Na co czekamy najczęściej podczas zaczynania dramy? Na dobrze zaplanowaną, solidną historię, wiarygodną od początku do końca. I jak się cieszymy, kiedy w końcu na to trafimy, prawda? Kiedy znajdziemy historyczną dramę, która ma widzom sporo do zaoferowania – bo na przykład mamy intrygi pałacowe, morderstwa, gwałty, przemoc, oszustwa, zakazany romans i wszystkie komplikacje, które z tego wynikają, połączone z taką odrobiną lekkości, tak aby od czasu do czasu rozjaśnić nasze chmurne myśli, rozwiać złość i uspokoić emocje – to jesteśmy już zadowoleni. Jeśli do tego dołączymy porywający OST i świetne aktorstwo, to wiemy, że znaleźliśmy projekt, który może się stać czymś wyjątkowym podczas oglądania…
Czy w końcu udało mi się znaleźć taką dramę? Obiecałam fanom recenzji, że znajdę tym razem coś, co warto obejrzeć. Czy się z tym zgadzacie? Zapraszam do komentowania…

Info

  • Scenariusz

    Shin Ha Eun – napisała scenariusz do dramy “Argon”.

    Kim Suk Deok – pierwszy scenariusz, wcześniej pracował jako reżyser.

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Opis fabuły

Kiedy Ha Seon był dzieckiem, jego rodzice zmarli na skutek epidemii, a on prawie umarł z głodu, jednak ocaliła go grupa clownów. Wraz z młodszą siostrą wychował się pośród nich i sam został clownem. Ze względu na ich podobieństwo, w czasie występów grał króla Yi Heona. Z powodu powstań i walki o władzę w Joseon nastał nieład. Młody król, obawiając się zabójców i pragnąc złapać tych, którzy zagrażają jego życiu, zmusza Ha Seona, by ten zajął jego miejsce

Drama jest adaptacją “Masquerade”, której historia była inspirowana “Księciem i Żebrakiem” autorstwa Marka Twaina.

Tło historyczne

Uwierzycie, że to jeden z najczęściej fabularyzowanych władców w Joseon? Naliczyłam aż trzynaście filmowych produkcji, w których bohaterem jest właśnie ten władca. Historia donosi o zdetronizowaniu króla podczas zamachu stanu w 1623 roku, w wyniku którego późniejsi historycy nie nadali mu imienia świątynnego – czyli pośmiertnego tytułu władcy nadawanego monarchom z Azji, przydzielanego kompetentnym królom po ich odejściu. Nagła śmierć ojca uniemożliwiła młodszemu bratu będącego ulubionym synem i prawowitym następcą tronu objęcie włądzy, a z tej okazji natychmiast skorzystał właśnie nasz Yi Heon – czyli król Gwanghaegun ( język sobie można połamać).
Król Gwanghaegun okazał się być wybitnym administratorem i wielkim dyplomatą, jednak nie cieszył się poparciem polityków, uczonych i arystokratów, ponieważ nie był pierworodnym synem poprzedniego króla i na dodatek jego matką była konkubina, a nie – tak jak młodszego brata – królowa. Działania opozycji sprawiły, że z każdym rokiem król był coraz bardziej niepopularny wśród zamożnych arystokratów, co doprowadziło do spisku przeciw jego władzy. W 1623 roku członkowie ultrakonserwatywnej frakcji rozpoczęli zamach stanu, który doprowadził do detronizacji Gwanghaeguna. Król wraz z małżonką, synem i synową został pozbawiony tronu i zesłany na Wyspę Jeju. 
Mimo słabej reputacji podczas życia i nieuznania jego dokonań po śmierci, był utalentowanym i zdecydowanym politykiem. Starał się przywrócić dobrobyt w kraju, dokonał bardzo niepopularnej wśród arystokratów rewizji ordynacji podatkowej w oparciu o posiadaną ziemię. Ponadto – chcąc mieć kontrolę nad migracją społeczeństwa – był odpowiedzialny za ponowne wprowadzenie systemu identyfikacji  dla wszystkich obywateli (rejestracja imienia, nazwiska, miejsca urodzenia, statusu pochodzenia i miejsca zamieszkania)  po długim okresie nieużywania. Wprowadził również zmiany pozwalające poddanym łatwiej i czytelniej płacić podatki, jednak ta ustawa za jego życia objęła jedynie jedną prowincję, a na cały kraj została rozszerzona dopiero sto lat później. Z ciekawostek – za jego panowania po raz pierwszy sprowadzono do Korei tytoń.
Królowa została wygnana wraz z mężem, gdzie przeżyła jedynie kilka miesięcy. Para doczekała się syna – następcy tronu, który w wyniku zamachu stanu został ujęty podczas próby ucieczki z wygnania i zmuszony do popełnienia samobójstwa. Sam król zmarł na wygnaniu w 1641 roku. We współczesnej Korei ten król jest uważany za jednego z najmądrzejszych władców, a nie za tyrana i despotę. Uznaje się go również za ofiarę waśni politycznych skutkujących zmianą władcy. Warto zaznaczyć, że zamach stanu pokazał wewnętrzną słabość państwa, doprowadził do japońskich najazdów na Koreę i do inwazji Mandżurii.

