Od początku byłam zdecydowana obejrzeć tę dramę, chociaż pierwsze półrocze każdego roku jest dla mnie wielkim obciążeniem pod względem pracy i zupełnego braku czasu. Boleję nad tym bardzo, bo nie tylko nie nadążam z oglądaniem, ale też z pisaniem obiecanych recenzji.
Nie przeraziły mnie nagminnie pojawiające się na początku projekcji negatywne oceny na DQ, bo na ślepo zaufałam ekipie aktorów, reżyserowi i scenarzystce, że warto dać temu projektowi szansę… Wspomniałam w komentarzu pod dramą, że bardzo lubię oglądać fabularyzowane seriale dokumentalne, a moim ulubionym jest „Megalotnisko w Dubaju”. Szybko potrafiłam się wciągnąć w fabułę i spojrzeć z innej perspektywy na pracę pracowników lotniska. Oglądałam więc ten projekt, nie spodziewając się jakiejś rewelacyjnej superprodukcji, ale okazało się, że drama ma w sobie coś więcej niż tylko zwykłą romantyczną historię
.

Info

  • Emisja

    01.10.2018 – 04.12.2018

  • Gatunek:

    Romans, melodramat

  • Liczba odcinków:

    Szesnaście

  • Nadawca:

    Stacja SBS

  • Reżyseria

    Chin Woo Cheol – Wyreżyserował megahit “Secret Garden”, “A Gentleman’s Dignity” czy “Gu Family Book”.

Zwiastun

Opis fabuły

Lee Soo Yeon i Han Yeo Reum otrzymali niedawno posadę na lotnisku w Incheon. Mężczyzna marzył kiedyś o zostaniu pilotem, ale musiał zrezygnować z tego marzenia przez niepełnosprawność fizyczną. Obecnie ukończył prestiżowy Koreański Uniwersytet Nauki i Technologi i daje sobie pół roku do przyzwyczajenia się do pracy na obecnym stanowisku. Prywatnie Lee Soo Yeon jest tajemniczym mężczyzną, który trzyma innych ludzi na dystans. Na lotnisku spotyka Han Yeo Reum zajmującą się obsługą klienta. Kobieta dąży do perfekcjonizmu, ale rzeczywistość nie jest tak kolorowa i popełnia wiele błędów. Co przydarzy się tej dwójce?

Iskra innowacji

Mimo zaufania do ekipy twórców i aktorów jednak trochę się obawiałam na początku, żeby nie był to kolejny serial dotyczący relacji pomiędzy człowiekiem a robotem. Na szczęście ten projekt koncentruje się na relacjach międzyludzkich. Nie ma tutaj relacji człowiek – robot, a rzeczywiste problemy, które zdarzają się na lotniskach, takie jak możliwość wypadku lotniczego, terrorystyczne zagrożenie czy kłopotliwi pasażerowie, zostały oczywiście umieszczone w fabule, ale stanowią tło dla głównych bohaterów i ich reakcji w obliczu tych zdarzeń. Wybór lotniska jako głównego miejsca akcji oceniam jako bardzo innowacyjne, zwłaszcza że jest wzbogacone o temat niepełnosprawnych pracowników i marzeń tych osób dotkniętych kalectwem. Dodatkowo mamy do czynienia z małostkowymi ludźmi na wysokich stanowiskach, których decyzje mają wpływ na funkcjonowanie wszystkich trybików na lotnisku.
Największą siłę w tej dramie skupiono jednak w postaciach. Są tak żywe i autentyczne, że naprawdę miło jest się zaangażować w ich życie i patrzeć, jak przedzierają się przez te swoje skomplikowane sytuacje i wybory, jednocześnie próbując zatroszczyć się o ludzi wokół nich. To są zdecydowanie gwiazdy tej ciepłej, wzruszającej historii, przekazanej w emocjonalny, a jednocześnie taki humanistyczny, pełny empatii sposób. Zwróćcie uwagę – każdy gorączkowy dzień na lotnisku finiszuje wieczornym spokojem i taką kontemplacją zdarzeń minionego dnia. To są bardzo przemyślane sceny, zdecydowanie podkreślające znaczenie przeżytych chwil.

