Minęło sporo czasu od emisji tego projektu, jednak wciąż jest to produkcja, która zdecydowanie zapada w serce… Przypomniałam sobie o niej po ostatnio zwiększonej aktywności w komentarzach. Co w niej takiego pasjonującego? Przede wszystkim dla samych Koreańczyków była dość kontrowersyjnym projektem, który nie pozostawiał widza obojętnym. Drama może pochwalić się bardzo dokładnym odzwierciedleniem mechanizmów systemu nauczania w Korei, a dodatkowo fabuła jest wzbogacona o studium psychologiczne wielu postaci, co z pewnością pobudza do myślenia i pozwala spojrzeć widzowi z innej perspektywy. Drama wzbudzała wiele sporów podczas kręcenia, zwłaszcza że po raz pierwszy mieliśmy do czynienia z tak silnym naciskiem widzów na wybór aktorów czy wręcz protestami wymuszającymi zmiany scenariusza pod żądania fanów…

Info

  • Emisja

    04.01.2016 – 01.03.2016

  • Gatunek:

    komedia, romans, melodramat, psychologiczny, ekranizacja manhwy

  • Liczba odcinków:

    Szesnaście

  • Nadawca:

    Stacja tvN

  • Scenariusz

    Kim Nam Hee – na podstawie internetowego komiksu

  • Reżyseria

    Lee Yoon Jung (najsłynniejsza drama tej reżyserki to “Coffee Prince”)

Zwiastun

Opis fabuły

Hong Seol jest ciężko pracującą studentką, która wraca na uczelnię po rocznej przerwie. Jej rodzina jest biedna, dlatego dziewczyna ciężko pracuje. Z kolei jej senior – Yoo Jung, nazywany jest Panem Idealnym. Chłopak jest przystojny, wysportowany, miły, a ponadto bardzo dobrze się uczy. Jednak posiada on też mroczną stronę. Po pewnym czasie Seol czuje, że od kiedy ma do czynienia z Jungiem, jej życie zmienia się na gorsze. Czyżby chłopak robił to celowo?

Drama na bazie komiksu internetowego o tym samym tytule, autorstwa Soon Ggi.

Agresor czy ofiara?

Relacje Yoo Junga praktycznie z każdym są wyłącznie powierzchowne. Na pierwszy rzut oka to cudowny, doskonały senior – każdemu pomaga, wydaje pieniądze, wspiera, ale na żadnej z tych osób mu nie zależy. Perfekcyjnie manipuluje ludźmi i używa swojej inteligencji do brudnych taktyk, aby osiągnąć swój cel, którym najczęściej jest zwykła zemsta. Kiedy przestaje się uśmiechać, to możemy wręcz dostrzec jego psychopatyczne skłonności, a nawet brak uczuć i wyrzutów sumienia w stosunku do osób, które wykorzystał. Hong Seol, dostrzegając, jaki jest naprawdę, zaczyna go unikać, bo ją najzwyczajniej przeraża. Jednak okazuje się, że Yoo Jung ma specjalne uczucia dla Seol i jest wobec niej całkiem inny, niż dla pozostałych osób, a jego poczynania są wynikiem wielu nieporozumień z przeszłości… Dzięki temu bardziej rozumiemy okrutne i niepokojące zachowania Yoo Junga, a jego postać jest intrygująca i prowokująca. Bo przecież on nie bierze udziału w tym, co się przytrafia ludziom. Działa jedynie jak taki katalizator i pośrednik, genialnie zachowując dystans. Jest to tym bardziej ciekawie przeprowadzone studium jego postaci, że właściwie widzimy to z perspektywy Hong Seol, poprzez jej monologi, które wciągają widza w ten świat. Możemy w ten sposób wczuć się w jej myślenie.
Niestety, od 10 odcinka w wyniku nacisków widzów zabrano czas poświęcony Yoo Jungowi na rzecz Baek In Ho’a, czyli umożliwiono w bardzo szerokim zakresie przejęcie przez Kang Seo Joona głównej roli męskiej. Odbiło się to na fabule, ponieważ dość istotne sceny z Yoo Jungiem zostały po prostu wycięte i nie trafiły do emisji. Z tego powodu – mimo sympatii dla Seo Joona – uważam, że jakość dramy po 10 odcinku znacznie spadła, co wpływa na moją ocenę fabuły. Decyzja ta, wbrew pozorom opartym na popularności Seo Joona, wygenerowała masę negatywnych opinii. Na to nałożyła się też niezbyt dobrze przeprowadzona kampania reklamowa, która nie potrafiła wykorzystać kontrowersji wywołanych tą dramą. A przecież ten projekt był wielkim odzwierciedleniem rzeczywistości – kłopotów, niepowodzeń, zawiści, frustracji, podejrzeń, które można zwalczyć nawet będąc głęboko zranionym od dzieciństwa.