Książę i żebrak

Dramy historyczne są specyficzne, można się nimi zafascynować bądź szybko znudzić. Zwłaszcza że w ostatnim okresie skupiono się na produkcjach kryminalnych i prawniczych, a sageuki troszeczkę poszły w odstawkę. No cóż… są droższe w produkcji, no i wymagają większego wysiłku od aktorów – pogoda, stroje, sprawność fizyczna przy ewentualnych scenach walki, więcej emocji mową ciała niż mimiką twarzy, umiejętność grania samym wzrokiem… Jednak kiedy fabuła jest dopracowana, aktorzy odpowiednio dobrani, a scenariusz jest silną stroną projektu, to komercyjny sukces jest w zasięgu. I w końcu udało się, po długim okresie czekania, stworzyć interesującą, wciągającą historię paranoicznego, obłąkanego, naćpanego króla, na którego życie ciągle ktoś czyha, oraz klauna wyglądającego identycznie jak król, którego jedyną rolą jest umrzeć zamiast prawdziwego władcy podczas kolejnego zamachu. Wierny królowi sługa robi wszystko, co może, aby wyciągnąć uzależnionego władcę z nałogu i pomóc mu doprowadzić królestwo do dobrobytu.
Oczywiście, jest to fabularyzowana opowieść o władzy poruszająca się po białych plamach w historii. Nie zmienia to jednak faktu, że taka zamiana ról postaci pochodzących z dwóch różnych środowisk, wychowanych w różnym otoczeniu jest ciekawą aranżacją, zwłaszcza że nasz król został osądzony przez historię jako władca o wiele lepszy niż jego ojciec czy dziadek. Wykorzystano więc motyw nietypowej i nieoczekiwanej zmiany w charakterze bohatera, aby uzasadnić, dlaczego król zaczął się nagle przejmować swoimi poddanymi, dbać o ich bezpieczeństwo i podejmować decyzje niepopularne wśród arystokracji, a cieszące się uznaniem plebsu…