Aktorstwo

Ani Lee Je Hoon (34), ani Lee Dong Gun (38), ani nawet młodziutka Chae Soo Bin (24) jeszcze mnie nie zawiedli w tym, co z nimi oglądałam. A dziewczyna świetnie się rozwija, mimo że w dramach występuje dopiero trzy lata. Uwielbiałam ją po ”I’m Not a Robot”, więc z przyjemnością chciałam ją zobaczyć w kolejnej produkcji. Co prawda na początku zachowuje się momentami irracjonalnie, głupio i nieporadnie, ale trzeba przyznać, że odegrała te sceny bardzo dobrze. Problem z irytacją dotyczył postaci, a nie jej gry aktorskiej. Podejrzewam, że scenariusz miał ją pokazać jako silną, inteligentną postać, jednak wycofaną i nieśmiałą, ale wyszło to trochę niezręcznie i rozczarowująco. Oczywiście nie zmienia to mojej opinii o jej aktorstwie, ponieważ uważam, że jako aktorka była świetnym wyborem, aby przeszkodzić Lee Soo Yeonowi w jego spokojnym, rutynowym życiu. Ich początkowe konflikty pokazywały fantastyczną chemię między nimi. Bardzo podobało mi się, jak rozwijała się historia ich romansu. Zwłaszcza że dziewczyna nie zdawała sobie sprawy, jak długo już Soo Yeon jest w niej zakochany.
Lee He Hoon – no jestem jego fanką od niesamowitej roli w “Signal”. On może umieścić tyle emocji w wyrazie twarzy, a właściwie nawet w samym spojrzeniu! Zdecydowanie mój faworyt tej produkcji. Były sceny, podczas których czułam się nieswojo i niepewnie. Czułam jego strach i ból. Matko jedyna – jego płacz spowodował mój płacz… No a z drugiej strony jego postać niesie ze sobą formę stabilizacji, bo kiedy pojawia się na ekranie, to w najbardziej pogmatwanej akcji uzyskujemy spokój i poczucie bezpieczeństwa. To taka zwyczajna niezwykłość – był wyjątkowy, a jednocześnie taki normalny. Był osobą z niepełnosprawnością, która zniszczyła jego poczucie własnej wartości. On jest tak autentyczny w tej roli, pokazuje tak doskonałą kontrolę nad swoją ekspresją aktorską, że nagroda Top Excellence za tę rolę jest nagrodą w 100% zasłużoną.
Lee Dong Gun – aktorsko jak zawsze rewelacyjnie, natomiast postać została zmarginalizowana, przez co jego niesamowity talent aktorski został po prostu zmarnowany, a szkoda. Zdecydowanie jestem jego wierną fanką po „Seven Days Queen”. Podtrzymuję to, co powiedziałam wcześniej: nie chcę, żeby przyjmował nudne role, bo jest na to za dobry. Scenariusz zdecydowanie nie wykorzystał jego niesamowitych możliwości aktorskich, bo samo pokazanie prawdziwych powodów zachowywania się na zewnątrz jak wróg, a w środku jak troskliwy brat osaczony gangiem i szantażowany, było dla mnie niewystarczające.
Moja ulubiona para to oczywiście przeurocza para ochroniarzy. Sepleniąca Kim Yee Soo w roli menadżer Yang pokazała się z lepszej strony niż w “Hwarang”, co było miłym zaskoczeniem, bo w końcu poczułam do niej sympatię.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Jeśli lotnisko w Incheon ma taki poziom bezpieczeństwa i taką obsługę, to chyba nie chcę tam się znaleźć… Postępowanie niektórych zaangażowanych w prawidłową pracę lotniska osób jest nieodpowiedzialne, a wręcz naganne. Mam nadzieję, że scenariusz nie opierał się na faktach, bo mimo setek lotów, które mam za sobą, zacznę się obawiać tego, co mnie może spotkać przypadkowo. A na poważnie – drama pokazuje najbardziej realistyczne, codzienne życie pracowników lotniska, tych zaangażowanych bezpośrednio i tych stojących za nimi. Swobodnie opowiada o ich życiu, z jakimi sytuacjami mogą się spotkać, jak sobie z nimi radzą. Dodatkowo widzimy, jak można szybko być niesłusznie oskarżonym i uznanym za winnego, czy jak radzić sobie, gdy „szef ma zawsze rację”… Szczerze przyznam, że zawsze mnie drażni ten element bezwzględnego posłuszeństwa wobec przełożonego, bo to coś, z czym nie zgadza się moja europejska kultura.
Jednak z dramy wyniosłam jedną piękną rzecz – że życie to nie odnajdywanie siebie, tylko tworzenie siebie. To każdy z nas decyduje o tym, kim chce być – bez względu na to, jakie okoliczności nas spotkały. Zawsze mamy wybór, nawet jeśli musimy ponieść wysokie koszty naszych decyzji.
Postacie są niesamowite… Soo Yeon, słabszy z powodu swojej niepełnosprawności z jednej strony, a z drugiej silniejszy z powodu bionicznych urządzeń… A jednak nie chce być supermanem, tylko chce być normalny i zniknąć w tłumie innych normalnych. Desperacko pragnie zwyczajnej pracy, zwyczajnego życia, zwyczajnego związku kosztem własnego życia, bo nie wierzy w to, że będąc niepełnosprawnym, może znaleźć miłość. A Yeo Reum decyduje się go zaakceptować takim, jakim jest, i nie zadaje mu po drodze żadnych pytań. W imię tej miłości chłopak chce poświęcić własne zdrowie, bo wydaje mu się, że tylko w takiej normalnej rzeczywistości będzie szczęśliwy, nawet jeśli to będzie krótkotrwałe.

Czy warto?

Poczucie lekko zmarnowanej fabuły w sensie nie do końca rozwiązanych wątków towarzyszyło mi przy zakończeniu tej dramy. Zresztą zakończenie było zrealizowane jakby w pośpiechu i nie spowodowało we mnie przyspieszonego bicia serca. Dlaczego nie wyjaśniono do końca sytuacji z ojcem Ye Reum? Jaki jest sens wątku „gangsterskiego”? O co chodzi właściwie w tej „wielkiej umowie” i czemu właściwie jest zła? (chyba że jestem za głupia, żeby to zrozumieć). Kim są niektórzy bohaterowie drugiego planu? Jaka historia łączy menadżer Yang i menadżera Choia? Jak się skończyło małżeństwo menadżer Ho? Skąd się bierze niesamowita moc urządzeń wspomagających sprawność głównego bohatera? Być może z powodu skrócenia dramy z 40 do 32 odcinków scenariusz został dowolnie powycinany i niektóre sytuacje pozostały bez rozwiązania. Jest to jednak spekulacja z mojej strony, bo nie znalazłam nigdzie oficjalnej informacji na ten temat, jedynie plotki. Po prostu zabrakło mi konkretnego epilogu dla niektórych wątków, tak jakby scenarzystka zrezygnowała gdzieś w środku z zakończenia…
Fabuła zawiera elementy tajemnic i napięcia. Pomysł z niepełnosprawnością bardzo innowacyjny, szczególnie ujęło mnie za serce to pragnienie Soo Yeona, aby przez te kilka miesięcy żyć „normalnym” życiem. Zmusiło mnie to do refleksji, że nie do końca – jako sprawna osoba – zdaję sobie sprawę, co się dzieje z kimś, kto jest niepełnosprawny fizycznie, przykuty do wózka inwalidzkiego… Bo przecież jego marzenia były takie zwyczajne… Ach, naprawdę chwyciło mnie to za serce. Bo jeśli ktoś jest niepełnosprawny fizycznie, to nie oznacza, że jest również upośledzony umysłowo. A inteligencja głównego bohatera jest zdecydowanie ponadprzeciętna. Dodatkowo historia miłosna jest miło i łagodnie poprowadzona, bardzo podobało mi się, jak rozwijano ten wątek. To naprawdę relaksujący dramat, który można włączyć po długim dniu pracy czy szkoły. No i jestem pewna, że polubicie bohaterów, a sytuacje, w jakich się znajdują, sprawiają, że ​​drama naprawdę się wyróżnia na tle innych. Trudno jest obiektywnie komentować cudze życie, a ta drama pokazuje kruchość naszych planów, jest taką melancholijną słodko-gorzką opowieścią o zwykłym, codziennym życiu. Jest piękna w swej wymowie i naprawdę bardzo mi się podobała… Zasłużyła na wszystkie otrzymane nagrody.
Świetny OST, dopasowany do sytuacji, nie drażniący i nie przytłaczający treści dramy.

Podsumowanie

Fabuła – 3,5/5
Gra aktorska – 4,5/5
Ogólna wizualizacja – 5/5
Muzyka – 4,5/5
Wrażenie – 5/5
Ogólna ocena – 4,5

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

9
Dodaj komentarz

Please Login to comment
5 Liczba wątków
4 Liczba odpowiedzi na wątki
2 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
6 Ilość autorów komentarzy
arynkasorretyAmeliaKotkowa Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
Użytkownik
IK10

Jak zawsze ogromne podziękowania dla Ciebie Arynko za tą recenzję 🙂 czytało się, jak zawsze, z ogromną przyjemnością, mimo, że tej dramy nie oglądałam 🙂 Niestety z powodu braku czasu, nie mogę sobie pozwolić ostatnio na większą ilość seansów dramowych, nad czym ubolewam i to bardzo. Niestety obejrzenie tej dramy muszę przełożyć na trochę dalszy plan, bo oczywiście Twoja recenzja przekonała mnie, aby obejrzeć tą dramę:-) szczególnie, że gra tam Chae Soo Bin, którą bardzo lubię oglądać:-)
Jeszcze raz ogromne podziękowania dla Ciebie Arynko za Twoją ciężką pracę 🙂

Użytkownik
arynka

Proszę bardzo 🙂 Polecam dramę, jak się ogarniesz z czasem. Ja też niestety nie nadążam zupełnie za tym, co w tej chwili jest do obejrzenia, no więc też mam zaległości… Widzę jednak, że teraz najpopularniejsze są mało ambitne dramy w rodzaju typowych rom-kom, po które raczej sięgnę w ostateczności.

AmeliaKotkowa
Użytkownik
AmeliaKotkowa

Dziękuję za kolejną recenzję, którą przeczytałam z wielką przyjemnością. Dramę oglądałam jak wychodziły sukcesywnie odcinki i bardzo mi się podobała.Taka nostalgia mnie ogarniała przy oglądaniu jej. Myślę ,że to przez głównego aktora Lee Je Hoona, który wprowadzał taki spokój i wyciszenie. Chae Soo Bin, też bardzo dobrze wpasowała się w relację z głównym bohaterem.Problemy lotniska były przedstawione w sposób, który raz wywoływał salwy śmiechu, a drugi raz zastanawiał się jak Ci pracownicy dają radę pracować. Polecam każdemu , kto się jeszcze zastanawia. Naprawdę warto.Czekam na kolejną recenzję.Pozdrawiam

Użytkownik
arynka

Widziałam, że byłaś aktywną komentatorką pod dramą 🙂 i wcale się nie dziwię, drama wciąga zdecydowanie. Dziękuję i pozdrawiam.

anias90
Użytkownik
anias90

Wyjście Twojej recenzji Arynko zachęciło mnie do zakończenia ostatnich 4 odcinków dramy, które przez głupotę odkładałam na potem. Jak zwykle dobrze napisana, trafne uwagi i w większości się zgadzam.

Spoiler Pokaż

Dramę polecam, bo szkoda byłoby ominąć taką produkcję. Lee Je-Hoon absolutnie mnie zachwycił swoją grą, jakoś chyba ominęłam produkcje z jego udziałem więc muszę koniecznie nadrobić. Samą mimiką powodował u mnie wzruszenie, smutek, radość, a to naprawdę wielki wyczyn dla aktora. Dziękuję za recenzję i czekam na kolejne:)

Użytkownik
arynka

Lee Je Hoona poznałam w niesamowitym SIgnal i od tego czasu jestem jego fanką. Bardzo dobry aktor. Widzę, że też zwróciłaś uwagę na jego miniekspresję 🙂 Drama zdecydowanie warta obejrzenia, zgadzam się, dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam!

sorrety
Użytkownik
sorrety

No i masz ! Czytaj tu Arynkę , to na pewno przybędzie Ci kolejna drama do zobaczenia.
Tak naprawdę przeszłam dość obojętnie obok tej propozycji . Miałam w planie zobaczyć co to jest , ale jakoś jak znikło z głównej strony to zapomniałam. Dziś zaczynam z marszu. Recenzja bardzo ciekawa .Arynko rozwinęłaś mocno tematykę , zdradzając tylko mgiełkę fabuły, co mocno ciekawi ciekawskich takich jak ja. Fajnie że podsuwasz nam pod nos takie rarytaski . Często otwieram spis dram zaczynam czytać opinie iiiiiiii….. na tym się kończy i dalej nie wiem na co mam się skusić . A tak wszystko wiem i zaczynam ot tak bez zastanawiania się . .

Użytkownik
arynka

😉 super, cieszę się że mogę w ten sposób pokazać mniej lub bardziej ciekawe tytuły. Pozdrawiam i życzę miłego oglądania tej dramki!

Użytkownik
AnnabelleMorgan

Fantastyczna recenzja! Naprawdę zachęciłaś mnie do zobaczenia tej dramy. Już wpisałam ją sobie na listę. W wolnym czasie na pewno na nią zerknę.