Aktorstwo

Jest to chyba moja pierwsza drama, o której czytałam, że czytelnicy komiksu internetowego dosłownie punktowali reżyserkę za każde odstępstwo od oryginału komiksu, i to do tego stopnia, że wpływano na obsadę dramy i wymuszono na producencie zatrudnienie Park Hae Jina do roli Yoo Junga. Akurat ten wybór okazał się naprawdę strzałem w dziesiątkę, bo mimo że Hae Jin jest starszy od pozostałej ekipy, to emanował niesamowitym talentem do odegrania tej roli. Jego gra fantastycznie pokazuje niepokojący charakter Yoo Junga, który w każdej niekorzystnej w jego mniemaniu chwili może wybuchnąć w bardzo nieprzewidywalny sposób, tłumacząc się pojmowaną przez niego w specyficzny sposób sprawiedliwością. Dla mnie ta rola połączyła w sobie fascynację i przerażenie, do czego może być zdolny człowiek w manipulowaniu drugą osobą. To jest wciągająca postać, która zdecydowanie angażuje widza do obserwowania, powoli odkrywając swój świat i swoje sekrety. Oczywiście muszę podkreślić, że Park Hae Jin to moja pierwsza wielka koreańska miłość, więc i tak walczę ze sobą, aby być obiektywną. To, jak Jung reaguje na otoczenie, jest intrygujące – jest bardzo zwodniczy i kalkulujący, ale nie jestem w stanie go winić ani myśleć o nim źle. Rzeczy, których doświadczył jako dziecko, nie nauczyły go współczucia czy empatii. Jest bardzo spostrzegawczy i dokładnie wie, jakie są prawdziwe intencje ludzi, którzy próbują się do niego zbliżyć. A on po prostu potrafi to wykorzystać na swoją korzyść. Świetnie pokazał umiejętność kontrolowania gniewu i trzymania emocji w ryzach. Jednym słowem – rewelacja.
Kim Go Eun również idealnie wpasowała się w odgrywaną postać. Oboje rewelacyjnie pokazali wzajemną niechęć, ostrożność czy obserwację, która powoli przeradzała się w miłość. Rewelacyjnie odtworzyła dziewczynę, która chciała się skupiać na minimalnej interakcji z innymi, dziewczynę wpadającą w kłopoty z powodu niefortunnych okoliczności i powolniejszego reagowania na to, co dzieje się wokół niej, dziewczynę, która nie jest wolna od życiowych i emocjonalnych problemów, dotyka ją niesprawiedliwość, jest nieśmiała, niezręczna, a każde jej spojrzenie czy westchnienie jest zrozumiałe dla widza. Kim Go Eun generalnie jest aktorką filmową. Specyfika kręcenia dram jest całkiem inna niż filmów, a “Cheese in the Trap” było jej pierwszą dramą (druga to “Goblin”). Bardzo podobała mi się w scenach, w których – mimo wcześniejszej biernej postawy – zbiera się na odwagę i uczy się bronić. Wspaniale pokazany rozwój postaci. Jej aktorstwo w tym projekcie naprawdę mnie poruszyło.
Chemia głównej pary jest bardzo wzruszająca i ciepła. Obserwujemy rozwój tego związku, to, jak się na siebie otwierają, jak zaczynają się rozumieć. Przez to ich związek nie był bajkowy, tylko realistyczny i wiarygodny. Nie czułam również różnicy wieku, chociaż dokładnie o niej wiedziałam.
Warto zaznaczyć, że dla Seo Kang Joona (“Are You Human?”) rola Baek In Ho’a okazała się przełomowa. Fenomenalnie gra na pianinie! Podobało mi się również, jak perfekcyjnie odtworzył przyjaźń z „Psim Futrem”. Zresztą Lee Sung Kyung – mimo odtwarzania drażniącej mnie osobiście w tej dramie postaci – zagrała również brawurowo, co obojgu otworzyło drzwi do dalszej kariery. Warto też wspomnieć o młodziutkim Nam Joo Hyuku, który po “Who Are You – School 2015” dopiero zaczynał swoją karierę.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Hmmm… Dramę oceniam w ogólnym zakresie bardzo pozytywnie. Zostawiła we mnie niezapomniane wrażenia z oglądania. Końcówka może nie tak satysfakcjonująca, jak oczekiwałam, ale całkowicie dla mnie zrozumiała. A wiecie, co mnie najbardziej urzekło? To, że zwykle główny bohater jest miłym, serdecznym, ciepłym człowiekiem, a tutaj mamy do czynienia z tajemniczą, złowrogą, niezwykle groźną, pogmatwaną osobowością. Sposób, w jaki się zachowywał, powodował, że ta złożoność postaci wpływała na mój sposób myślenia, a jego reakcje powodowały u mnie ściśnięcie serca… Jako Yoo Jung zagrał po prostu fenomenalnie. Rozczarowały mnie ostatnie odcinki, ale to trzeba zobaczyć i poczuć. Poza tym pokazanie związku z perspektywy tylko jednej strony, popartej tymi ciekawymi monologami, bardzo mi odpowiadało. Na dodatek mimo skupiania się na dziewczynie, to każda z postaci ma swoją własną historię, swój prywatny życiowy bagaż, który ma wpływ na decyzje, postępowanie i wzajemne kontakty. To nie jest typowy, kiczowaty, koreański studencki romans. To jest projekt, który zmusza do zastanowienia się nad konsekwencją każdej podjętej wcześniej decyzji, nieporozumienia czy przemilczenia. Chociaż muszę przyznać, że sama długo się przekonywałam, że Seol naprawdę polubiła Junga…

