojej 2 koreańskiej dramy  Duży uśmiech
Stron: 1 2 3 4 5