Kiedy tak spojrzę na azjatyckie produkcje, to widzę, że się lubują w połączeniu romansem wykładowcy/nauczyciela ze studentem/uczniem. Mnie osobiście nie pociąga taka fabuła, a na początku pomyślałam sobie – ojej, dodatkowo mamy jakieś „gwiezdne wojny” wyprodukowane przez Koreę  Do dramy zerknęłam w końcu z miłości do Park Hae Jina i z ciekawości w stosunku do Hallyu Stars z najwyższej półki, których obsadzono w głównych rolach. Nie jestem zagorzałą fanką komedii romantycznych, ale jak każdy – bardzo lubię się odstresować projektem, w którym scenariusz jest wciągający. A w tej produkcji idealnie połączono podróż w czasie, przystojnego obcego z kosmosu i piękną ziemiankę.

Info

  • Emisja

    18.12.2013 – 27.02.2014

  • Gatunek:

    Komedia romantyczna, fantasy

  • Liczba odcinków:

    Dwadzieścia jeden

  • Nadawca:

    Stacja SBS

Zwiastun

Opis fabuły

W wyniku katastrofy statku kosmicznego na planecie Ziemia ląduje OBCY. Trafia na ląd zwany Joseon. Obcy posiada supermoce – niczym Superman, jednakże gardzi słabo rozwiniętym rodzajem ludzkim. Po 400 latach życia na Ziemi spotyka gwiazdę hallyu i wtedy zaczyna gotować mu się jego kosmiczna krew. Niestety gwiazda ma już narzeczonego, ale co to za problem dla kosmity, któremu buzują hormony?

Koreańska wersja ET… ?

Rzadko się zdarza, żebym nie liczyła, ile odcinków zostało mi do końca, a w tej komedii tego nie robiłam, tylko po prostu włączałam je po kolei, Drama zaczyna się dobrze, w środku też jest dobrze i zakończenie też jest dobre, a to trudna sztuka. Produkcja jest pełna energii, zawiera dobre poczucie humoru, a jednocześnie zawiera niepewność co do przyszłości głównej pary. No bo jaki może być „happy end” dla kosmity i ziemianki? On, który przez czterysta lat musi ciągle udawać kogoś innego, ukrywać się, zmieniać tożsamość i ona, zepsuta gwiazda na topie, ciągle obserwowana przez innych, ciągle pod presją i odpowiedzialnością za każde słowo, zamieszana w przeróżne skandale, odbijające się na jej opinii…
Związek tej dwójki naprawdę nie rokował na dobry rozwój. No właśnie – jak połączyć w sposób zabawny, śmieszny a jednocześnie poważny i odpowiedzialny stworzenia dwóch różnych gatunków? Przecież on to kosmita, który w atmosferze ziemskiej jest wieczne zdrowy i wiecznie młody, na dodatek dysponuje niesamowitą siłą, może zatrzymać czas, przesuwać myślami przedmioty i teleportować się w dowolnie wybrane miejsce. A ziemianka to przepiękna, ale niezbyt mądra, egoistyczna supergwiazda, której pragnieniem jest zdobywać to, co chce i na co ma ochotę. A ochotę ma właśnie na taki obiekt jak nasz kosmita… Do tych elementów dorzućmy motyw ze wspólnym mieszkaniem i studenckimi zajęciami oraz całkiem realne zagrożenie ze strony zakamuflowanego psychopaty i mamy gotową receptę na kosmiczną komedię.
Drama może się wydawać łatwą i prostą bajeczką, jednak w spokojny, wyważony sposób przechodzi pomiędzy elementami lekkości i beztroski do momentów bólu, motyli w brzuchu i dramatyzmu. Dobra komedia romantyczna dla mnie, to taka, której uda się uniknąć schematów, której fabuła jest nieprzewidywalna, a historia miłości interesująca i wciągająca. I to dokładnie dostałam.

Aktorstwo

Wygląda na to, że wszystko, czego dotknie się Kim Soo Hyun, zamienia się w komercyjny sukces. Do tego dołożono mu jako partnerkę koreańską megagwiazdę w osobie Jun Ji Hyun, dla której był to powrót do dram po kilkunastu (!) latach przerwy. Oboje stworzyli świetny duet z wyczuwalną chemią i słodkimi pocałunkami, nie zawsze korzystnymi dla zdrowia kosmity, ale trzeba przyznać, że razem wyglądali rewelacyjnie.
Jun Ji Hyun – no pierwszorzędnie! Aktorka znana z ról dramatycznych pokazała całą gamę kunsztu aktorskiego –z jednej strony wrażliwość, życzliwość, pragnienie miłości i akceptacji, a z drugiej histeryczne reakcje, niesamowity egoizm, arogancję, upór czy nawet zwykłą głupotę. Czasami mnie drażniła i wzbudzała irytację, ale taką podszytą sympatią. Dzięki temu osiągnęła cel, jakim była realność jej postaci. Wykonała naprawdę niezwykłą robotę, dla mnie jest zdecydowanie sercem tej dramy, aktorką, która nie liczyła się z tym jak będzie wyglądać w poszczególnych scenach, tylko myślała o tym, jak oddać prawdziwe emocje i być skuteczną w realizacji zamysłu reżysera. Zdecydowanie zasługuje na miano królowej koreańskiego przemysłu filmowego, jej postać jest po prostu fascynująca, a drama stała się hitem przede wszystkim dzięki niej.
Kim Soo Hyun – naprawdę wcześniej byłam zaskoczona jego popularnością, bo nie jestem fanką jego urody czy talentu. Muszę jednak przyznać, że świetnie połączył kontrolowanie swoich emocji z rodzącym się uczuciem miłości, podszytym zazdrością i namiętnością. No i mimo wszystko jego oszczędna mimika w rodzaju Spocka ze „Star Trek” spowodowała, że zmieniłam zdanie i chyba wiem, czemu jest takim „gorącym towarem” w Azji i twarzą wielu reklam, zwłaszcza po roli superbohatera z supermocami. Bardzo podobało mi się, że wyraźnie odbierałam jego wzrok jak spojrzenie kogoś przepełnionego doświadczeniem życiowym, kogoś kto z góry zna konsekwencje danego postępowania, kogoś niesamowicie inteligentnego i pomysłowego. Ale…no właśnie, mimo złożoności swojej postaci, urody i głębokiego, świdrującego spojrzenia, to w porównaniu do Jun Ji Hyun wypadł przy niej słabiej, no chyba że jest to jego indywidualna scena akcji lub niezwykle poruszające sceny rozpaczy w jego wykonaniu. W każdym razie we wspólnych scenach to bardziej ona wiedzie prym i przyciąga uwagę widza, chociaż z czasem on wiele zyskuje, staje się sympatyczny, sprytny, zazdrosny i naprawdę beznadziejnie zakochany. Na początku chroni ją i jednocześnie odpycha, zanim zda sobie sprawę ile faktycznie dla niego znaczy i szuka sposobu aby móc zostać z nią na zawsze. Jednak nie był dla mnie przekonujący w przejściu pomiędzy tym pozornym chłodem, a namiętnym, pełnym pasji związkiem. Na plus działa fakt, że nie odczuwałam, że jest o kilka lat młodszy od swojej partnerki i szczerze mówiąc chyba nikt inny nie pasowałby lepiej do tej roli.
Park Hae Jin – nie, nie będę obiektywna… łykam wszystko, w czym występuje, bo to moja pierwsza koreańska miłość. Co prawda na początku gra zakochanego głupka, ale pod koniec zaczyna działać na własną rękę kiedy dowiaduje się o prawdziwych intencjach starszego brata. Dodatkowo dokładnie rozumie, czym jest miłość – że to nie jest kurczowe ograniczanie kochanej osoby, tylko pozwolenie jej na to, aby była szczęśliwa. Wyczekiwałam każdej sceny z nim, a jego uśmiech powodował moje szczęście.
Yoo In Na – jak zwykle smutna i nijaka, jak zwykle z tą samą ekspresją, jak zwykle te same miny, rola bardziej wypełniacza czasowego niż drugiej wiodącej postaci kobiecej. Zdecydowanie odstaje od pozostałych bohaterów.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Dobry pomysł z wywiadami z głównymi bohaterami – pozwalało spojrzeć ich oczami na wydarzenia na ekranie i bardziej utożsamić się z ich emocjami – te wprowadzenia lub epilogi albo nas bawiły, albo wzruszały, albo wpędzały w rozpacz. Świetne efekty specjalne – teleportacja, telekineza i zatrzymanie czasu wykonane w interesujący sposób od strony technicznej, co stanowi wielką zaletę tej produkcji. Drama była jeszcze kręcona podczas emisji, ale na szczęście nie odbiło się to na jakości i wizualizacji tych efektów – polecam zwrócić na to uwagę.  Dobrze poprowadzone motywy retrospekcji pozwalają wypełnić luki w naszej wiedzy o związku kosmity i ziemianki, a pokazanie przyjaźni pomiędzy 60-latkiem i „młodym” kosmitą daje do myślenia, że prawdziwa przyjaźń nie liczy lat. Parodie z innych produkcji są zabawnym dodatkiem – ciekawe czy je wyłapaliście.
Jako fanka filmów sci-fi muszę wspomnieć o czymś, czego mi zabrakło. Bo niewiele wiemy o tym, skąd naprawdę pochodzi nasz kosmita, o co chodzi z jego planetą, czemu przybył na Ziemię, a to wszystko pozostawiono niestety bez odpowiedzi. Na dodatek musi wrócić po 400 latach, bo inaczej umrze. A przecież znajomość tych spraw pozwoliłaby nam poznać lepiej Do Min Joona i bliżej związać się z nim emocjonalnie. Ta dziura ma wpływ na moją ocenę fabuły. Dodatkowo wątek czarnego charakteru – nadmieniam, że dobrze zagrany – jest dla mnie wymuszony i nudny.
Jak na komedię romantyczną drama zawiera piękne, głębokie przesłanie – nie miejsce jest ważne, tylko ludzie wokół nas. Bo jeśli bliskie nam osoby są obok, to tam właśnie jest nasz dom. Drama zawiera również jedne z najlepszych scen pocałunków z produkcji roku 2014.

Czy warto?

Oj przydałaby mi się taka inwazja kosmity na własne potrzeby, chociaż osobiście wolałabym, żeby wyglądał jak Park Hae Jin, niż jak Kim Soo Hyun…
Po dokładnym rozważeniu za i przeciw to stwierdzam, że fabuła ma wszystko, czego potrzebuje komedia romantyczna, czyli ponadczasową miłość, dramat, romans, który właściwie nie ma szans na przetrwanie, złoczyńcę, który ponosi odpowiedzialność za swoje zbrodnie i oczywiście szczęśliwe zakończenie. Nie żałuję czasu spędzonego na oglądaniu tej produkcji, bo bawiłam się naprawdę świetnie i jest to jedna z najlepszych komedii romantycznych, jakie widziałam. Ogląda się miło, z przyjemnością i z ciekawością, a odcinki wchodzą z szybkością tornada. To taka urocza drama z „sercem”, mimo nierealistycznej fabuły i postaci, przy której naprawdę można się odstresować.
Drama zdobyła mnóstwo nagród, w tym Daesang dla Jun Ji Hyun i dla Kim Soo Hyuna, Top Excellence i nagrodę popularności dla Kim Soo Hyuna, nagrodę dla najlepszej pary czy też nagrodę za najlepszy OST.
Muzyka – całkiem dobry poziom, jednak ilość piosenki „My Destiny” w wykonaniu Lyn z czasem robi się męcząca.

Podsumowanie

Fabuła – 4/5
Gra aktorska – 4,5/5
Ogólna wizualizacja – 5/5
Muzyka – 4,5/5
Wrażenie – 5/5
Ogólna ocena – 4,6

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

13
like
8
love
0
haha
0
wow
0
sad
0
angry

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

9
Dodaj komentarz

Please Login to comment
5 Liczba wątków
4 Liczba odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
6 Ilość autorów komentarzy
AsatoriEmpressKiAzile Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
gawarcia
Użytkownik
gawarcia

Ta drama jest super. Polecam 🙂

Użytkownik
Azile

To była jedna z moich pierwszych dram, które oglądałam i o ile na początku mnie zachwyciła o tyle niestety z czasem straciła w moich oczach. Główni bohaterzy świetnie do siebie pasowali a główna bohaterka grała tak jak wiele gwiazdek, które zachłyśnięcie sławą zapominają skąd pochodzą. Jun Ji Hyun świetnie pokazała świat utopi kontra szara rzeczywistość i jej różne odcienie. Kim Soo Hyun facet w moim wieku no i na moim zdjęciu profilowym 😃 Pasował do tej roli i rzeczywiście był” inny”. W jego wypadku nie mogę być obiektywna bo to mój ,ciastuś’.😁 W tej dramie podobało mi się mieszkanie ,,obcego” i jego drzewo życia na środku salonu, z którym był powiązany. Odwrócona relacja uczeń- nauczyciel też była ciekawa i głęboka i nie wiem czy chciałabym kiedykolwiek z taką się zmierzyć. Zbyt okrutne dla prawdziwej przyjaźni o czym można się przekonać w końcówkach dramy.
Ogólnie drama mi się podobała jednak

Spoiler Pokaż

Niemniej piękną i utalentowaną główną bohaterkę wraz z ,,ciastusiem” miło się oglądało a obraz naszej ludzkiej kruchości i ulotności nie pozostawił wątpliwości, że nasze życie w porównaniu do czasu stanowi jego namiastkę i należy je wykorzystać maxymalnie dobrze. Arynka bardzo dziękuję za Twoją recenzję i przypomnienie o tej dramie 😃

Użytkownik
arynka

Fajnie uzupełniłaś 🙂 to też była moja drama z pierwszej piątki obejrzanych… i naprawdę mi się podobała…

Użytkownik
IK10

Arynka uwielbiam czytać Twoje recenzję:-) Jak ja dawno temu to oglądałam, a wraz z czytaniem Twojej recenzji, wszystkie pozytywne emocje, które towarzyszyły oglądaniu powróciły 🙂 Przy tej recenzji muszę się z Tobą zgodzić ze wszystkim, nawet z uwielbieniem dla Park Hae Jin ^.^ och ten jego uśmiech, aż człowiek dostaje palpitacji serca *.*
Jak dla mnie Jun Ji Hyun była genialna w tej dramie, chodź według mnie była jeszcze lepsza w “The Legend of The Blue Sea”, chodź w tej dramie bez wątpienia wiodła prym 🙂 Jeżeli chodzi o Kim Soo Hyun, to mimo, że dobrze odegrał swoją rolę, to i tak jakoś nie mogę przekonać się do niego, i zaprawdę ja dalej nie rozumiem jego fenomenu. Jeżeli chodzi o Yoo In Na, to jej postać mi się bardzo nie pobała, o wiele lepsza była postać, Han Yoo-Ra (grana przez Yu In Young) szkoda że jej rola była bardzo mała. Wątek kryminalny, jak dla mnie w tej dramie też nie do końca się udał, mimo że Shin Sung Rok jest chyba stworzony do grania tych złych.
Ogólnie drama była bardzo śmieszna i przyjemnie się ją oglądało, dawało bardzo dużo radości, a to głównie dzięki Jun Ji Hyun 🙂 Ale muszę przyznać szczerzę, że z całej dramy jedyny utwór który zapadł mi w pamięć to melodia “Run Away”:-)
Arynka jeszcze raz ogromne podziękowania dla Ciebie za tą recenzję:-) Z niecierpliwością czekam na dalsze Twoje prace:-)

Użytkownik
arynka

W Blue Sea miała za partnera dużo słabszego aktora, chociaż jest to jeden z najprzystojniejszych ludzi na ziemi… 😍 Masz rację, Yoo In Young warta jest wspomnienia, lubię ją w Empress Ki oraz w złych rolach w Mask i mocno przereklamowanym Mr Black, moim zdaniem lepiej się sprawdza w rolach wrednej złośnicy 🙂

EmpressKi
Użytkownik
EmpressKi

Drama stara, ale jara- chciałoby się rzec.
Dzięki Arynko za przypomnienie młodszym fanom dram o tej zabawnej i pięknej historii!
Nikt, kto ją tutaj obejrzy, nie będzie zawiedziony- to serial kultowy, wszystkomający i pozycja obowiązkowa na liście każdego świeżego dramomaniaka

Użytkownik
arynka

Fakt, zgadzam się, że dla dramomaniaków to pewnego rodzaju kultowa pozycja w gatunku rom-kom z elementem fantasy…

Asatori
Użytkownik
Asatori

Również nie przepadam za romantycznymi komediami, ale po tej recenzji chyba skuszę się na chociaż jeden odcinek.
Btw, lubię twój styl pisania, na wysokim poziomie ale przystępny w odbiorze, błyskotliwy i przejrzysty.

Użytkownik
arynka

bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂 pozdrawiam serdecznie