Czy warto?

Ach, czego w tej dramie nie ma… Przerzucanie odpowiedzialności, wykorzystywanie innych, napastliwość, stalking, próba kradzieży tożsamości… Każda postać ma wady, co pozwalało się z nimi identyfikować – bo nie są doskonali. Są samolubni, egoistyczni, leniwi, kłamią, zazdroszczą, krzywdzą, wykorzystują…. Drama ma zdecydowanie drugie dno i pozwala lepiej poznać kampusowe życie studentów w Korei. Każda z postaci ma swój indywidualny wątek, historie są niesamowite, choć drama pozostawia na koniec gorzki smak… Płynie z tego naprawdę konkretna lekcja dla każdego: nie wszystko, co wydaje się piękne, na pewno takie jest. Nie do każdego trafi ta drama, zwłaszcza po zmianie fabuły od 10 odcinka. Jeśli ktoś spodziewa się uniesień pasujących do komedii romantycznych, to tego tutaj nie zobaczy. Dla mnie jednak bardzo dobre aktorstwo tworzy obraz, który zdecydowanie należy zobaczyć.
A przesłanie? Szczerze mówiąc, to znalazłam ich mnóstwo. Drama uczy, że komunikacja jest najważniejszą rzeczą w związku. Pokazuje, że nie zawsze możesz być dobry dla ludzi, ponieważ będą cię wykorzystywać. Udowadnia, że zemsta nie zawsze jest właściwą odpowiedzią na doznane krzywdy. Uczy asertywności. A przede wszystkim zachęca, aby nie rezygnować ze swoich marzeń i nie śmiać się z cudzych… Czy do niej wrócę? Na pewno tak…
Ciekawa ścieżka dźwiękowa, warta przesłuchania. Wzmacnia wiele scen i zostaje w pamięci.

