Byli policjanci, więc teraz czas na drugą stronę.

Każdy chyba oglądał (wszystkie części) „Ojca chrzestnego”, to klasyk, i ta muzyka… Znamy „Rodzinę Soprano”, „Nietykalnych” i parę innych seriali o mafii lub gangach. Troszkę teorii, jak zwykle za Wikipedią, czym jest ta mafia: jest to więc tajna organizacja przestępcza, nazwa zorganizowanej grupy przestępczej o dużych wpływach, powiązaniach z osobami na różnych szczeblach władzy, policją, biznesem, prowadząca działalność gospodarczą finansowaną z przestępstw, używana przez media nazwa każdej zorganizowanej grupy przestępczej.

Ale to nie wszystko. Ze słowem „mafia” wiąże się też ciekawa etymologia (i tu również za Wikipedią):

  1. Pierwsza to teoria o tym, jak to w Wielki Poniedziałek 1282 r. (Nieszpory sycylijskie) doszło do zgwałcenia włoskiej panny młodej przez francuskiego żołnierza.
    W odpowiedzi Sycylijczycy zaatakowali garnizon francuski i wyrżnęli Francuzów tam stacjonujących. Dodam, że ma fia znaczy po włosku „moja córka”.
  1. Druga teoria  głosi, jakoby „mafia” pochodziła od pierwszych liter hasła, które towarzyszyło Sycylijczykom podczas niewoli francuskiej pod rządami dynastii Andegawenów – morte alla Francia Italia anela – „śmierć Francuzom hasłem Włochów”.
  2. Trzecia nazwa (ale chyba mocno naciągana) ma być od pewnej czarownicy nazwanej przez inkwizycję Catarina la Licatisa nomata ancor Mafia, czyli „zuchwała, opętana władzą i wyniośle arogancka”.
  3. Czwarta (ale tu chyba odlot jest) ma pochodzić ze starofrancuskiego maufer – imię boga zła – lub od arabskiego míhal oznaczającego zgromadzenie.
  4. Piąta (ale czy prawdziwa?) nazwa „mafia” ma być skrótem od „Mazzini Autorizza Furti, Incendi, Avvelamenti” – Mazzini był zwolennikiem rozbojów, podpaleń i trucicielstwa jako sposobu walki z dynastią Burbonów.

No i jeszcze struktura mafii (oczywiście, za Wikipedią):

Info

  • Scenariusz

    Park Jae Bum – spod jego pióra wyszedł „The Fiery Priest”, „Good Manager”

  • Reżyseria

    Kim Hee Won – no jakżem się zdziwiła (!), toż to kobieta jest i reżyserowała m.in. „The Crowned Clown”…

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Krótki opis fabuły

W wieku ośmiu lat Park Ju Hyeong został adoptowany i wraz z nową rodziną wyjechał do Włoch, przybierając nowe imię: Vincenzo Cassano. Po ukończeniu studiów prawniczych zaczął pracować dla włoskiej mafii jako consigliere. Jednakże z powodu wojny pomiędzy różnymi gangami mężczyzna ucieka do Korei Południowej. Tam poznaje prawniczkę Hong Cha Young. Kobieta wraz ze swoim stażystą, Jang Jun Woo’em, nie cofną się przed niczym, by wygrać sprawę. Vincenzo jest tak zafascynowany kobietą, iż również postanawia na swój własny sposób wymierzać sprawiedliwość. Co się jednak stanie, gdy przeszłość mężczyzny zacznie się o niego upominać?

To nic osobistego (…) To czysty biznes. Prowadzę szczególną kancelarię. Jeden klient. – Mario Puzo, Ojciec chrzestny

