Czego można się spodziewać, kiedy jedna ze scenarzystek próbuje połączyć swoje dwa przeboje w jeden i wyciągnąć z tego jak najwięcej? Wiadomo, że pomysły dość często są powielane, ale jeśli coś wcześniej mi się podobało, to zawsze jestem ciekawa odświeżenia i pokazania banalnych, powtarzalnych motywów w innej odsłonie i z innej perspektywy.

To kolejny projekt, gdzie czekałam z niecierpliwością na zakończenie tłumaczenia tej dramy, nie tylko dlatego że bardzo mi się podobały wcześniejsze pomysły scenarzystki, ale dlatego, że zwyczajnie lubię i cenię Kim So Hyun, a i reszta obsady mnie zaciekawiła. No i najważniejsze – rzadko, naprawdę rzadko (albo i nigdy) omijam historyki, więc i tutaj musiałam być obecna.

Zapraszam do recenzji.

Info

  • Scenariusz

    Baek So Yeon (bez większych osiągnięć) & Im Ye Jin – autorka „Who Are You: School 2015” i „Moonlight Drawn by Clouds”

  • Reżyseria

    Kim Dong Hwi w tej dramie współpracuje z Lee Hyun Jin i Kang Soo Yeonem – wyreżyserował „Jugglers” czy „Ghost Detective”

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Opis fabuły

Jeon Nok Du mieszka na wyspie wraz z ojcem i starszym bratem. Jest mądry, a ponadto świetnie włada sztukami walki. Pomimo tego już od najmłodszych lat ojciec nie pozwalał mu pobierać nauk ani wypływać poza wyspę. Któregoś dnia rodzina Nok Du’a zostaje zaatakowana przez kobiety, które tworzą grupę zabójczyń. Mężczyzna ściga jedną z nich aż do stolicy. Tam spotyka Dong Dong Joo. Dziewczyna usiłuje zabić króla, co jednak kończy się niepowodzeniem. W pogoni za zabójczynią, Nok Du dociera do wioski, gdzie wstęp mają jedynie kobiety. Aby odkryć, kto i dlaczego czyha na życie jego bliskich, chłopak przebiera się za kobietę i zamieszkuje w wiosce dla wdów. Tam ponownie spotyka Dong Dong Joo, która w wiosce pobiera nauki, by zostać kurtyzaną.

Drama oparta na webtoonie “The Tale of Nokdu”

Wioska wsparcia wdów

Wiem, że pewną dozę informacji na ten temat umieściłam w komentarzu pod dramą, ale uznałam, że warto najważniejsze rzeczy powtórzyć w recenzji dla szerszego spojrzenia na historyczną rzeczywistość.

Kobiety były całkowicie uzależnione od męskich członków rodziny. Były od dziecka do starości przywiązane do swoich domostw i obowiązywało je całkowite posłuszeństwo: przed ślubem wobec ojca, następnie wobec męża, a po jego śmierci – wobec swojego pierwszego syna. Związek małżeński to była jedyna droga, dzięki której kobieta mogła osiągnąć jakikolwiek status w społeczeństwie, bo pozostanie panną było po prostu nie do pomyślenia. Mężczyzna miał wiele możliwości (i okazji), aby rozwieść się ze swoją żoną, lecz kobieta – choćby nie wiadomo jak była nieszczęśliwa, prześladowana i maltretowana – nie miała prawa ubiegać się o rozwód. Wyrzucenie kobiety na bruk przez męża lub jego rodzinę było wyjątkowo łatwe, bo każde, nawet najmniejsze przewinienie mogło być powodem rozwodu (gadulstwo żony, przesolenie posiłku, nieuprana szata, ba – nawet urodzenie córki zamiast syna…). Przed takim traktowaniem nie ratowała kobiety nawet śmierć jej męża. Rodzina męża mogła z wdową zrobić, co chciała. Małżeństwo uznawane było za kontrakt między dwiema rodzinami, więc po śmierci męża żona nadal była przywiązana do jego rodziny bez możliwości zawarcia nowego związku. A jeśli jednak wzięła ponownie ślub, to ona i jej potomkowie ponosili srogie konsekwencje, z których najdotkliwszą formą kary było niedopuszczenie synów z nowego związku do egzaminów, co zabierało im jakąkolwiek szansę na pracę urzędniczą. Dlatego też młode wdowy prowadziły niezwykle samotny żywot. Aby zachowały swoją czystość, otrzymywały nawet przez jakiś czas państwową zapomogę. Niestety, prawo to nie obowiązywało długo, bo znaleziono lepszy cel na wydatek państwowych pieniędzy, 😉 więc wdowy po śmierci małżonka przez stulecia musiały albo polegać na dobrej woli rodziny byłego męża, albo liczyć na to, że przygarnie je z powrotem ich własna rodzina… Tak więc projekt wioski wdów okazujących sobie nawzajem wsparcie, dającej ochronę i utrzymanie zdecydowanie odpowiada historycznie udowodnionym uwarunkowaniom ówczesnej epoki.