Podsumowanie

Fabuła – 3,5/5
Gra aktorska – 5/5
Ogólna wizualizacja – 4/5
Muzyka – 4,5/5
Wrażenie – 4/5
Ogólna ocena – 4,2

Dramę “Cheese in the Trap” recenzowała również nasza druga recenzentka. Recenzję przeczytasz tutaj.

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

35
Dodaj komentarz

Please Login to comment
13 Liczba wątków
22 Liczba odpowiedzi na wątki
12 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
13 Ilość autorów komentarzy
marysia70Asatorimissmarietta Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
mariettaanna12
Użytkownik
mariettaanna12

Zdecydowanie zgadzam się z recenzentķą! To samo czuje i myślę w szczególności o głównym bohaterze Yoo Jungu 💕
Również zgadzam się, że po 10 odcinku jest gorzej bo właśnie brakowało mi tych scen między głównymi autorami, a zaczęto więcej zwracać Baek In Ho, co mnie osobiście troszkę nudziło.
Zdecydowanie z wielkiego serca polecam tę dramę, zresztą sama oglądałam ją 3 razy! 😍
P.s. czekam na przetłumaczenie filmu Cheese in The trap!

Arynka
Użytkownik
Arynka

Nie warto czekać, film niestety nie jest zbyt dobry w porównaniu do dramy. Dziękuję za komentarz.

mariettaanna12
Użytkownik
mariettaanna12

A wielka szkoda, bo miałam nadzieję, że coś jeszcze może pokażą więcej o głównym bohaterze a tak to liczyć na cud, że będzie drugi sezon 🙈
W trailerze już widziałam, że film będzie znacznie gorszy od dramy 😓

kaatia
Użytkownik
kaatia

Drama wspaniała, zdecydowanie inna od typowych romansów. Nietuzinkowy sposób pokazania miłości między dwojgiem młodych ludzi, jak na dramę. Wydaje mi się, że uczucia i relacje zostały pokazane tu bardzo realistycznie, nie znajdziemy tu napompowanych i górnolotnych wyznań miłości – tu jest samo życie. Zakończenie dramy mimo, iż dla mnie nie do końca było satysfakcjonujące to zmuszało do refleksji.
Przyznaję bardzo dobra gra aktorska, osobiście jestem fanką gry aktorskiej Kim Go Eun 💕
OST piękne, do tej pory wracam do niektórych utworów 🙂

Arynka
Użytkownik
Arynka

Tak, zdecydowanie jest dobrą aktorką, swoją karierę rozpoczęła jako młodziutka, 21-letnia aktorka od kontrowersyjnego, odważnego filmu pt. „A Muse”. Film ten pod względem aktorskim jest świetnie zagrany przez głównych bohaterów… w każdym razie szkoda mi, że w dramach jest rzadko – bo ma niezaprzeczalnie talent, a raptem tylko dwie na koncie.

jadzia70
Użytkownik
jadzia70

Drama mi się podobała oglądałam ją już kilka razy.Czy będzie druga część tej dramy bo tak się kończy jak by miała być.Pozdrawiam wszystkich w całą pracę że istniejecie.BUZIAKI

PEPER
Użytkownik
PEPER

Zgadzam się z recenzentką. Drama jest fascynująca a zakończenie niespodziewane. Park Hae Jin i muzyka są genialne. Czekam na następny projekt Four Sons lub Secret z tym aktorem. Wiem, że się nie zawiodę. Pozdrawiam ekipę DQ.

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Też czekam na kolejne projekty Park Hae Jina. Cheese in the trap było pierwszą dramą, w której go widziałam, ale zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Zresztą cała obsada aktorska spisała się świetnie.

