Dwa dni temu na naszej stronie na facebooku przedstawiliśmy wam małe statystyki dotyczące pracy ekipy i dziękujemy za wszelkie ciepłe słowa z waszej strony, bo są naprawdę motywujące.  Jednak dzisiaj chciałabym przedstawić wam mało przyjemny problem, który dotyka nas w zasadzie od zawsze.
Na samym początku chciałabym napisać, że praca naszego zespołu opiera się na zasadach „NON-PROFIT” oraz „od fana dla fana”.

Tym razem zarzucono nam, iż jakość naszych tłumaczeń pozostawia wiele do życzenia, w związku z tym chciałabym się do tego odnieść (pełna treść wiadomości w załączeniu postu na facebooku– oczywiście bez danych komentującej osoby). Pozwólcie, iż wypunktuję swoje „myśli” analogicznie do przedstawionych nam zarzutów:

1. „Błędne tłumaczycie nawet proste zdania z j. koreańskiego […] co pokazuje, że w ogóle nie znacie nawet języka angielskiego” – jeśli ktoś choć raz miał do czynienia ze światem tłumaczeń, będzie wiedzieć, że nie ma nic gorszego od dosłownego przekładu, zdanie po zdaniu. Jeśli wolicie czytać napisy, w których istnieją tzw. „kalki tłumaczeniowe”, odsyłam was w inne miejsca, bo tutaj tego nie zastaniecie. Nasz język jest pełen synonimów i bardzo ciekawych związków frazeologicznych, które czynią tłumaczenia bardziej przystępnymi dla widza. Trzeba również pamiętać o tym, że tłumaczenie ma w jak największym stopniu umożliwić widzowi zrozumienie treści, dlatego wielu kwestii nie tłumaczy się dosłownie, bo po prostu w języku polskim nie miałyby one większego znaczenia. Nie znamy języka angielskiego? Zapewniam was, że znamy. Jeśli tłumaczymy dramę, w której występują bardzo fachowe terminy, bardzo często dokonujemy konsultacji – kolokwialnie rzecz ujmując „doktoryzujemy się” w danej dziedzinie, co swoją drogą poszerza nasze horyzonty.  Nasi stali widzowie na pewno zauważyli, że często umieszczamy dopiski, wyjaśniające te najtrudniejsze terminy.

2. „Szwankuje u Was składnia, pojawiają się liczne błędy interpunkcyjne, językowe.”  – Nie będę kłamać, że w naszych tłumaczeniach nie ma błędów, bo owszem, takowe się zdarzają. Jednak staramy się, aby było ich jak najmniej, toteż przykładamy dużą uwagę do samego tłumaczenia i korekty napisów. Jeśli wydaje wam się, że tłumaczenie to wrzucenie napisów do tłumacza google, a korekta to zwykłe „przeczytanie tekstu” i sprawdzenie literówek,  to wasze wyobrażenie jest błędne. Sama współpraca tłumacza z korektorem jest bardzo ważnym etapem, gdzie często wspólnie omawiamy potencjalne błędy.

3. „To nie jest jakość HD tylko co najwyżej 480”. – Nasze odcinki wrzucamy na różne playery, które często mają możliwość wyboru jakości. Z definicji HD wynika, że jeden z stosowanych przez nas formatów 720p  o rozdzielczości 1280×720 pikseli jest obrazem w jakości HD.

4. „Oprócz tego porzucacie dramy […]” – To prawda. Zdarza nam się porzucać dramy, jednak nie w takiej ilości, jak nam się to zarzuca. Musicie pamiętać, że rotacja w składzie ekipy jest spora i osoby, które odchodzą, często zostawiają nam niedokończone projekty. Gdybyśmy mieli kończyć wszystkie porzucone projekty, na stronie nie pojawiałyby się żadne nowości, a ekipa po prostu by się rozpadła, bo sam proces przestałby nam sprawiać radość.  Nieprawdą jest natomiast to, iż nie traktujemy widzów poważnie, gdyż zabieramy się za kilka projektów na raz i często kończymy jeden z nich albo żaden. Gdyby ktoś naprawdę dobrze przeanalizował pracę ekipy, wiedziałby, że są osoby, które nie porzuciły nawet jednego projektu, a  na „koncie” mają ich bardzo dużo. Jeśli jesteście ciekawi ile projektów ukończyli poszczególni tłumacze – dajcie znać, możemy przygotować dla was post, w którym przedstawimy indywidualne osiągnięcia członków ekipy.

5. I ostatni zarzut: „[…] dlaczego usuwacie dramy, nawet jeśli nie są tłumaczone do końca, a mają po parę odcinków? Nie lepiej opracować tag na dramy porzucone i tam właśnie wrzucić te o takim charakterze, zamiast bezczelnie usuwać?” – Cóż, jeśli nasze zachowanie jest naprawdę tak „bezczelne” to bardzo przepraszam w imieniu ekipy. Przychodzę z odpowiedzią dlaczego te dramy są schowane. Ano dlatego, że mimo iż pisałyśmy, że dana drama została porzucona, dostawałyśmy setki komentarzy odnośnie jej kontynuacji i tego, jak niekompetentni jesteśmy, dlatego ostatecznie podjęliśmy decyzję o usuwaniu takich dram ze strony.

W świetle naszych dotychczasowych osiągnięć uważam, iż takie komentarze są po prostu niesprawiedliwe i dlatego też postanowiłam bronić naszej ekipy. Mam również ogromną nadzieję, iż mój post nikogo nie uraził. Nie zamierzam pastwić się nad osobą, która ten komentarz napisała, a chcę po prostu wyjaśnić wam, że nasza „praca” jest nieco bardziej skomplikowana, niż niektórym z was się wydaje.

Pozdrawiam,

~ mshusky93

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

50
Dodaj komentarz

Please Login to comment
21 Liczba wątków
29 Liczba odpowiedzi na wątki
19 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
19 Ilość autorów komentarzy
dziomVIC1957 Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
dziom
Użytkownik
dziom

em, nie wiem czy powinnam to napisać, pewnie nie ale cóż… Chciałam zwrócił uwagę, że twoja wypowiedź była mocno agresywna (przynajmniej dla mnie, może tylko ja tak ją odebrałam) i mimo, że w 100% rozumiem waszą prace i jestem za nią dozgonnie wdzięczna to poczułam sie jagbyś krzyczała na tamte osoby zamiast na spokojnie wytłumaczyć co i jak ale no jagby to może być tylko moja interpretacja. Żeby naprostować uważam, że wypowiedzenie sie na ten temat było ważne i pewnie nawet konieczne i ciesze sie, że to zrobiłaś. Po prostu mimo iż na końcu sprostowałaś, że nie chcesz sie wywyższać to i tak mam wrażenie że to zrobiłaś. Myśle, że to może podpuszczać inne osoby do hejtu na te co napisały te komentaże na facebooku. Jestem zwolennikiem spokojnej rozmowy więc miałam po przeczytaniu tego po prostu niepokój dlatego to napisałam.

Inna sprawą o której chciałabym powiedzieć, że często zdażają sie pleyery które po prostu już nie działają. Wszystko zgłaszam tylko mam pytanie czy zostanie mi jakos napisane na e-meilu czy no cóż gdziekolwiek że błąd naprawiono czy też sama musze sprawdzać? Pytam bo jak narazie czekam o znak z nieba bo mam wrażenie że moje zgłoszenia po prostu nie dotarły ale nie chce naciskać wiec spokojnie, wszystko w swoim czasie ja cierpliwie zaczekam ^^