Vincenzo Cassano jest adoptowanym synem don Cassano. To consigliere swojej rodziny, ustanowionym na to stanowisko przez swojego ojca. Nie będziemy wnikać, czy taki zabieg jest możliwy (chyba że ktoś z Widzów ma wtyki w familii i coś nam zdradzi), więc przyjmijmy ten fakt za „pewnik”. Z jednej strony papa Cassano wykazał się „okrucieństwem” wobec dziecka. Pojechał do innego kraju, adoptował chłopca (który zresztą, gdyby został w swojej ojczyźnie, miałby po całości przechlapane życie), przywiózł do swojej casa i przywiązał na całe życie. Z drugiej strony, kto lepiej doradzi ojcu niż utalentowany syn? Kto będzie lojalniejszy? Na kim i z kim można obgadać strategię „pracy” firmy? Utalentowany, elokwentny, zapobiegliwy, przewidujący i przystojny syn… czy był przygotowywany na kolejnego dona? Obawiam się, że famiglia nie przeżyłaby takiej innowacji, dlatego prawowity synalek chciał pozbyć się rywala… Zgadnijcie, do czego??? No do kolejnego stołka!!!! Rany, nawet tu zabijamy się o stołek????? Vincenzo wyjeżdża z Włoch, jego droga prowadzi do kraju urodzenia. Czy jedzie tam, by kontynuować mafijne przygody? Szukać matki? Ależ skąd, jedzie tam, bo… O nie, nie… Zapraszam do seansu…

Filmy i seriale o mafii (tej włoskiej, mafijnej) pokazują nam, że prawdziwy Don, ten włoski, troszczy się o rodzinę i współpracowników, dla wrogów będąc bezwzględnym. Nasza Głowa Rodziny Cassano (jej koreańskiej gałęzi 😊 ) też taki jest. Uczy się jej nowych członków, troszczy, jednocześnie spuszczając totalne bęcki każdemu, kto nadepnie rodzinie na odcisk.
W cały ten galimatias nasz bohater wplątał się „niechcący”. Miał zamiar zrobić totalnie coś innego z zajmowanym budynkiem, tymczasem zyskał nowy dom i nową rodzinę do zaopiekowania i bycia zaopiekowanym. Fakt, iż przez totalnie czysty przypadek w domu mieszkają ciekawi ludzie o ciekawych „specjalnościach”, to już inny scenariusz. Każdej stronie fakt mieszkania w takim tyglu wychodzi na dobre, a widz ma przy tym wyśmienitą zabawę i nie nudzi się (przynajmniej ja) na seansie.

Nie czarujmy się, że Vincenzo to pozytywny bohater. To włoski mafiozo, który, wrzucony na inny grunt, bardzo szybko się odnalazł i umiejętnie dostosował, wykorzystując swoją wiedzę, pieniądze i moment zaskoczenia przeciwnika…

Aktorstwo

Song Joong Ki jako Vincenzo. Czy wiecie, że gdyby nie kontuzja, aktor nie byłby aktorem, tylko łyżwiarzem szybkim? Brał udział w zawodach na szczeblu krajowym. Był pilnym uczniem (kujonem?), na egzaminie wstępnym do kolegium ogólnokrajowego zdobył 380 punktów na 400 możliwych i tym sposobem dostał się na Uniwersytet Sungkyunkwan. Będąc już w Seulu, w metrze wyłowiony został przez łowcę talentów (a może twarzy? Nieważne).  W zawodzie od 2008 r. Grał w „Descendants of the Sun”, na planie którego poznał swoją żonę Song Hye Kyo, niestety małżeństwo nie przetrwało i po dwóch latach para aktorska się rozstała. U nas na stronie oglądaliśmy go w „Kronikach Arthdalu” w podwójnej roli (więc i patrzenia było więcej 😊 ).

Jeon Yeo Been jako prawniczka Hong Cha Young. Zadebiutowała w 2015 r. w filmie „Zdrada”. W swojej karierze bardziej skupia się na rolach w filmach niż w dramach. Wzięła udział w filmie „Noc w raju”, jedynym filmie koreańskim zaproszonym na 77 Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji.

Ok Taecyeon jak Prezes… Nooooo… i tu bym poszalała, ale jestem „ograniczona” sama sobą. Króciutko więc, to raper, wokalista, tancerz, kompozytor, aktor i przedsiębiorca. Członek zespołu 2PM ze stajni JYP Entertainment. Aktor jako jedyny po 10 latach nie przedłużył kontraktu z JYPE i od 25.07.2018 r. jest pod opieką wytwórni 51K Entertainment. A kto stoi na czele jego nowej agencji? To aktor i nikt inny jak So Ji Sub. Nasz Uszatek  dalej promuje się i jest członkiem zespołu 2PM. Może dlatego też po zmianie agencji i zakończeniu służby wojskowej jako „Kapitan Korea” (służył w 9 Dywizji Piechoty w prowincji Gyeonggi jako asystent instruktora wojskowego) dojrzał do zmiany w jego rolach filmowych. Skoro ma teraz realny wpływ na to, co gra, pokaże nam coś ciekawego i innego niż tylko szeroki i olśniewający uśmiech.