Arynka
Użytkownik
Arynka

Z wcześniejszych projektów proponuję zobaczyć z nim Bad Guys (jest po prostu niesamowity, rozkłada na łopatki w tej roli) oraz z późniejszych Man to Man – bardzo przyjemna komedia sensacyjna. Oczywiście ostrzę sobie zęby na Four Men i Secret…

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Dzięki wielkie za rekomendację. Obie dramy zapisałam sobie, by je wkrótce zobaczyć. Mam duże zaległości w dramach, bowiem wcześniej sięgałam wyłącznie prawie po filmy koreańskie, a jakoś do ich produkcji odcinkowych miałam uprzedzenia. Na szczęście się przełamałam i nie żałuję.

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Fenomenalna recenzja świetnego serialu! Zgadzam się praktycznie z każdym słowem. Drama zapada w pamięci. Muzyka w serialu jest wspaniała. Ciągle jej słucham. W każdym razie bardzo ją wszystkim polecam.

Użytkownik
AnnabelleMorgan

W każdym razie przepraszam, iż moja wypowiedź jest taka krótka, ale to tylko dlatego, że mam wrażenie, iż całkowicie wyczerpałaś temat. Tym bardziej od teraz zobowiązuję się, by z większą uwagą śledzić twoje recenzje. Powodzenia w pisaniu kolejnych!

Arynka
Użytkownik
Arynka

Bardzo dziękuję! Nie ukrywam, że jak wspomniałam powyżej – czytałam z uwagą Twoje komentarze, wróciłam do dramy i… mamy recenzję 🙂

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Miło mi, że ktoś czytał moje wypociny. Też planuję może po roku bądź dwóch wrócić do dramy i porównać sobie co wtedy opisywałam “na gorąco” i jak po tym czasie zmienił się mój sposób patrzenia na bohaterów i dane wydarzenia.

Użytkownik
anias90

Recenzja doskonale odzwierciedla moje zdanie. Obok tej dramy nie można przejść obojętnie.Cały czas miałam mieszane odczucia co do głównego bohatera. Zazwyczaj w dramach wygląda to tak, że nawet jak główny jest arogancki to raczej kibicuję jego związkowi z główną – a tu… O kurczę co ja przeżywałam z każdym odcinkiem kiedy sama sobie przeczyłam, no bo jak mam polubić głównego bohatera skoro “przez niego” inni są krzywdzeni, mając obok przystojnego i buntowniczego In Ho? Dopiero poznając bliżej świat Yoo Junga byłam w stanie rozumieć w pewnym stopniu czym się kieruje. Aktorsko Park Hae Jin w tej roli genialny, zresztą aktorzy drugoplanowi również dali radę. Postać Baek In Ha mocno zszargała mi nerwy, ale taki był pewnie zamysł. Jeśli chodzi o Kim Go Eun to w pełni doceniłam jej rolę w tej dramie dopiero po zobaczeniu Goblina. Dlaczego? Bo myślałam, że postać Hong Seol to odzwierciedlenie aktorki i że wszystkie jej późniejsze role będą kropka w kropkę właśnie takie i nagle przyszedł Goblin, gdzie mamy zupełnie inną osobowość, aż kilka razy sprawdzałam, czy to na pewno ta sama aktorka. Świetna kreacja i w jednej i w drugiej dramie. Cheese in the trap jest dramą, do której będę co jakiś czas wracać i bardzo zachęcam żeby obejrzeć jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości.
Bardzo dziękuję za recenzję. Zgadzam się tym razem we wszystkim:)

Arynka
Użytkownik
Arynka

haha, ok 🙂 Dzięki za komentarz, zresztą co tu dodać – Park Hae Jin jest genialny i to jest prawda… Uwielbiam gościa w każdej roli, nawet jak gra drugoplanową, jest świetny.

