Ach, polskie akcenty w dramach… Lubimy to, prawda?
Warszawa została w ten sposób wyróżniona dzięki wielkiemu zaangażowaniu Polskiej Organizacji Turystycznej, a nawet PLL LOT (bardzo istotne były bezpośrednie loty z Seulu obsługiwane przez LOT, który przygotował także specjalną ofertę biletową dla 60-osobowej ekipy filmowej) – walczyliśmy o to z Rumunią i Hong Kongiem, i udało się. Dzięki temu można obejrzeć łącznie jakieś 25-30 minut polskich plenerów, co stanowiło też reklamę naszego kraju w Korei. Liczono na to, że taka promocja przyciągnie do Polski koreańskich turystów. Czy tak się stało – niech się wypowiedzą w komentarzach mieszkańcy Warszawy, chociaż oceniając polskie pejzaże w tym projekcie – to przyznam, że drama nie zachęciła mnie do odwiedzenia naszej stolicy – w przeciwieństwie do Pragi pokazanej w „Are You Human Too”… Sam Mirosław Zbrojewicz nie jest dla mnie wystarczającym atutem do odwiedzenia stolicy, a w samej dramie zabrakło takiego polskiego klimatu, który zachęciłby mnie do wizyty w Polsce.
Twórcy serialu tłumaczyli, że zdecydowali się na Warszawę, bo Polska nie była jeszcze w tak dużej skali pokazana w żadnej fabularnej produkcji w Korei Południowej. Poza tym w fabułę serialu doskonale wpisywała się historia naszej stolicy z czasów komunizmu.
Ale czy warto obejrzeć 16-godzinnych odcinków tej dramy dla pół godzinki z polskimi scenami? Zapraszam do recenzji.

Info

  • Emisja

    27.09.2018 – 15.11.2018

  • Gatunek:

    Tajemnice, romans, komedia

  • Liczba odcinków:

    Szesnaście

  • Nadawca:

    Stacja MBC

  • Scenariusz

    Oh Ji Young – jest również autorką scenariusza Shopping King Louie.

  • Reżyseria

    Park Sang Hoon – bez większych sukcesów.

Zwiastun

Opis fabuły

Go Ae Rin jest samotną matką, która po nieoczekiwanej utracie męża angażuje się w wojnę szpiegowską. Kobieta mieszka w domu naprzeciw Kim Bona – mężczyzny, który posługuje się pseudonimem “Terius” i jest szpiegiem ds. tajnych operacji w Narodowej Służbie Wywiadu. Jakiś czas temu Kim Bon zniknął i od tamtej pory ukrywa się właśnie w tym domu. Niedługo potem Go Ae Rin i Kim Bon jednoczą siły, aby odkryć wielki spisek, w który był zamieszany mąż kobiety. Dołącza do nich Jin Young Tae, były oszust, który może posiadać kluczowe informacje w badanej przez nich sprawie, a także Yoo Ji Yeon, agentka Narodowej Służby Wywiadu, która jest nieczuła i oziębła, ale tak naprawdę żywi uczucia do Kim Bona i jest dla niego miła. Jak potoczą się ich losy?

Szpieg niania i grupa wsparcia

Zwykle nie oglądamy dram z samotnymi matkami jako głównymi bohaterkami, zwłaszcza w fabule pełnej szpiegów i konspiracji. Jung In Sun to młoda matka, której życie zderza się z nieoczekiwaną tragedią, której musi stawić czoła z dnia na dzień i całkowicie przewartościować swoje życie. A naszym szpiegiem jest jej sąsiad, spędzający czas na szukaniu zemsty za przeszłość. Ot taka sobie historyjka, która jednak potrafiła zainteresować i wciągnąć, przede wszystkim dzięki grze aktorskiej całej obsady. Historia jest pełna akcji i ma wiele sekretów, bo praktycznie wszyscy nie są tymi, kim wydawali się być. Oczywiście wielką przemianę przechodzi samotna matka, której sytuacja jest naprawdę nie do pozazdroszczenia. Jednak wsparcie, które dostaje od KIS oraz pomoc – podyktowana na początku innymi pobudkami – od Teriusa, powoduje spore zmiany w postępowaniu naszej bohaterki. A przyjaciele i osiedlowi sąsiedzi tworzący organizację KIS są naprawdę są nieocenieni. W końcu nasza Go Ae Rin, zmuszona życiową sytuacją musi po 6 latach wrócić z dnia na dzień do pracy i dzięki KIS wszystkie dylematy z tym związane stają się prostsze do zniesienia.
Drama przełamuje stereotypy niani, która musi być kobietą – udowadnia to postawa So Ju Suba. który pokazuje, że można złapać świetny kontakt z dziećmi, można przyciągnąć ich zainteresowanie i wzbogacić ich codzienne życie różnymi drobnymi sytuacjami, z których dzieci wyciągają wnioski na przyszłość. Bardzo miło oglądało mi się taką ciepłą, serdeczną stronę bohatera, który przecież obciążony jest niełatwą przeszłością, pełną przemocy, skrytobójstwa, tajemniczych akcji i przede wszystkim wypełnioną bezdusznym szkoleniem mającym na celu stworzenie perfekcyjnego zabójcy.