Kwak Dong Yeon jako „Prezes Figurant”. Najmłodszy w tym gronie. Aktor w 2012 r. zadebiutował w serialu „My Husband Got a Family” stacji KBS. Drama osiągnęła oglądalność na poziomie 49,6%, zdobywając status „dramatu narodowego”, a sam aktor zdobył nagrodę na najlepszego młodego aktora podczas Korea Drama Awards w 2012 r.

Ulubione (i ciekawe) sceny

Spoiler Pokaż

I znowu dodam, że to nie wszystko. Zabawę miałam przednią, oglądając znowu dramę, i czasami łapałam się na fakcie, że oglądam, a nie piszę 😊

Uznanie

Dzięki @Hari i Jej nieocenionej pomocy mogłam uzupełnić tę sekcję, bo pierwotnie wyglądała zupełnie inaczej.

Tak więc w 2021 roku drama zebrała nagrody na:

  1. Brand of the Year Awards dla:
  • Najlepszy aktor – Song Joong Ki
  • Drama roku – „Vincenzo”
  1. Seul Internationale Drama Awards dla:
  • Najlepszy aktor – Song Joong Ki
  • Drama roku – „Vincenzo”
  1. Tokyo Drama Awards dla:
  • Najlepsza drama zagraniczna – „Vincenzo”
  1. Korean Popular Culture and Arts Awards (coroczna ceremonia wręczenia nagród przez rząd Korei)
  • Wyróżnienie prezydenta – Park Jae Bum (za scenariusz).

Oprócz w/w nagród jest jeszcze zainteresowanie opinii publicznej, czyli ranking Wikipedii (!!) Hura… I co my tu mamy. Najczęściej wyszukiwanym hasłem związanym z Koreą była drama „Vincenzo” ze średnią 27 798 odsłon dziennie!!!! Pobili film oskarowy „Minari” (24 176 odsłon) oraz BTS (21 689 odsłon).

Pierwszy odcinek osiągnął średnią oglądalność w Korei na poziomie 7,7%, a ostatni??… Ostatni to 14,6 %…

U nas na stronie oddało na nią głosy 711 osób, średnia ocen to 4,7, nie jest źle…

Ciekawostka – zagwozdka

Scenarzysta opisywanej dramy jest chyba fanem footballu włoskiego. Z czego to wnoszę? Już opisuję. Otóż Pan Park Jae Bum wykorzystał w swojej opowieści nazwiska dwóch piłkarzy włoskiego klubu AC Milan. Cassano Antonio grający na pozycji ofensywnego pomocnika lub cofniętego napastnika. Zawodnik mocno konfliktowy, a jego porywczość określana była mianem cassanaty. W klubie AC Milan grał w latach 2011 – 2012. Kolejne nazwisko wykorzystane zostało w sposób nietypowy… to „głowa” rodziny dachowców. Dzielny, choć uparty gołąb o imieniu Inzaghi. Wracamy znowu na boisko rossoneri i tam spotykamy Filippo Inzaghiego, piłkarza w latach 2001 – 2012, a obecnie trenera.

W dramie Prezes Samo Zło ogląda film – odc. 12, min. 32:33 – a tam? A tam chłopcy z 2PM, Chansung i Nickhun. https://www.youtube.com/watch?v=-EsWb5gQPOo link do zdjęć 😊 zza kulis.

Obie „główne” włoskie postaci, czyli Paolo Cassano (brata) oraz Lukę Vaquerę (współpracownika i prawą rękę) grali prawdziwi włoscy aktorzy. Nie są może sławni czy rozpoznawalni, ale zagrali w dramie, która ogarnęła świat i umysły widzów.

Garnitury marki BAROLO (które uwielbia i z klasą nosi Vincenzo) można kupić w Polsce. I tu uwaga… ostatnie sztuki kosztują 297,00 zł, ale wcześniej ta cena to… 1097,00 zł.