Aktorstwo

To, co z tą rolą zrobił Yeo Jin Goo, jest nie do opisania… Jest tak wiele rozróżnień między kreacją obydwu odgrywanych bohaterów, że trudno w to uwierzyć, iż odtwarza obie role. Jego głos, mikroekspresja, mowa ciała… wykorzystał wszystko, aby widz dokładnie wiedział, z którym z bohaterów w danym momencie ma do czynienia. Podobała mi się również jego chemia z Kim Sang Kyungiem (sekretarzem) czy z Jang Gwangiem (niesamowity w roli eunucha), i oczywiście, z Lee Se Young – naszą Królową. Wygląda naprawdę jak król, prezentuje charyzmę, władzę, siłę, niesamowitą wręcz magiczność odtwarzanej postaci, i to do tego stopnia, że fałszywka jest lepsza od autentycznego króla. Przecież nie chce pełnić tej roli, zostaje do niej zmuszony przez strasznego, szalonego władcę, ale skoro już musi, to traktuje swoje zadanie poważnie. Ostatecznie chce po prostu być dobrym królem i dokłada wszelkich starań, aby zrozumieć potrzeby ludzi i zrobić dla nich to, co tylko może. To odróżnia go od prawdziwego króla i pozwala przyciągnąć do siebie ludzi, którzy wcześniej byli przeciwko niemu. Jego ciepło i troska są bardzo wyraźne i to go ratuje pomimo udziału w tak wielkim oszustwie. Jest fenomenalny, absolutnie zjawiskowy, tak przykuwa uwagę na ekranie, że zastanawiam się, czy w którejś dramie wcześniej byłam aż do tego stopnia uwiązana przez tak niesamowitego bohatera… Wywoływało to zabawne uczucie, ale byłam też intensywnie pobudzona, szczerze zaangażowana i zafascynowana magnetyzmem tej roli. Lojalność, czystość i determinacja dla sprawiedliwości były pokazane po prostu w innej skali. Ten aktor zyskał we mnie fana na wieki. Wykonał swoją podwójną rolę króla i klauna tak cholernie dobrze, że ledwo mogłam złapać oddech od takiego – nazwijmy to – „przełączania się” między kochaniem klauna i nienawidzeniem króla. Ponadczasowa rola, pokazał już swoje umiejętności w „Circle”, mam nadzieję że ”Hotel del Luna” będzie równie dobry, a „Absolute Boyfriend” – przyznam się, że jeszcze nie zaczęłam oglądać… 
Myślę, że wszyscy w obsadzie są wspaniali. Praktycznie nie zauważyłam słabych ogniw. Ale Yeo Jin Goo jest wyjątkowy, grając całkowicie przekonującą podwójną rolę – króla będącego w środku załamania psychicznego z powodu przeszłości, o której próbuje zapomnieć, wspomagając się narkotykami, i sprytnego klauna zmuszonego do służenia królowi jako jego sobowtór. Dodatkowo dodam inne uwagi, o których często zapominamy – jak trudne jest odtwarzanie podwójnej roli – to jest sageuk (drama historyczna), a ten rodzaj jest zdecydowanie bardziej wymagający niż współczesna drama, bo od początku mamy walkę z kostiumami, w których dzisiejsze pokolenie czuje się niekomfortowo, czy walkę z koniecznością stawiania czoła trudnym warunkom pogodowym w takim kostiumie. Yeo Jin Goo jest w jednej roli klaunem, który skacze, biega, ucieka i tańczy, więc zasadniczo zużywa dużo więcej energii niż inni na swoje występy, a potem zamiast odpocząć, to musi zagrać króla… Fakt, że ma tylko 22 lata, jest dla mnie dowodem ponadprzeciętnego talentu i wyraźnie oznacza, że ​​ma przed sobą niesamowitą przyszłość aktorską. Oby tylko nie wpadł w jakieś skandale, które ostatnio wychodzą na jaw w Korei. Zasłużenie został mianowany do nagrody dla najlepszego aktora za rok 2019 i mam nadzieję, że ją zdobędzie.

Muszę też pochwalić Kim Sang Kyunga w roli sekretarza za jego aktorstwo. Przez większość dramatu zachowywał stoicki wyraz twarzy, ale zwróćcie uwagę na jego grę oczami i mowę ciała, no rewelacja! Wprowadzał element poczucia bezpieczeństwa, kiedy pojawiał się na ekranie, co pozwala widzowi uspokoić uczucia. Bardzo miło było widzieć jego, gwardzistę i eunucha Jo ( w tej roli Jang Gwang), którzy powoli, w miarę upływu czasu przekonują się do naszego klauna. Generalnie właśnie dzięki roli eunucha możemy dostrzec, że prawdziwa przyjaźń nie liczy lat… Ogólny rozwój każdej postaci był łatwo dostrzegalny i nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu w niektórych scenach, były przeurocze, pełne ciepła i wzajemnej troski, mimo że czasami przedstawiono je w dość brutalny sposób. Ciekawym aspektem historii jest fakt, że chociaż królewski sekretarz w tajemnicy ma władzę nad „królem” i bywa wobec niego surowy, wydając mu rozkazy na osobności, to na oczach wszystkich innych właśnie Ha Seon robi to, co uważa za stosowne, ponieważ pełniąc rolę króla, całkowicie się z nią utożsamia. To jest zabawne i przyjemne do oglądania, zwłaszcza że królewski sekretarz aż kipi z frustracji w takich chwilach, a widz jest dumny z postępowania głównego bohatera.
Z czasem jednak ta frustracja ustępuje miejsca niechętnemu uznaniu fałszywego króla za władcę i osobiście uważam tę ewolucję za bardzo satysfakcjonującą do oglądania. Wiwatowałam w duchu za każdym razem, gdy Ha Seonowi udało się postąpić dobrze, jak prawdziwy władca, i zaimponować w ten sposób królewskiemu sekretarzowi.