Kobieta spędzała zdecydowaną większość życia zamknięta w czterech ścianach swojego domu, z którego wolno jej było wyjść na zewnątrz naprawdę rzadko. Jeśli już wpadła na taki pomysł, wiązało się to z wieloma ograniczeniami. Po pierwsze, musiała się ubrać tak, aby nikt nie ujrzał nawet kawałka jej ciała. Na początku kobiety zasłaniały twarz wachlarzem, lecz z czasem to przestało mężczyznom wystarczać i nakazano im zakładanie specjalnego płaszczyka, który naciągało się na głowę i tym samym zasłaniało włosy oraz większość twarzy. W większości dram historycznych taki płaszczyk na pewno widzicie. Dodatkowo kobiety z wyższych sfer nie chodziły same – musiały poruszać się w specjalnych zamkniętych lektykach, pomalowanych na odpowiedni kolor pokazujący wszystkim dookoła status osoby znajdującej się w środku.

Zgodnie z zasadą konfucjanizmu nie można było obcinać włosów, ponieważ stanowiły część ciała otrzymaną od rodziców. Dlatego niezamężne kobiety nosiły długi warkocz związany na końcu kolorową wstążką, a dopiero zamężne kobiety lub wdowy plotły dwa warkocze, które zawijały w kok – sam warkocz panienki nazywa się daeng’gi meori, a kok mężatki czy wdowy to jjokjin meori. Duża szpilka, która utrzymuje ten kok razem, nazywa się bi’nyeo. Materiał i design tej szpilki znacznie się różniły w zależności od statusu kobiet i stanowiły ich swoisty styl. Bi’nyeo może być wykonany ze złota, srebra, jadeitu, drewna, bambusa, kości zwierząt itp. Mogły zawierać symbole feniksa, smoka, dzikich kaczek, kwiatów lotosu itp. Rozmiary bi’nyeo również były zróżnicowane i mogły świadczyć o pozycji społecznej kobiety.

Aktorstwo

Oczywiście, muszę powiedzieć to na głos: chemia pomiędzy Jang Dong Yoonem i Kim So Hyun wybuchła z taką intensywnością i siłą, że nie pamiętam, kiedy wcześniej coś takiego widziałam! Po prostu pokochałam ich oboje i jak rzadko kiedy, tak w tej dramie miałam syndrom, że oni po prostu MUSZĄ być parą w realu! A Jang Dong Yoon – on w moich oczach jest zbyt dobry, aby mógł być prawdziwy! Z niecierpliwością czekam na ich kolejne projekty i naprawdę mam nadzieję, że wspólnie zrealizują jeszcze coś w przyszłości.

Każdy z nas wie, że bardzo ważne jest, aby tytułowa postać była przynajmniej sympatyczna w oczach widzów (bez względu na to, czy jest pozytywna, czy negatywna), ale Jang Dong Yoonowi udaje się uzyskać niesamowicie uroczą postać, której uwielbiałam kibicować. Jego zadaniem jest odkrycie prawdy o swojej przeszłości, przy czym ta chęć poznania swojej prawdziwej tożsamości zabiera go w epicką podróż, w której staje się… wdową. Jak temu aktorowi udało się przedstawić kobietę w taki przekonujący sposób? On naprawdę sprawia, że są sceny, w których zapominamy, że to mężczyzna, a przecież w tych scenach wykorzystano pruderyjną wstydliwość czy też inne typowo kobiece stereotypy. Przyznajmy, że taka rola w pewnym sensie wymaga odwagi, bo mężczyźnie z natury ciężko jest wypaść przekonująco jako kobieta – ale to, co pokazał nam Dong Yoon, to po prostu magia. Jest idealnie dopasowany do Kim So Hyun występującej w roli Dong Joo, która – choć jest znacznie młodsza (on 27 lat, a ona 20) – jest doświadczoną aktorką z niekwestionowanym talentem. Co warto zauważyć? To pierwsza główna rola chłopaka, ale muszę przyznać, że idealnie przejął inicjatywę i to on niepodzielnie rządzi ekranem, nawet we wspólnych scenach. A sam fakt, że staje się obiektem westchnień innych mężczyzn – mimo że wręcz histeryzuje w ich towarzystwie – wcale mnie nie dziwi… 

Jeszcze raz powtórzę – mają świetną chemię od momentu, gdy się spotykają, zaczynając od kłótni przypominającej stosunki rodzeństwa, a następnie zbliżają się powoli do siebie jako kobieta i mężczyzna. Ciekawie pokazali też różnicę w charakterze – to ona ma w sobie więcej ducha wojownika, a on jest bardziej wrażliwy i romantyczny, co dodawało mu takiej łatwości udawania kobiety. Jasne, że w przypadku udawania innej płci mamy momenty związane z odmiennością i seksualnością, ale to nieporozumienie nie trwa między nimi zbyt długo. Pięknie pokazują widzowi wszystkie elementy, które zbliżają ich do siebie i podsycają miłość, fascynację i oddanie, wzmacniają wzajemne zaufanie i wsparcie.

Kang Tae Oh, jako przystojny książę, w drugiej głównej roli męskiej daje spektakl, który jest absolutnie genialny. Tak jak kochałam Nokdu’a i Dong Joo, to muszę przyznać, że Yool Mu nie odbiega od głównej pary i jest prawdziwą gwiazdą tego projektu. Na początku nie traktujemy go zbyt poważnie, po czym z każdym kolejnym odcinkiem staje się coraz ważniejszą postacią, aż do finału.

Nie chcę wchodzić w szczegółowe informacje na temat każdego niesamowitego członka obsady, ponieważ nie chcę przypadkowo zdradzić Wam zbyt wiele fabuły, ale po prostu zapewniam Was, że cała obsada jest świetna. Niektóre postacie są bardziej komiczne, podczas gdy inne są bardziej złowrogie, poważne i skomplikowane. Gra aktorska sprawiała, że przejmowałam się tym, co się działo z każdym z nich. Wiadomo, że niektóre postacie są bardziej frustrujące do oglądania od innych, ale razem tworzą całość, którą bardzo przyjemnie się odbiera.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Ta drama jest o wiele lepsza, niż mogłam sobie na początku wyobrazić, ponieważ częścią tego projektu jest o wiele głębsza historia niż tylko romans, do tego jest niezwykle dobrze opowiedziana. To dramat historyczny, który po drodze przybiera wiele różnych gatunków – komedię, szybką akcję, bezwzględną politykę, łamiący serce dramat, zemstę, oczywiście mamy po drodze jeszcze pełen napięcia romans. Łączy to wszystko w sposób, który działa zaskakująco dobrze. Niektórzy mogą obejrzeć kilka odcinków i zacząć tracić zainteresowanie, ponieważ idąc typowym schematem, możemy się domyślić, co za chwilę się wydarzy. Niektóre odcinki brzmią komediowo, są wypełnione romantycznymi frazesami i przebierankami, ale w ten sposób publiczność poznaje i zaczyna kochać wszystkie postacie, zanim jeszcze historia zaczyna odkrywać przed widzem wszystkie rozłączone części układanki.

Odpowiednie rekwizyty dla wszystkich członków obsady, piękna wizualizacja, plenery z uroczymi sceneriami i zdjęciami, ładnie poprowadzone ujęcia kamery, które nie boją się pokazać „brzydkiej” Dong Joo, a przez to, że jest to krótki historyk, to nie mamy przedłużania scen, niepotrzebnych przydługich retrospekcji czy rozwlekania akcji. Do tego drama bardzo wyraźnie dzieli się na dwie części – pierwszą bardziej komediową i drugą, która skutecznie pozbawia nas złudzeń co do drugiej głównej męskiej roli. Mimo że jest to młodzieżowy sageuk, to ten projekt – po „Moonlight Drawn by Clouds” – sprawdził się znakomicie. Mamy sceny wywołujące salwy śmiechu, mamy inteligentny dowcip, mamy sytuacyjny humor, co jest bardzo dobrze ze sobą połączone i zaprezentowane.

Czy warto?

Podczas oglądania ostatniego odcinka zastanawiałam się jednak, czy wysoka ocena fabuły nie byłaby stronnicza. Chciałam nadać temu projektowi dobrą ocenę od samego początku, ponieważ naprawdę pokochałam u nich wszystko, ale nie mogę nie zauważyć, że fabuła była nieco „zbyt wygodna” dla scenarzystek. Do tego moją rolą jest zauważyć coś, co się gryzie, i uzasadnić ocenę, nawet jeśli darzę projekt prawie bezwarunkową sympatią.

Jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia dram historycznych, to drama podąża za podstawowym wzorem tego gatunku: samotny, paranoiczny król, w tle mamy tajemnicę urodzin, a po drodze pojawia się nam schematyczne, powtarzalne „nie możemy być razem z takich i innych powodów”… No i nie zapominajmy o krzywdzie, pragnieniu zemsty i pragnieniu władzy. Ale ten dramat w 80% naprawdę dobrze poradził sobie z tymi powtarzalnymi frazesami. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że był to „modelowy” sposób radzenia sobie z tego rodzaju schematami. Jednak nie sposób nie zauważyć, że romans składał się z wzajemnego przyciągania i odpychania, nieporozumień, powtarzających się po sto razy tekstów i przekomarzania na poziomie dzieci (teraz lubię cię, czekaj – jednak już cię nie lubię, kocham cię, ale muszę cię teraz opuścić dla twojego dobra), co powodowało moje krótkie westchnienia za każdą tego rodzaju kwestią. Dodatkowo przejście pomiędzy jedną – spokojną, komediową częścią dramy, a drugą – poważniejszą, wręcz dramatyczną, było dla mnie osobiście psychologicznym obciążeniem, nie pasującym do ogólnego charakteru projektu (ach, to koreańskie łączenie gatunków).

A rozwiązanie podstawowego wątku dramy tak naprawdę nigdy nie nastąpiło – bo co uzyskujemy w końcówce? Wyizolowaną wyspę, z perspektywą „długo i szczęśliwie”, podczas gdy gdzie indziej rozpoczynają się rządy terroru. Co więc z królestwem i jego ludem? Jak mogę uwierzyć, że inni mogą żyć szczęśliwie, kiedy taki bezwzględny okrutnik zasiada na tronie? Przyznam się, że nie rozumiem, jak można cieszyć się poczuciem bezpieczeństwa i szczęściem, mając taką ciemną, prześladowczą chmurę nad głową, która może w każdej chwili spaść na wyspę i skutecznie przerwać rodzinny spokój.

Natomiast jedno trzeba zdecydowanie podkreślić – jeśli realizuje się standardowe schematy, to cały sukces zależy od aktorstwa, chemii bohaterów, wizualizacji, muzyki i całej tej otoczki, która spowoduje, że mimo powielanych od lat tych samych konfiguracji włączę dramę i przy niej zostanę. I tutaj to się zadziało. Łatwo było mi uwierzyć w miłość bohaterów, ich oddanie, poświęcenie i wzajemną chęć ochrony. Łatwo mi było przyjąć odważne pocałunki, pełne pasji i namiętności, czy też emocjonalne rozterki bohaterów.

OST i efekty dźwiękowe również były dla mnie świetne. Projekt idealnie umieścił właściwą piosenkę we właściwej scenie i sprawia, że muzyka jest do zapamiętania.

Jeśli jeszcze nie oglądaliście tego dramatu, to myślę, że warto go włączyć, bo ten projekt jest kolejnym poziomem historycznego romantycznego dramatu komediowego – oczywiście, w rozumieniu koreańskim.

Nagrody? Drama zgarnęła ich mnóstwo, co prawda w swojej stacji producenckiej, co bardziej jest wyznacznikiem popularności i może świadczyć, że inne tytuły tej stacji nie cieszyły się taką popularnością i były zwyczajnie słabsze. W każdym razie mieliśmy Excellence dla Jang Dong Yoona i dla Kim So Hyun, nagrodę za najlepszą aktorkę dziecięcą – nienażartą Park Da Yeon, nagrodę dla najlepszego nowego aktora – Kang Tae Oha, i w końcu nagrodę za najlepszą parę – Jang Dong Yoona & Kim So Hyun.

Podsumowanie

Fabuła – 3,5/5
Gra aktorska – 5/5
Ogólna wizualizacja – 5/5
Muzyka – 5/5
Wrażenie – 5/5
Ogólna ocena – 4,7

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

10
Dodaj komentarz

Please Login to comment
5 Liczba wątków
5 Liczba odpowiedzi na wątki
6 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
6 Ilość autorów komentarzy
Panda321szymkiAnita19701970 Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
Domowisko
Użytkownik
Domowisko

Jak zawsze pięknie Opisałaś wszystko, o czym pomyślałam. Zgadzam się, że aktorzy zatuszowali niedociągnięcia scenariusza tak, że skupialiśmy uwagę na ich relacjach. Jang Dong Yoon zdecydowanie przyćmił swoją partnerkę (choć uważam ją za dobrą aktorkę). Jest w tej dramie mistrzem, któremu wierzy się we wszystko. Myślę, że jego uroda w dużej mierze pomogła mu wpasować się w obie postaci. Konkurencją dla niego był tylko aktor grający księcia, któremu podobnie jak Ty współczułam prawie do końca. Troszkę niedocenionym dla mnie był Lee Moon-Shik, grający ojca wiecznego głodomora. Myślałam,że z czasem jego rola się rozwinie… szkoda, bo jest doskonały. Najpiękniejsze sceny, to te związane z Wioską Wdów, cóż poradzę, że ta ich wspólnota wpędzała mnie w rodzaj tęsknoty…

Spoiler Pokaż

To niektóre z ulubionych scen. Muzyka, która wypełnia, podkreśla sceny i nigdy nie jest przypadkowa, zachwyca! Zauważyłam, że wielkim atutem wielu produkcji jest właśnie ścieżka dźwiękowa, która (jak już pisałam) po zakończeniu dram zaczyna żyć własnym życiem. @Arynka, myślę, że coraz trudniej jest zaciekawić historyczną dramą, bo Koreańczycy stworzyli ich naprawdę wiele, ale oglądając tę muszę przyznać, że im się to udało. Pozdrawiam deszczowo:)

Użytkownik
Arynka

Dziękuję, czekałam na Twoją opinię 😉 również deszczowo pozdrawiam!

szymki
Użytkownik
szymki

Cóż mogłabym dodać do Twojej recenzji? Nic. Jest kompletnie kompletna. Nic dodać a na pewno nic ująć, Wszystkie sceny warte uwagi, wymieniłaś i Ty i @Domowisko. Przemiana Jang Dong Yoona w wdowę a następnie w mężczyznę, tak łatwo mu przychodziła. W pewych scenach gdybym nie wiedziała co oglądam, jego wygląd mógł namieszać w głowie. To chyba pierwsza moja drama w której mamy przebierankę w odwrotną stronę (najczęściej to dziewczyna robiła za chłopaka) i to tak udaną 🙂 . Kang Tae Oh. to też chyba nasze (no moje na pewno) spotkanie – cóż moje na pewno. Patrzeć, jak z “miłego” zakochanego księcia, zmienia się w okrutnego tyrana. Uważam, że miłość do drugiej osoby nie usprawiedliwia naszego postępowania (historyk o bliźniaczkach, potwierdza moje literki) 🙂 .
@Arynko, ja czekam na inną recenzję, tez historyka, choć o wiele brutalniejszą w przekazie, czy tam nas czeka HE?
Pozdrawiam do deszczu dołożę wiaterek od morza, średnia przyjemność 🙂

Użytkownik
Arynka

Nie mogę Ci powiedzieć czy będzie HE… Wszystko też zależy od tego, kto co rozumie jako HE… 😉
Wiem że czekasz, ake cóż, najpierw musi być skończone tłumaczenie…

szymki
Użytkownik
szymki

Wiem i czekam ….. 🙂

Anita19701970
Użytkownik
Anita19701970

@Arynko , czytanie twych recenzji z pod twojego piòra, to czysta przyjemność.
Powiem że drama na mnie wywarła nie samowite wrażenie.
Drama tworzy klimat, ktòrym wciąga od samego początku do końca, nie zwalniając z emocji, a raczej z każdym odcinkiem podsyca apetyt, mimo że czadami boli.
Piękna historia, pięknie zagrana.

Spoiler Pokaż

Uwielbiam w tej dramie wszystkie postacie, ktòre stworzyły, całości wyrazistej histori , mającej rozbawić, wzruszyć, doprowadzić do smutku i złości, by na końcu odetchnąć z radością.

Użytkownik
Arynka

Zgadzam się, naprawdę przyjemnie spędzony czas 😀

Panda321
Użytkownik
Panda321

Jak zwykle ciekawie napisana recenzja. Dramę skończyłam oglądać stosunkowo niedawno i bardzo mi się podobała, chociaż początkowo nie wczułam się w historię. Oczywiście Jang Dong Yoonem w roli Nokdu wypadł fenomenalnie i bardzo polubiłam tą postać. Nie spodziewałam się, że Yool Mu okaże się złą osobą, która będzie czyniła tyle podłości, ale jak pisałaś, jego postać nie odbiega od głównych bohaterów.

Spoiler Pokaż

No nie wiem co tu jeszcze napisać, drama mi się podobała, a ty z najmniejszymi detalami napisałaś bardzo zachęcającą recenzję.

Użytkownik
Arynka

Dzięki, cieszę się z każdej wypowiedzi dotyczącej recenzji. Pozdrawiam serdecznie!

Azja_M
Użytkownik
Azja_M

Skoro w końcu udało mi się obejrzeć tą dramę to i nie mogło mnie zabraknąć pod Twoją recenzją :). Drama jest urocza pod wieloma względami -humor, fabuła ( jeszcze nic o takiej tematyce nie oglądałam), aktorstwo. Świetnie zagrane role męskie: Nok Du, mroczny książę (choć przyznaję miałam na niego alergię :), król, ojciec Aeng Do. Z ról żeńskich bardzo podobały mi się panie z “ochrony granic”. Ich gra bawiła mnie do łez. Jak też wspomniałam w komentarzach pod dramą gra aktorska Jang Dong Joon powaliła mnie na kolana 🥰. Jego kobiecość była tak autentyczna, że naprawdę wielki szacun dla gościa. Co do głównej aktorki, to tu mała różnica zdań 🙂 nie wiem czemu ale od początku nie byłam do niej przekonana. Zagrała dobrze, jednak zupełnie nie pasowała mi do Jang Dong Joona. Wioska wdów była bardzo ciekawym motywem. Dobrze przedstawione cierpienie kobiet w tamtym okresie. Osobiście ciężko mi sobie wyobrazić że miałabym się podporządkować mężczyznom… Ulubione sceny podobnie jak wymieniłaś. Jest w nich coś wyjątkowego. Co do zakończenia, też zgadzam się z tym, co napisałaś. Troszeczkę za bardzo to wyidealizowali. @Arynko, dziękuję za recenzję i twoje trafne spostrzeżenia. Pozdrawiam 🙂