@Hari pomogła z tłumaczeniem filmików na YT i oto co znalazłyśmy. Zapytano kilka osób włoskojęzycznych na temat wymowy Song Joon Kiego i otrzymaliśmy informację, że jak na kilkutygodniowy, dość intensywny kurs językowy, poradził sobie znośnie. Jeśli zaś chodzi o otoczkę „włoską”, no to już kwestia scenarzysty, kilka błędów dość „rażących” dla prawdziwego Włocha, ale nie tak, by zaraz się oburzać i pisać petycje o wycofanie epka 😊

Czy warto?

No niech no pomyślę… Warto… a nawet trzeba zapoznać się z tym tematem. Tematem, jak sam scenarzysta określił w wywiadzie, który jest „gorzką pigułką okraszoną humorem celem lepszego przełknięcia”. Bo co my tu znowu mamy. Mamy konglomerat, który jest tak zadufany w sobie, że rozum nie ogarnia. Kancelarię prawną nastawioną na zysk i obronę bogatych przed biednymi. Od samego początku wiemy też, że drama nie będzie lekkim spacerkiem po polach i łąkach. To będzie marsz przez krzaki, z których od czasu do czasu wyjdziemy na udeptaną ścieżkę, która znowu zaprowadzi nas na manowce.

Jest to też drama o złych ludziach. Bo sam Vincenzo, jak wiemy, święty nie jest, za uszami ma też troszkę i Hong Cha Young. Całkiem sporo nazbierało się byłej pani prokurator, obecnie mecenas, oraz byłemu szefowi kancelarii prawniczej, obecnie prokuratorowi. O obu prezesach nie wspomnę, bo i jeden, i drugi braciszek do grona aniołów się nie zaliczają, a i Lucyfer przy nich to jakiś łagodny jest i potulny. Czy jako widzowie wybieramy mniejsze zło, jakim jest Vincenzo? No tak, on chociaż przejawia ludzkie uczucia wobec współpracowników (nie oszukujmy się, wobec brata przyrodniego również – lojalnie go ostrzega, że będzie bolało). Jest brutalny, ale przemoc nie sprawia mu „radości” jak głównemu antagoniście, czyli Uszatemu.

Drama „napakowana” jest stereotypami. Jest rasizm (nawet wobec consigliere innej rodziny), są „typowo” włoskie postaci, a kucharz jest tego przykładem, są gangsterzy źli i są tacy, których można jeszcze zreformować. Jest mamuśka, która może wszystko (i dokładnie to robi), oraz synek. Synek, który jest homoseksualny. Na ten watek chciałabym też zwrócić Waszą uwagę. Był tak delikatnie pokazany, nie był przerysowany, nie był nachalny, po prostu delikatnie był, rozbawiając nas przy okazji.

Jak pisałam pod dramą, osobiście nie jestem fanką drugiego sezonu (w ogóle w ostatnim czasie nie jestem fanką drugich sezonów). Dla mnie drama tak powinna zostać. Vincenzo załatwił swoje sprawy, koreańska rodzina dalej może na niego liczyć, a służby specjalne szukają go, niekoniecznie by go uziemić, ale po to, by wrócił bezpiecznie do domu i swojej nowej rodziny.

Domyślam się, że niektórzy Widzowie czują niedosyt. Jedni pragną romantycznego potwierdzenia uczucia dwójki bohaterów, innych interesują losy „złotego łóżka”, ale tu Was zasmucę. Drama (według stanu na 8.06.2021 r.) była na 9 miejscu Netflixa i była najwyżej ocenianym koreańskim serialem kablowym w historii (choć podejrzewam, że teraz wyżej jest „Squid Game”). Sam Song Joong Ki w wywiadzie, którego udzielił, też nie potwierdził drugiego sezonu.