Aktorstwo

Muszę po raz kolejny przyznać, że aktorstwo jest na wysokim poziomie. Jestem wdzięczna producentom, że zdecydowali się obsadzić So Ji Suba w roli tajnego agenta i jednocześnie opiekuna niesfornych bliźniaków, bo dla niego  ta rola wydaje się być zrobiona na zamówienie. Według mnie gra jednak w każdej dramie na jedno kopyto i bez względu na to, czy jest komedia romantyczna, film akcji czy drama komediowo-sensacyjna, to ma ten sam, taki jakby nieruchomy wyraz twarzy. Dostrzegłam jednak jego bardziej komediową stronę, w której wypada milej i uroczo, popisuje się też swoimi umiejętnościami w akcji. Dobrze pasował do Jung In Sun jako Go Ae Rin, chociaż muszę przyznać, ze jej zachowania czasami mnie irytowały. Aktorkę widziałam wcześniej w dramie „Eulachacha Waikiki”, dobrze przyjętej przez widzów. Nie szukałam w tej dramie namiętnej chemii, ale przyznam, że lubiłam ich niewinne zaloty, rodzące się powoli przywiązanie i słodkie chwile. Zresztą biorąc pod uwagę ich dramową przeszłość, to uważam, że bardziej namiętny romans byłby nie na miejscu. W końcu ona niedawno owdowiała, a on wciąż żył wspomnieniami swojej utraconej miłości, a jednak pięknie pokazali przyjaźń i wzajemną troskę o siebie.
Obsada aktorska naprawdę błyszczy, szczególnie ekipa KIS, która rolę grupowego, osiedlowego wścibskiego sąsiada zamieniła w prawdziwą sztukę, opanowała do perfekcji i miała kilka naprawdę świetnych chwil w serialu. Oczywiście ten wątek jest przerywnikiem głównie dla wprowadzenia komicznej ulgi, ale lubię sposób, w jaki został wpleciony w bardziej niebezpieczne i trzymające w napięciu części tej historii. W końcu KIS świetnie się sprawdził w roli szpiegów-amatorów, lepiej niż profesjonaliści, prawda?
Agenci NIS, konkretnie Im Se Mi jako Yoo Ji Yeon i Kim Sung Joo jako Hacker-Bae Ra Do Woo, od początku mają świetną chemię, a bliźniaki Joon-Joon są tak niesforne, że potrafią zdenerwować swoim postępowaniem widza – no ale trzeba było dobrze uzasadnić, dlaczego Ae Rin musiała iść do pracy i tak bardzo pragnęła opiekunki do dziecka. 
Na szczególną uwagę zasługuje Son Ho Jun w roli Jin Young Tae’a, który mnie początkowo trochę irytował, ale w miarę rozwoju akcji zobaczyłam jego pobudki i zaczęłam odczuwać sympatię do jego bohatera. Niestety, dalszy scenariusz związany z tą postacią jest po prostu dość żałosny i nierzeczywisty, ale zwyczajnie przyjęłam to jako zakończenie jego historii.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Drama oczywiście zaczęła się ekspresyjnie, silnie i wciągająco z akcjami na bardzo wysokim poziomie, po to, żeby z czasem zwolnić i przestać być aż tak wciągająca. Muszę jednak przyznać, że koncepcja tajnego, oskarżanego o zdradę agenta połączonego z funkcją opiekuna do dzieci brzmi szaleńczo, zwłaszcza biorąc pod uwagę wysoki poziom wyszkolenia Teriusa jako agenta i jednocześnie jego taką niepewność i niezręczność w kontaktach z dziećmi. W tym projekcie łączącym elementy komedii i thrillera szpiegowskiego ta funkcja naprawdę się sprawdziła.. Komediowe wstawki są urocze i niektóre mnie rozśmieszyły, a elementy thrillera nie były zbyt ciężkie ani przygnębiające. Mimo moich – potwierdzonych końcówką – podejrzeń, kto może być zdrajcą w agencji, to myślę, że wielu widzów udało się zaskoczyć ekscytującym zakończeniem tego wątku. Jednak nie mogę się pozbyć dziwnego wrażenia trochę „zmarnowanej szansy”… Dlaczego? Jeśli ktoś ma nadzieję na rozwinięcie pączkującego romansu, to zdecydowanie będzie rozczarowany, a jeśli ktoś przeanalizuje zachowanie agentów, to są naprawdę nieprofesjonalni. To powinna być krajowa agencja wywiadowcza, a mamy poziom jakiejś firmy ochroniarskiej. Jednak akceptuję to wszystko dzięki aktorstwu wszystkich postaci, a mój biologiczny zegar z przyjemnością docenił So Ji Suba bawiącego się z takim oddaniem i miłością z dziećmi. Szkoda, że w ostatnich odcinkach skupiono się jednak na aferze szpiegowskiej, co miało wpływ na moje spadające zainteresowanie dramą. Bo od jakiegoś czasu wiedziałam już, kto za wszystko odpowiada, a wątek dzieci, Ae Rin i Kim Bona oraz KIS, był dla mnie bardziej interesujący od zemsty.

Czy warto?

Przyznaję jedną ważną rzecz – drama jest jedną z najlepiej balansujących pomiędzy komedią i akcją, jakie widziałam, a obie te strony są dobrze połączone i nie odrywają widza od emocji związanych z wydarzeniami na ekranie. Fabuła z dziurami, z głupotą „wyszkolonych” agentów NIS – zdecydowanie należy potraktować tę produkcję z lekkim przymrużeniem oka. Co prawda scenarzysta powinien lepiej się zapoznać z pracą takiej agencji, końcówka dramy była nieco nagła i dość pośpieszna, ale trzeba przyznać, że projekt zakończono, nie pozostawiając żadnej postaci z nierozwiązaną historią. Bardzo ciekawa wizualizacja, zadbano o wiele szczegółów, oczywiście sceny z Polski również mają wpływ na ocenę tego elementu. Znowu nachalne lokowanie produktu, zaczyna mi to przeszkadzać, bo reklamodawcy i producenci przesadzają już z tymi wstawkami.
Jeśli spodziewacie się poważnego thrillera szpiegowskiego lub epickiego romansu, to możecie się rozczarować, ale ja nadal uważam, że ten projekt zapewnia wystarczającą rozrywkę szerokiemu gronu fanów. Jest to również oczywiste dla każdego fana So Ji Suba, że jest to obowiązkowa pozycja do obejrzenia.  No i te urocze „noski- eskimoski”. Generalnie z naszym Teriusem, KIS i dziećmi miło i sympatycznie spędziłam czas, a i uśmiałam się czasami naprawdę na cały głos.
Ścieżka dźwiękowa była bardzo przyjemna, dobrze umiejscowiona i dopasowana do historii, a wybór muzyki był odpowiedni, aby wywołać emocje we właściwych momentach. Bardzo fajna drama na długie nudne wieczory.
Oczywiście So Ju Sub został uhonorowany przez stację MBC nagrodą Daesang, a sama drama została okrzyknięta dramą roku. Chociaż wiedząc, że te uhonorowania to tylko wewnętrzne nagrody MBC, to nie ekscytowałabym się tym za bardzo. Fakt, to właśnie „Terius Behind Me” była najpopularniejszą dramą MBC w roku 2018, osiągnęła sukces również za granicą. Sama jednak osobiście oceniam inną dramę tej stacji z 2018 roku za dużo lepszą … ale o tym kiedyś, w kolejnej recenzji.

Podsumowanie

Fabuła – 4/5
Gra aktorska – 4,5/5
Ogólna wizualizacja – 5/5
Muzyka – 4,5/5
Wrażenie – 4/5
Ogólna ocena – 4,4

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

0
like
4
love
0
haha
0
wow
0
sad
1
angry

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

12
Dodaj komentarz

Please Login to comment
7 Liczba wątków
5 Liczba odpowiedzi na wątki
1 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
8 Ilość autorów komentarzy
kaatiamim Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
AmeliaKotkowa
Użytkownik
AmeliaKotkowa

Dzięki za recenzje.Drama rzeczywiście może się podobać. Ja oglądałam ją z wielką przyjemnością. Polubiłam sceny z dziećmi. Najważniejsze to zająć się nimi, poświęcić im czas, pokazać możliwość w inny sposób spuszczenia energii.Zespół Kis rzeczywiście powalał. Aż przyjemnie się patrzyło na zgranie tej grupy.Polubiłam parę głównych bohaterów. Osoby drugoplanowe też dobrze grały swoje role.Ja dramę oglądałam równo z tłumaczeniem. Natomiast twoja recenzja, gdybym nie oglądała dramy wcześniej zachęciłaby do obejrzenia jej.Czytając twoje recenzje obejrzałąm już 2 dramy i czekam na kolejne opisy. Pozdrawiam gorąco.

Użytkownik
arynka

Oooo, ciekawa jestem, które obejrzałaś dzięki recenzji ❤️
Dziękuję, to bardzo miłe dla recenzenta, takie docenianie pracy…
Polecam się, pozdrawiam serdecznie.

Użytkownik
Azile

Targały mną wyrzuty sumienia, że nie widziałam tej dramy a sceny kręcone były w PL. Ostatnio na DQ jest tyle świetnych dram i filmów,że nie sposób nadążyć:) So Ji Sub główny bohater zapunktował u mnie w drame ,Oh My Venus’ i tym bardziej chciałam zobaczyć go w roli tajnego agenta spodziewając się dobrych, przemyślanych, spójnych szpiegowskich akcji z niezłym romansem na tle Warszawskich ulic 😉 Dramę obejrzę, oczywiście jednak myślę, że po tej recenzji moje oczekiwania v.s rzeczywistość będą mniej wygórowane i cieszę się, że wstrzymałam się z jej obejrzeniem aż do teraz.

Użytkownik
arynka

Czekaj, zawsze możesz mieć inne spojrzenie 😜 tak czy siak, bawiłam się dobrze, bardzo fajna rozrywka. Polecam jak najbardziej.

Domowisko
Użytkownik
Domowisko

Nareszcie drama, którą oglądałam! Z uwagą przeczytałam Twoją recenzję i całkowicie się z nią zgadzam. Nie ukrywam, że So Ji Sub był moją największą motywacją. Łyknę wszystkie produkcje, w których wystąpi, po “Always” i “Kain i Abel” – tam Jego twarz też grała :). Zgadzam się, że grupa KIS łagodziła mocniejsze sceny, a u mnie wywoływała lekką zazdrość – szkoda, że takowej nie spotkałam. Agenci nieco koślawi w swych działaniach, Go Ae Rin biła ich na głowę, dzieciaki słodkie, a opiekunka w swojej roli bardzo męska! Ogólnie drama zadowalająca, sceny kręcone w Warszawie powodowały u mnie lekkie ukłucie w serce. Dziękuję Arynko, pozdrawiam.

Użytkownik
arynka

KIS wymiata, bo to grupa trzymająca władzę na tym osiedlu ) 🙂
Dziękuję i również pozdrawiam!

mim
Użytkownik
mim

zawsze z uwagą czytam Twoje recenzje,które są wnikliwe i dobrze uzasadnione,choć nie zawsze się z nimi do końca zgadzam,tutaj popieram w całości,po rozłożeniu na poszczególne elementy jest warta obejrzenia,jednak oglądając na bieżąco miałam uczucie znużenia i gdyby nie chęć zobaczenia ujęć w Warszawie to odpuściłabym ją sobie

Użytkownik
arynka

Dziękuję, no jak w każdej recenzji znajdzie się zawsze subiektywny element, więc jak coś mi nie pasuje, drażni, albo zwyczajnie nie podoba się, to o tym napiszę.
Cieszę się, że czytasz moje wypociny, a skoro masz inne spojrzenie to zachęcam do dzielenia się przemyśleniami 😉, ciekawie byłoby poznać Twoje stanowisko, pozdrawiam serdecznie.

kaatia
Użytkownik
kaatia

Chyba jak większość osób, do obejrzenia tej dramy skusił mnie polski akcent i oczywiście So Ji Sub 🙂 Niestety liczyłam, że nieco więcej i hm lepiej zostanie pokazana nasza stolica? Tak jak napisałaś w swojej recenzji większą ochotę miałam pojechać i zobaczyć Pragę po obejrzeniu” Are you human too” niż Warszawę po tej dramie. Faktycznie można zauważyć, że So Ju Sub ma podobną mimikę w swoich dramach ale ma coś takiego w sobie przez co i tak chce go oglądać 😛
Uważam, że najlepszą i najprzyjemniejszą częścią tej dramy były wszystkie sceny z udziałem KIS, za każdym gdy tylko pojawiał się wątek z ich udziałem można było liczyć na dobrą zabawę.
OST do “Terius behind me” przyjemne i nie nachalne, utwory dobrane w punkt. I moja ulubiona piosenka Gaho ” My heart beats like that” po prostu perełka ❤️

Użytkownik
IK10

Arynka jak zawsze ogromne podziękowania dla Ciebie za Twoją ciężką i bardzo piękną pracę 🙂 jak zawsze czytało się Twoją recenzję z ogromną przyjemnością 🙂
Niedawno skończyłam oglądać tą dramę zwabiona oczywiście tym, że w dramie miał pojawić się wątek z Polską oraz to, że główną role powierzono So Ji Suba (“Master of the Sun” to jedna z pierwszych moich dram, które oglądałam, więc mam ogromny sentyment do tego aktora 😉 ). Na początku spodziewałam się, że będzie to komedia-szpiegowsko-romantyczna, a właściwie wszyła z tego komedia-rodzinno-szpiegowska i jak dla mnie bardzo dobrze, bo gdyby między parą głównych bohaterów powstał jakiś gorący romans, to zapewne zepsuło by to urok sielankowej relacji jaką mamy między Teriusem, a Go Ae Rin i jej dziećmi 🙂
Muszę się zgodzić, że KIS rozwala w tej dramie na łopatki, sceny z nimi sprawiały, że śmiałam cały czas. Twórcy dramy w idealny sposób sparodiowali tajną agencję w postać gangu mamusiek i tatuśków 🙂 Również z muszę się zgodzić, że wątek pracy agencji wywiadowczej kulał, zupełnie, jak dobrze to ujęłaś Arynka, ich postępowanie wygląda jak praca firmy ochroniarskiej.
Jeszcze raz bardzo dziękuję Tobie Arynka za tą recenzję, a osobą niezdecydowanym polecam obejrzeć tą dramę, bo warto ją zobaczyć:-)

Użytkownik
arynka

Dziękuję, również zachęcam do obejrzenia, Nie jest to na pewno drama z wysokiej półki, ale świetnie się przy niej bawiłam. Dziękuję za komentarz wierna czytelniczko recenzji 🙂 pozdrawiam serdecznie!

anias90
Użytkownik
anias90

Dziękuję za recenzję Arynko, jak zwykle świetna argumentacja swoich racji. Tym razem zgadzam się praktycznie we wszystkim. KIS to perełka wśród drugoplanowych tworów. Co do So Ji Suba to patrzę przez różowe okulary na jego grę i osobę i uwielbiam go we wszystkich rolach jakie do tej pory widziałam. Tutaj jego relacje z dziećmi przyprawiały mnie o szybsze bicie serca. Cieszę się, że scenarzyści nie poszli w stronę gorącego romansu. Naprawdę byłoby to nie na miejscu tak szybko po stracie ukochanego męża Go Ae Rin, ale liczę, że gdyby jakimś trafem pokuszono się o drugi sezon to jest otwarta furtka na taki związek. Akcent polski był i rzeczywiście szkoda, że nie ukazano wszystkich walorów Warszawy żeby zachęcić do jej odwiedzenia. Muzyka dobrze dobrana i oczywiście parę piosenek trafiło na moją playlistę. Drama ogółem bardzo mi się podobała. Czekałam na każdy odcinek i pochłaniałam je bardzo szybko. Naprawdę polecam:)