Postać królowej Yoo So Woon odtwarzana przez Lee Se Young była tak delikatna i subtelna – mimo iż na początku nam się może wydawać, że jest zimna i nieczuła – związek głównej pary był dla mnie naprawdę ekscytujący. „Lodowa księżniczka”, zimna i z pokerową twarzą, a jednocześnie tak pełna emocji, uczuć i zasad, którym jest wierna ponad wszystko, bez względu na okoliczności – zaangażowałam się w jej historię całym sercem. Co prawda, w ich wspólnych scenach prym wiódł Yeo Jin Goo, był bardziej naturalny i lepiej pokazywał uczuciowo toczącą się w nim wewnętrzną walkę. Uwielbiałam też, jak Ha Seon pokazywał taką uroczą niezręczność w chwilach, kiedy bardzo chciał uszczęśliwić królową. Ta para miała naprawdę cudowną i komfortową chemię.
Każda relacja bohaterów jest ciekawie pokazana, jest też bardzo interesująca, bez względu na to, czy dotyczy związku pomiędzy Ha Seonem a królową, sekretarzem królewskim, eunuchem, gwardzistą, czy nawet całym tabunem przeciwników na dworze królewskim.  

Kilku bohaterów drugoplanowych zapada głęboko w pamięć, mimo że ich role są wręcz odpychające – no bo możemy tylko patrzeć i walczyć z uczuciami dyskomfortu, gniewu, złości, irytacji czy lęku… Jednak również dzięki takim rolom jak siostra Ha Seona (świetna rola młodziutkiej 14-letniej Shin Soo Yun), Królowa Wdowa czy Minister Lewej Strony otrzymujemy wspomaganie tej ekscytującej historii. W wielkim stopniu to właśnie dzięki nim każdy aspekt fabuły wydawał się autentyczny.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

To jeden z najlepiej wyprodukowanych dramatów historycznych, jakie kiedykolwiek widziałam. Akcja jest pełna zwrotów i zakrętów do tego stopnia, że stale będzie zaskakiwać widza. Aktorstwo jest absolutnie genialne. Yeo Jin Goo, jak napisałam powyżej, robi świetną robotę i nie bez powodu zasypywany jest ciągle propozycjami. Jego partnerstwo z Lee Se Young jest fenomenalne. Krzyczałam do ekranu, oglądając tę ​​dramę. Po 12 odcinku musiałam przerwać i iść na spacer, żeby ochłonąć – nawet przy Moon Lovers to mi się nie zdarzyło. Uwielbiam całą fabułę, muzykę, aktorów, wizualizację… po prostu niesamowita robota. Jestem pełna uznania dla wszystkich zaangażowanych w ten projekt, bo aż się powtórzę – śmiem twierdzić, że nie widziałam jeszcze tak doskonałej dramy historycznej, chociaż „Seven Day Queen” również wspięła się na wyżyny. Oglądalność na poziomie 11% też świadczy o popularności tej dramy i docenieniu jej przez widzów.

Opowieść przebiega dobrze, nie za wolno lub za szybko. Nigdy nie było nudnego odcinka – każda chwila się liczyła i miała na celu pomóc widzowi w odkrywaniu fabuły. Historia utrzymywała mnie przyklejoną do ostatniej chwili. Przyznam, że czasami scenarzystom udało się przekroczyć moje oczekiwania i zaskoczyć kolejnymi zwrotami akcji. Co prawda, czasami mam wrażenie, że Ha Seon jest bardzo nieostrożny w rozmowach z wtajemniczonymi osobami, a w innych okolicznościach jest aż nadmiernie ostrożny, więc jest trochę niekonsekwencji w tym temacie. To rzucało mi się w oczy, bo kibicowałam mu całym sercem i chciałam, żeby tajemnica się nie wydała przez możliwość podglądu lub podsłuchu przez kogoś, kto nie powinien tego zobaczyć czy usłyszeć. Ale nie urywam za to oceny, bo dostawałam dzięki temu jeszcze więcej emocji i nerwów podczas oglądania.

Bohaterowie są głównym elementem całej historii, więc ich rozwój postaci jest wyraźnie zauważalny i akceptowalny. Każda osoba miała własną motywację i według niej podejmowała decyzje. W tym zakresie świetnie zarysowano obszar odpowiedzialności – ani czarny, ani biały – taki szary obszar, w którym  decyzje i zamiary nie wydawały się niepoprawne, niesprawiedliwe czy niewłaściwe, jeśli spojrzeliśmy z punktu widzenia tej osoby lub z szerszej perspektywy. Jednak sposób, w jaki niektórzy zdecydowali się przeprowadzić swoje pomysły, pomógł widzowi odróżnić to, co dobre, a co złe. Podjęto przecież pewne moralnie wątpliwe działania na rzecz tego, co postrzegano jako większe dobro. Scenariusz stawia więc bardzo głębokie pytanie w zakresie nieskazitelnego bohatera – kim dokładnie jest bohater, który – aby usunąć brud – musi też sam się zabrudzić… Bardzo ciekawe, realistyczne spojrzenie. Ponadto drama eksperymentuje z motywem wpływu władzy i konsekwencjami jej stosowania przez wcześniej szczerych, życzliwych i pełnych empatii ludzi.

Czy warto?

Ten dramat historyczny jest WSZYSTKIM, czym powinien być taki dramat. Jeśli szukacie typowego odmóżdżacza, to zdecydowanie nie tutaj. Projekt obejmuje wszystkie aspekty bycia królem i tak między wierszami pokazuje, jaki powinien być prawdziwy Król. Aktorstwo bardzo przystojnego i utalentowanego Yeo Jin Goo’a jest niezwykle imponujące. Powtórzę: lepiej żeby zdobył na koniec roku nagrodę dla najlepszego aktora, bo zwyczajnie na to zasługuje. Gra pozostałych aktorów jest fenomenalna, a chemia nie tylko między główną parą, ale między wszystkimi członkami obsady jest niesamowita. Wizualizacja fantastyczna, a OST doskonały w każdym odcinku. Jeśli nie oglądaliście tej dramy, to naprawdę bardzo polecam to zrobić.  Przez lata oglądałam niezliczoną już ilość dram, ale ten produkt zrobił na mnie jedno z największych wrażeń.

Doskonałość dramy widzimy poprzez wiele jej mocnych stron – wizualizacja jest na zupełnie nowym poziomie, rekwizyty i prowadzenie wątków są bez zarzutu, a wszystko jest zapakowane w hipnotyzującą muzykę, również klasyczną w przepięknej aranżacji. A historia i aktorstwo stanowią wisienkę na szczycie tego tortu.

Jestem fanką tego rodzaju prawie niewinnej miłosnej historii. Zresztą drama zawiera wiele wątków, które zasługują na pochwałę i uwagę. Projekt wykorzystuje tematykę często używaną w historycznych dramach, ale jednak w tym przypadku uczyniono ten produkt niesamowicie interesującym i pokazano wiele spraw z innego punktu widzenia i w innym świetle. W pewnym sensie widz dosłownie identyfikuje się z Ha Seonem i im on głębiej wchodzi w rolę króla, tym widz więcej widzi i rozumie. A polityczny aspekt dramatu nie jest tak nudny, jak w niektórych innych dramach tego gatunku. Przecież intrygi Królowej Wdowy powodują wręcz gęsią skórkę…

To jest pozycja obowiązkowa! Szczególnie fani dramatów historycznych powinni zdecydowanie obejrzeć „The Crowned Clown”. Chociaż – szok – nie płakałam głośno ani razu, jest to jednak dramat, który wywołuje niesamowite emocje. Drama ma wystarczająco dużo akcji, delikatnego romansu i komedii, aby historia była zrównoważona. Nie skupia się ciągle na politycznej zdradzie czy zemście. Osobiście bardzo cieszę się, że to oglądałam, zdecydowanie poczułam satysfakcję z zakończenia i szczerze Wam polecam, zwłaszcza że to moja pierwsza najwyższa ocena dla dramy historycznej.

Podsumowanie

Fabuła – 5/5
Gra aktorska – 5/5
Ogólna wizualizacja – 5/5
Muzyka – 5/5
Wrażenie – 5/5
Ogólna ocena – 5,0

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

23
Dodaj komentarz

Please Login to comment
9 Liczba wątków
14 Liczba odpowiedzi na wątki
11 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
10 Ilość autorów komentarzy
marysia70szymki Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
Domowisko
Użytkownik
Domowisko

Wszystko w tej dramie jest wyjątkowe! Została dopracowana w każdym możliwym szczególe. Tak jak Pisałaś- wyważona i kompletna, nie druzgocąca emocji mimo momentów tragicznych. Na początku przedstawiona jako żart, który za chwilę się skończy? Na to się w niej czeka? – Ja tak miałam. Później następuje przełom i już nie chciałam powrotu, zaczynam kibicować nowemu królowi… Pisząc komentarz zastanawiam się, gdzie jest siła TEJ dramy? (Obejrzałam ich naprawdę sporo) i doszłam do wniosku, że chyba mądrość i oddanie sekretarza i lojalność eunucha- to rzadkość. Oczywiście przekazane za pomocą świetnej gry aktorskiej i genialnej reżyserii ( nic dziwnego, że uwielbiam Fated to love you). Muzyka, kostiumy, wnętrza też przyciągają uwagę, ale bez genialnej fabuły i wielu zaskakujących wątków na nic by się to zdało. Oceniam tę produkcję na 6. Dziękuję z Twoją opinię, bardzo na nią czekałam. 🙂

arynka
Użytkownik
arynka

Moja droga, obiecałam Ci ostatnim razem recenzję dobrego historyka, a więc słowa dotrzymałam 🙂
Cieszę się, że również uznajesz tę dramę za wyjątkową 😉

Domowisko
Użytkownik
Domowisko

Dziękuję, że Pamiętałaś. Pozdrawiam 🙂

AmeliaKotkowa
Użytkownik
AmeliaKotkowa

Kolejna super recenzja. Bardzo lubię twój sposób opracowywania recenzji.Dramy nie oglądałam. Cały czas się zastanawiałam czy zacząć ją oglądać. Zachęciłaś mnie. W najbliższym czasie mam zamiar wziąć się za oglądania. Pozdrawiam i dziękuję

arynka
Użytkownik
arynka

Nie pożałujesz, drama świetna. Dziękuję za miłe słowa.

szymki
Użytkownik
szymki

Arynko jak zawsze w punkt….i nie trzeba nic więcej. Tak jak @AmeliaKotkowa miałam (i mam nadal) dramę w planach. Ale jest JEDEN MANKAMENT nazywa się CBCNWCSZNDQ (Chroniczny Brak Czasu Na Wszystko Co Sobie Zaplanowałam Na Stronie Drama Queen 🙂 ). To co przeczytałam w Twojej recenzji, tylko podsyciło mój apetyt na historyka (takiego historycznego osadzonego w realiach, a nie historyka wymyślonego i osadzonego w ramach historycznych).
Może we wrześniu? na urlopie? Jak rodzina nie zaplanowała go (tego urlopu) za nie.
Pozdrawiam

arynka
Użytkownik
arynka

Ten CBCNWCSZNSDQ dotyka również mnie. Widzę po komentarzach, że już oglądasz coś, co u mnie jest nadal w planach…😜 a dramę zdecydowanie polecam.

szymki
Użytkownik
szymki

ooooo a co oglądam co Ty masz w planach, bo osobiście się już pogubiłam 🙁

arynka
Użytkownik
arynka

Justice i Line na przykład. Ja jeszcze nie zaczęłam…

szymki
Użytkownik
szymki

Obie jak na początek są super.. jako zachwycony dramomaniak polecam😉

AnnabelleMorgan
Użytkownik
AnnabelleMorgan

Genialna recenzja! Bardzo mnie zachęciłaś do tej dramy. Teraz sama mam ochotę ją zobaczyć.

arynka
Użytkownik
arynka

Zapraszam, z przyjemnością poczytam Twoje komentarze 😉

Anita1970
Użytkownik
Anita1970

Muszę powiedzieć że oglądałam tę dramę ,a @Arynki recenzja ,tylko sprawia że chce się ją obejrzeć jeszcze raz,poprostu cudo!
Ja osobiście niemogłam się nadziwić podwójnej roli Yeo Jin Goo, (pamiętam go grającego jako dziecko w dramach ,jak się rozwiną aktorsko)tej

Spoiler Pokaż

.Jego gra taka prawdziwa bez oznak jakiegoś niedociągnięcia.Ale i pozostałe postacie dopełniły całości.
Warto obejrzeć .

arynka
Użytkownik
arynka

Cieszę sie, że Ci się także podobała 🙂

Użytkownik
Aniak

Arynka, Twoja recenzja spowodowała, że spośród wielu, wielu filmów i dram jakiem mam na mojej liście do obejrzenia na Drama Quenn “Crowned Clown” wskakuje na pozycje nr 1. Jak tylok skończe glądać “Time”, który mnie pochłonął, zaczynam nowy serial z mojego ulubionego rodzaju (historyk). Liczba pojawiających sie nowości na DQ przyprawia mnie momentami o zawrót głowy i zawsze mam dylemat co zacząc ogladac. Traz juz wiem. Bardzo dziekuję za kolejną Twoją recenzję. Czytam wszystkie.

arynka
Użytkownik
arynka

Tak, wiem o czym myślisz. Ja również nie nadążam 🙁 Staram sie jednak pokazać widzom perełki, takie jak ten historyk. Dziękuję za czytanie recenzji, chyba są przydatne 😜

Użytkownik
Azile

Serdecznie polecam dramę:) Wątek historyczny o królu czytałam po obejrzeniu innej dramy i kiedy zaczęłam oglądać The Crowned-clown szybko skojarzyłam wątki aczkolwiek dokładnie jak jest to opisane w świetnej recenzji historia króla odbiega od historycznych faktów. Nie zmienia to faktu, iż doznałam prawdziwego szoku emocjonalnego oglądając jednego aktora wcielającego się ( jak kameleon) w dwie całkowicie odmienne postacie ( grzechem byłoby nazwać to grą) i osobiście bardziej podobało mi się wcielenie prawdziwego króla. Yeo Jin Goo stworzył swoją postać w taki sposób, że dosłownie połykałam każde sceny a szczególnie te ,w których był pod wpływem ” kadzidełek” Kiedy nie był? . Scena na plaży to sztos; cała tragedia postaci króla, jego mniej lub bardziej świadoma desperacja o podstawieniu dublera z konsekwencjami i ostateczna bezradność zostały obnażone i mimo tego, iż musi przyjąć karę jest ona wymierzona z największym szacunkiem, który wzbudził moje uznanie i po tej scenie musiałam zrobić kilka dni przerwy…
Od dawna nie widziałam tak dobrej dramy z młodą obsadą aktorską a to jeszcze historyk :):):) Arynka napisałaś świetna recenzję i jestem pewna, że notowania dramy wyraźnie podskoczą po jej przeczytaniu. Super, że zdecydowałaś się na tą dramę. Po urlopie nie mogę się zorganizować ale z niecierpliwością wyczekuję kolejnego projektu 😉

arynka
Użytkownik
arynka

Mam nadzieję, bo drama jest tego warta. Masz rację, scena na plaży to kwintesencja Aktorstwa przez wielkie A…

Użytkownik
Azile

Drama jest warta obejrzenia ba! punkt obowiązkowy dla fanów dram historycznych i nie tylko 🙂 pozdrawiam i do następnego

Użytkownik
IK10

Arynka Twoja recenzja jak zawsze urzekająca 🙂 czytało się z ogromną przyjemnością i zachęciło mnie do obejrzenia tej dramy w niedalekiej przyszłości, bo dramy tej nie oglądałam i przyznam się, że nawet nie była nią nigdy zainteresowana. Dzięki Twojej recenzji zaciągam ją na moją listę dram do obejrzenia 🙂
Jeszcze raz ogromne podziękowania dla Ciebie za Twoją ciężką pracę:-)

arynka
Użytkownik
arynka

Koniecznie! Naprawdę warto, polecam!

marysia70
Użytkownik
marysia70

Hmm…. Film, który arynka oceniła na piątkę…Kobieto! Aż się boję go obejrzeć! Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego tak trudno akceptuję różnice między gustem swoim a Twoim…
Film jednak wpisuję na listę…

arynka
Użytkownik
arynka

Haha 🙂 no cóż, lubię trochę ambitniejsze produkcje z dobrym aktorstwem. Uwielbiam historyki i sensacyjne. Nie mogę się przekonać do produkcji japońskich i nie przepadam za typowymi odmóżdżaczami – chociaż nie przeczę że mam nastroje na oglądanie i takich mało wymagających od widza produkcji. W każdym razie różnice w guście to fajna rzecz, bo można się wymienić odczuciami. Ja swoje podaję w recenzji, więc z przyjemnością przeczytam Twoje po obejrzeniu tej dramy 🙂 Powodzenia!