Mój FB pokazuje mi czasami dziwne rzeczy, które niekoniecznie chcę zobaczyć.  Jakimż zaskoczeniem było dla mnie, gdy pokazał mi tuż po zakończeniu dramy reklamę firmy z koszulkami, a na jednej z nich był napis „Vincenzo na prezydenta” 😊 . Osobiście planuję zrobić sobie też koszulkę, tylko na mojej będzie napis „Dove sei Vincenzo my consigliere”… Więc jak gdzieś w Polsce zobaczycie kogoś w takiej koszulce, to mogę być ja lub ktoś, kto przeczytał ten tekst i zrobił sobie taką samą 😊

~ szymki

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

23 komentarzy:
  1. reiaoki
    reiaoki says:

    Zajmujący, wyczerpujący tekst. Ewentualny drugi sezon mógłby odpowiedzieć na pytanie, co się, do licha, stało z gołębiem Inazghim?
    Scenarzysta raczej nie jest fanem AC Milan, skoro przypisał tej drużynie w dramie kontakty z mafią i korupcję. 🙂
    Podejrzewam, że pisząc o zombie mogło chodzić Ci o „Pociąg do Busan”, a nie Ulsan. Chociaż właściwie Ulsan chyba tam mieli po drodze z Seulu w tym filmie 🙂
    Solidna i ciekawie podana dawka wiedzy, dzięki.

  2. Arynka says:

    Dużo ciekawostek – super robota.
    Dla mnie sceną roku w zakresie „niemożliwych” to scena jak z Hitchcocka 😜 z gołębiami w roli głównej.
    Dobrze, że romans nie wyszedł na pierwsze tło. Typowa, rozrywkowa czarna komedia. Dziękuję bardzo.

  3. Anita19701970
    Anita19701970 says:

    @szymki jak zwykle rewelacyjna recenzja.
    Uwielbiam szczególny szeguliki, wgłębienia się w dramę , by ukazać ją od ” kuchni ” , co w trawie piszczy czyli o Cassano i Inzaghiego,

    Spoiler Pokaż

    😀
    Ciekawostki których jest sporo.
    A osobiście uwielbiam dramę, za humor, za doprowadzenie nie raz do łez, za zaskoczenia i zdziwienia po nerwówkę.

    Spoiler Pokaż

    Dla mnie drama jest dziełem, od początku do końca.
    Jeszcze raz dziękuję.

  4. Bastet47 says:

    O mamma mia. Vincenzo.
    Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że dla mnie to była wspaniała przygoda, dużo śmiechu, trochę smutku a czasem nóż mi się otwierał w torebce. Co do drugiego sezonu, to raczej nie jest potrzebny, musiałby być co najmniej tak dobry jak ten, wolę czuć niedosyt niż rozczarowanie.
    @szymki dziękuję za recenzję, przeczytałam z przyjemnością i przy okazji dowiedziałam się co nieco.

  5. Azja_M says:

    Uwielbiam tę dramę i samego Vincenzo (nie wiem czy to sama postać mnie tak urzeka czy Song Joong Ki 😍) Recenzję przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Miło było powspominać. Gdyby miał być drugo sezon nie miała bym nic przeciwko…tym razem moglibyśmy przenieść się do Włoch.

  6. Aleksa_8 says:

    Kto jeszcze nie widział tej dramy to konieczne musi nadrobić zaległości. Jedna z najlepszych jakie widziałam. Każdy odcinek trzyma w napięciu. Fabuła w punkt, gra aktorska jedna z najlepszych, o czym by nie wspomnieć to w tej dramie wyszło. Nie chce spijlerować ale to w jaki sposób Vincenzo dokonał zemsty na tych, którzy podnieśli rękę na członków jego koreańskiej rodziny, robi wrażenie. Dziękuję za recenzję i w pełni się z nią zgadzam. Oglądajcie i odkrywajcie świat Vincezno, jego kumpla gołębia i pięknej pani prawnik.

  7. Aniak says:

    @szymki jak zwykle recenza super. Dzieki za sporą dawke różnych informacji dotyczących mafii i…..garniturów:) Też mam sporo ulubiomych scen. A co do kwestii wypowiadanych po włosku przez SJK- hm… nie każdy musi miec tzw lingwistyczne ucho i wtedy wymowa trochę kuleje. Ale co tam. Założyłam , że tak sobie rezyser wymyślił , że wymowa ma byc w stylu :”patrz mi na usta, mówie do ciebie duzymi literami”:) . Drama jest na liscie moich ulubionych a ostatnio stałam się wybredna (po 5 latach bycia dramomaniaczka tak mi się zrobiło:) ).