Użytkownik
IK10

Jak zawsze zaczyna od ogromnych podziękowań dla Ciebie Arynko za Twoją ciężka i bardzo dobrą pracę 🙂 Muszę Ci powiedzieć, że zawsze gdy zaglądam i widzę recenzję dram, które oglądałam, to zawsze bardzo się ciesze, bo wracają całe wspomnienia tych dram i odczucia jakie mi towarzyszyły oglądając je 🙂 To jest naprawdę wspaniałe 🙂
Zgadzam się z Twoją recenzją w stu procentach:-) Oczywiście dla mnie największym atutem tej dramy to Park Hae Jina, ten jego nienaganny wygląd i delikatny uśmieszek mogłabym oglądać godzinami *.* No ale nie nie licząc jego wyglądu, to w tej dramie naprawdę zagrał genialną postać Yoo Jungu, który właściwie trochę przypomina mi postać Raskolnikova z powieści “Zbrodnia i kara”, który wiemy, że często czyni źle, ale w jakimś sensie rozumiemy jego pobudki i z głębi serca mu kibicujemy. Bardzo podobało mi się, jaki między głównymi bohaterami rodziło się uczucie, co jak wspominałaś było fajne, bo było po prostu realistyczne, a nie bajkowe i cukierkowe. Również ubolewałam na tym, że po 10 odcinku zmieniono kierunek tej dramy i za bardzo skupili się Baek In Ho, bo tak naprawdę drama straciła tylko na tym, ale nie ma co ubolewać, bo w porównaniu do innych dram, to jest naprawdę dobra drama, którą warto obejrzeć:-)
Jeszcze raz bardzo dziękuję za ta recenzję:-)

Arynka
Użytkownik
Arynka

dziękuję, ja też mogłabym oglądać go bez przerwy 🙂 Pozdrawiam!

AmeliaKotkowa
Użytkownik
AmeliaKotkowa

Arynka. Recenzja jak zwykle bardzo ciekawa. Zainteresowałaś mnie tą dramą Na pewno w najbliższym czasie będę chciała ją obejrzeć. Dziękuję

Arynka
Użytkownik
Arynka

Zapraszam do oglądania, jest to zdecydowanie drama, którą należy zobaczyć, pokazuje przekrój społeczeństwa studenckiego. Miło się oglądało.

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Czytałam artykuł, że drama dosyć realistycznie ukazała, tak jak to ujęłaś “przekrój społeczeństwa studenckiego”. Możemy dzięki temu porównać jak to jest u nas, a jak to ma miejsce w Korei.

Użytkownik
Azile

Park Hae Jin to aktor, który ma ogromny talent co udowodnił w tej dramie grając głównego bohatera ( częściej widywałam go w rolach drugoplanowych). Oglądałam dramę jakiś czas temu ze względu na Kim Go Eun, która mnie zauroczyła w Goblinie. Wracając do głównego bohatera to ja z największą przyjemnością oglądałam normalnego faceta, który nie przeszedł szeregu operacji plastycznych, bez tony “naturalnego” makijażu i starającego się nadrobić braki aktorskie piękną buźką. Po prostu dobrze grający aktor, który wycisnął ze swojego bohatera tyle ile pozwolili mu ” zawodowi oglądacze”. Oglądałam dramę sporo temu ale pamiętam, że dla mnie zakończenie było mało romantyczne jednak bardzo realistyczne, wiarygodne i wymagające od obojga głównych bohaterów poświęcenia, cierpliwości i nadziei, że prawdziwa miłość przetrwa największe próby, choćby te wymagające samotności i zmierzenia się z trudnościami, które nie dla wszystkich są jasne i zrozumiałe. Po przeczytaniu recenzji mam ochotę ponownie do niej wrócić:)

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Ja też mam ochotę wrócić do dramy, chociaż oglądałam ją niedawno. Aktorzy nie mieli łatwej pracy, ale spisali się świetnie. Niektórzy mnie bardzo zaskoczyli. Nie spodziewałam się, że będą w stanie tak dobrze oddać złożoność psychologiczną postaci. Niezmiennie wszystkim polecam tę produkcję i mam nadzieję, że zobaczę więcej campusowych dram, bowiem nie wiem dlaczego gatunek ten w Korei jest jakoś mało popularny.

Arynka
Użytkownik
Arynka

Bo po prostu najczęściej temat kampusowych dram jest przedstawiony albo w jakiś nierealistyczny, cukierkowy sposób, pod nawiedzone nastolatki oglądające swoich drewnianych idoli w romantycznych rolach głównych, albo jest przepełniony przemocą i dziwnymi wymysłami scenarzystów… Natomiast tutaj mamy ciekawe studium psychologiczne postaci, a do tego aktorsko zagrane jest naprawdę fenomenalnie.
Ja z przyjemnością do niej wróciłam, zupełnie inaczej mi się teraz oglądało, kiedy wiem dlaczego Jung tak postępuje i rozumiejąc jego motywy. Tym bardziej zwracałam uwagę na warsztat aktorski i byłam pod jeszcze większym wrażeniem talentu aktorskiego Hae Jina… Wielbię go naprawdę haha…jest świetny.

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Jak zawsze trudno się z twoją argumentacją nie zgodzić. Pozostaje mi życzyć ci miłego dnia. Pozdrawiam.

Asatori
Użytkownik
Asatori

Omijałam tę dramę szerokim łukiem, ale twoja recenzja kupiła mnie tak bardzo, że właśnie siadam do oglądania. Zwykle obawiam się adaptacji komiksów, gdyż na ekranie często wychodzi to po prostu sztucznie, ale dam tej produkcji szansę. Twoje recenzje są bardzo wnikliwe, są wyraźnie przedstawione mocne i słabe strony tego, o czym piszesz. Możliwe, że jeszcze tu wrócę i dam znać, jakie odczucia wywołała ta drama u mnie, już ostatecznie po obejrzeniu 🙂

Arynka
Użytkownik
Arynka

Dziękuję bardzo, to dla mnie wiele znaczy, jeśli uda mi się zachęcić recenzją do obejrzenia dramy 🙂 Dziękuję tym bardziej, że recenzji nie piszę w jeden wieczór, tylko na to składa się sporo czasu i sporo elementów – prześledzenie innych obcojęzycznych stron, przesłuchanie OST, wyszukanie dodatkowych informacji i ciekawostek, przypomnienie sobie kluczowych scen, albo nawet całej dramy i ponowna weryfikacja moich odczuć wobec projektu.
Będę wdzięczna, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami, serdecznie pozdrawiam.

Asatori
Użytkownik
Asatori

Obejrzałam i się nie zawiodłam. Szczególnie podobał mi się początek, pierwsze może trzy odcinki. Było wtedy obecne największe napięcie, przez ciągłą narrację głównej bohaterki, w połączeniu z przeświadczeniem, że główny bohater jest zapewne psychopatą, a fabuła może potoczyć się w dziwnym i nieprzewidzianym kierunku, skoro akurat on jest główną postacią. Lubię twoje recenzje, bo nie ma w nich ani za dużo ani za mało, nie zanudzasz nas czymś niepotrzebnym, ale zawsze wyczerpujesz temat. Twoją pracę naprawdę w tym widać. Do obcojęzycznych źródeł zapewne nie zawsze jest łatwo dotrzeć, czy je zweryfikować, ale cieszę się, że wplatasz pobrane z nich informacje do swoich tekstów. W dodatku lubię czytać akurat twoje recenzje, bo wygląda na to, że podobają nam się podobne produkcje, jak i również te same nie przypadły nam do gustu. Dlatego darzę akurat twoje recenzje szczególnym zaufaniem, również pozdrawiam.

Arynka
Użytkownik
Arynka

Dziękuję za zaufanie 🙂 Niestety, z powodu natłoku zajęć uda mi się może wypuścić tylko jedną recenzję w maju, a w czerwcu raczej żadnej. W każdym razie od lipca obiecuję wrócić ze zdwojoną siłą do recenzji i nie zaniedbywać tych, którzy czytają moje prace 🙂 I cieszę się, że mamy podobny gust.

missmarietta
Użytkownik
missmarietta

też uwielbiam Park Hae Jina. Wcześniej widziałam go tylko w “Bad Guys”, potem przyszła kolej na “Cheese in the Trap”, więc doskonale mi pasował do tej roli. Wręcz zaczęłam o Park Hae Jinie myśleć jak o psychopacie lub kimś z podobnymi skłonnościami. Z czasem obejrzałam też inne dramy z nim i nie pasował mi do większości tych innych ról w ogóle. Jako ktoś skrzywiony psychicznie Park Hae Jin jest genialny. Może to dzięki temu, że jako nastolatek leczył się psychiatrycznie, to tak realistycznie potrafił zagrać i te role naprawdę zapadają w pamięci.

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Muszę trochę nie zgodzić się z twoją wypowiedzią, bowiem to, że ktoś był leczony psychiatrycznie, to nie znaczy, iż miał jakieś “skrzywienie psychiczne”. Oznacza to najczęściej, że po prostu nie potrafił sobie poradzić ze swoimi emocjami, cierpiał wielki ból, był zagubiony bądź odczuwał pustkę i nic go nie cieszyło. Oczywiście generalizuję, ponieważ nie mam pojęcia jaką diagnozę postawili lekarze.
Aktor powinien być wszechstronny i być w stanie naturalnie wcielić się w postacie, które mogą się od siebie diametralnie różnić. Na razie widziałam Park Hae Jina tylko w Cheese in the trap, gdzie zrobił na mnie ogromne wrażenie. Planuję jednak kolejne z nim seanse.

missmarietta
Użytkownik
missmarietta

nie oceniam jego doświadczeń i ewentualnych diagnoz. Stwierdzam jedynie fakt, że był leczony, więc łatwiej mu wejść w role kogoś, kto ma problemy psychiczne, być może dzięki temu wyszło mu to tak naturalnie. Polecam Ci obejrzeć “Bad Guys” – może kiedyś ta drama pojawi się na dramaqueen (mam nadzieję). Dobrze wypadł też w “Man X Man”. W tych dramach jego bohaterowie byli po prostu fascynujący, intrygujący. Mieli w sobie to COŚ, co już w “Cheese in the Trap” było pociągające: tajemnicę i niejednoznaczność. Uwielbiam takie postaci i z przyjemnością obejrzałabym też inne dramy z podobnymi osobowościami w roli głównej – ale nie ma zbyt dużo takich seriali (albo po prostu ja takich nie umiem znaleźć).
pozdrawiam cieplutko. 🙂

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Na mojej liście zdecydowanie figurują już te dwa tytuły, ale na razie nadrabiam dramy, które są dostępne na DramaQueen. Co do mojej drażliwości na ten temat, to cóż przyznam się, że sama mam problemy i jestem leczona psychiatrycznie, dlatego mój komentarz mógł wypaść dosyć szorstko.
Jeśli zaś chodzi o bohaterów niejednoznacznych to nie wiem czy widziałaś: The Smile Has Left Your Eyes, Forest of Secrets, Innocent Man, Heartless City, I Remember You, Liar Game, The Princess Man i A Tree with Deep Roots.

missmarietta
Użytkownik
missmarietta

spoko. Wielu z nas jedzie na takim wózku.
z tych tytułów które wymieniłaś widziałam tylko “Heartless City” (bo uwielbiam Jung Kyeong Ho). Dziękuję za podpowiedzi, dodam te tytuły do swojej listy. 🙂

marysia70
Użytkownik
marysia70

Droga Arynko… ciągle zbieram siły na komentarz… Nie mogę dojść do siebie po Twojej ogólnej ocenie!
Zaczęłam nawet czytać pozostałe recenzje, żeby lepiej ogarnąć… Sama rozumiesz, przygotowanie dobrej linii obrony musi zająć trochę czasu! 🙂
Bardzo Ci dziękuję za każdy komentarz, nawet ten, który spędza mi sen z powiek! 🙂
I mam pytanko… Skusisz się na MY MISTER?