  8. feiversa
    feiversa says:

    @Szymki widziałam już wcześniej, że napisałaś, ale dopiero teraz udało mi się dotrzeć.
    Vincenzo, cóż to za bohater. Został moim ukochanym bohaterem fikcyjnym, pokonując samego wielkiego Lorda Voldemorta, który był na szczycie przez 10 lat. Drama przecudowna. Ja jeszcze nigdy nie oglądałam dwa razy tej samej dramy, ale do „Vincenzo” na pewno wrócę <3
    Dzięki za mnóstwo ciekawostek, o których nie miałam pojęcia. Pozostając przy footballu włoskim, kiedyś chciałam wyszukać tekst Vincenzo po włosku i wpisałam w wyszukiwarkę: "Vincenzo Italiano". Wyskoczył mi jakiś trener piłki nożnej 😀

    Taecyeon chyba naprawdę zmienił się po wyjściu z wojska. Widziałam go w kilku rolach, a w czasie oglądania "Vincenzo" dla porównania oglądałam też "The Game: Towards Zero", gdzie był, krótko mówiąc, kiepski. Za to jako Jun Woo, nie potrafiłam oderwać od niego wzroku. Oczywiście to Vincenzo był moim ulubionym bohaterem (wielbię Song Jung Kiego po obejrzeniu "Arthdal Cronicles"), ale Taecyeon miał tutaj w sobie to coś pociągającego, nie można było przejść obok niego obojętnie.

    Dziękuję za ten cudowny powrót do naszej włosko-koreańsko-polskiej rodziny Cassano 😉 Recenzja jest jak zwykle bardzo dobrze napisana.

    • szymki says:

      Nieważne która, ważne, że jesteś 🙂
      Jestem średnią fanką Harry Pottera i za każdym razem pytam Syna o co caman a On się denerwuje… nie wiem czemu 🙂 On jak ogląda ze mną dramę jest tak samo. 🙂
      „The Game: Towards Zero” była pierwszą dramą po wyjściu z wojska w której zagrał nasz Uszatek. Była to też chyba taka „próba” w którą stronę, aktorsko może zmierzać sympatyczny idol.

      • feiversa
        feiversa says:

        No to chyba przegapiłam datę produkcji. Myślałam, że to „Vincenzo” było jego pierwszą rolą po wyjściu z wojska 😀 No więc teraz chyba muszę zawędrować do pewnego emitowanego teraz historyka, żeby zobaczyć, czy Taecyeon zmienił się tylko na chwilkę, czy może dłużej będziemy mogli go podziwiać 😉

        Każdy z nas ma swoje własne wielkie miłości. Ja kocham jednocześnie „Harrego Pottera” (czytam teraz 3 część, nie wiem, który już raz) i dramy koreańskie.

  9. Welma says:

    Jestem dopiero w trakcie oglądania Vincenzo więc nie mogę powiedzieć za dużo, ale jak zawsze z przyjemnością przeczytałam Twoją recenzję. Mimo, że w moim przypadku to nawet nie połowa seansu to jestem już zakochana bez pamięci! Vincenzo, oczywiście, rewelacyjny, sama drama stoi takim humorem, który idealnie trafia w mój gust. Jeśli tak dalej pójdzie to mój chłop wyrzuci mnie za okno, bo co chwila nagrywam co lepszy fragment i podsyłam mu żeby mieć z kim komentować. Właściwie nie mam bohatera, który by mnie nie urzekł, obsada jest mistrzowska, Taecyeon również, ah, gra „podwójną rolę” (kto widział ten wie) i tak świetnie sobie z tym radzi, że jestem dla niego pełna podziwu. A Yu Yeo Bin… chyba jeszcze nigdy nie zakochałam się tak w kobiecej postaci, jej kreacja jest naprawdę rewelacyjna i świeża. Nie mogę się doczekać kiedy znowu zobaczę ją w jakiejś roli (chyba zachwyciła mnie bardziej niż sam Vincenzo, a przecież poprzeczkę postawił wysoko)

    • szymki says:

      Oglądaj a nie zawiedziesz się.
      Ja bawiłam się świetnie za pierwszym i drugim razem….
      Moi Chłopcy nie są kompatybilni ze mną w tym temacie aczkolwiek ostatnio Osobisty Mąż odpalił na TV „Alive” i zdziwił się, że koreański a ja się nie odzywałam, siedziałam cichutko by nie zapeszyć chwili ……

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz