Przeglądając zakończone projekty na stronie DQ celem napisania kolejnego tekstu, dziwnym trafem znalazłam się znowu w szkole w Tajlandii. Nie, nie będę opisywać potencjałów uczniów (to pozostawię sobie i Wam na zakończenie drugiej serii Uzdolnionych). Dziś skupimy się na czymś prozaicznym, jak sprawdziany, egzaminy i ściąganie na nich. Film oparty na faktach. Skandal na miarę międzynarodową, efekt domina po tym „wydarzeniu” przeszedł jak fala tsunami po całej Azji.

Z tego, co zauważyłam, widzami na stronie są różne osoby, takie, które już zakończyły edukację, i też te w trakcie nauki. Moi Drodzy, krótkie pytanko… Ściągaliście na sprawdzianach, testach lub egzaminach? Łapka w górę… Przyznać się. To wszyscy? Na pewno? Przyznam się pierwsza, sama ściągałam, więc oczekuję od Was również szczerości 🙂 . Czy jestem z tego faktu (ściągania) dumna? Nie, stanowczo nie. Na swoje usprawiedliwienie mogę mieć jedynie fakt, iż na dwóch ostatnich egzaminach procesory mózgowe powiedziały DOŚĆ i odmówiły dalszej współpracy. Czy powtórzyłabym ten „wyczyn”? Nie wiem. Ale stres i nerwy nie były tego warte. W naszej „kulturze” ściąganie jest wybrykiem, a nie oszustwem. Bo tak naprawdę, ściągając, oszukujemy i siebie, i kolegów, i nauczycieli. Jednakże nie wiadomo czemu uczelnie bardziej skupiają się na plagiatach prac studenckich (tylko czemu ograniczają się do prac licencjackich?), a nie na ściąganiu, hmm… dziwne…

Moi Drodzy, zabiorę Was w podróż, gdzie nasz system ściągania to epoka kamienia łupanego. Kierunek – znowu Tajlandia… Historia prawdziwa i wielki skandal, jak już pisałam, na miarę międzynarodową.

„Bad Genius”. Nie wiem, dlaczego film ten w sekcji komentarzy miał ich tak mało. Może trzeba przypomnieć sobie, jakie będą konsekwencje naszych pochopnych szkolnych decyzji… lub też dla odmiany wielkiej determinacji i cywilnej odwagi.

Info

  • Scenariusz

    Nattawut Poonpiriya, Tanida Hantaweewatana, Vasudhorn Piyaromna

    Pisanie scenariusza zajęło autorom 1,5 roku.

  • Reżyseria

    Nattawut Poonpiriya

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Opis fabuły

Lynn, która jest szkolnym geniuszem, zarabia, pomagając przyjaciołom podczas egzaminów. Dziewczyna niespodziewanie dostaje zadanie, które zmusza ją do wyjazdu do Sydney. Tam musi podejść do międzynarodowego egzaminu (STIC) i dostarczyć odpowiedzi swoim rówieśnikom, zanim test rozpocznie się w jej kraju. Czy uda jej się sprostać zadaniu?

Oszustwo sposobem na życie, czyli jak zaprzepaścić swoje ideały…

Jak wygląda filmowo – serialowy geniusz? Jest skromny, zakompleksiony, osamotniony, biedny I KONIECZNIE W OKULARACH… No naprawdę??? Ale taki jest standard, więc nie dyskutujmy. W ten sposób poznajemy Lynn, dziewczynę, geniusza matematycznego, córkę nauczyciela w podrzędnym liceum. No, większych kłopotów nie można się spodziewać. Mądra, inteligentna dziewczyna (to, że ładna, to drugorzędny temat J ) w tamtej stronie świata to problem dla rodziców. Nasza Genialna Dziewczynka swoją drogę na manowce rozpoczyna świadomie, pomagając zdenerwowanej egzaminem przyjaciółce. Później, później krąg jej „adoratorów” się powiększa. Przynosząc kasę i „popularność”. Czy przejście na „złą stronę mocy” jest łatwe? Najczęściej tak. Trzeba mieć naprawdę dużo samozaparcia i silnej woli, by nie dać się skusić. Nasza bohaterka nie jest Lukiem Skywalkerem, który opiera się ciemnej stronie mocy Lorda Vadera. Nastolatka dobrze zdaje sobie sprawę, że w swojej rzeczywistości jej geniusz może być za słabą kartą przetargową w dalszym życiu. O wiele korzystniej być mądrą i bogatą. Jak tego dokonać? To proste, najczęściej bogatym dzieciakom nie chce się uczyć. Więc jest popyt, jest i podaż. Ktoś chce kupić, ktoś chce sprzedać. Zaczynamy powolutku ze skomplikowanym systemem podpowiedzi i na samym początku już rodzi się problem. Lynn zostaje zdemaskowana przez innego ucznia i ponosi karę. Najdotkliwszą, jaką można dać ambitnej uczennicy, i do tego taką, która w nią uderzy najdotkliwiej, to zablokowanie jej startu i udziału w programie stypendialnym. Co robi zdeterminowana i ukierunkowana na pieniądze osoba? Zaczyna walkę o nie (oczywiście pieniądze)… a że wie, jak je zdobyć… cała reszta to mały pikuś… Pomysł przychodzi praktycznie sam. Przyjaciółka i jej chłopak potrzebują pomocy w dostaniu się na prestiżowe studia. Aby dostać się na nie, potrzebny jest pozytywnie zaliczony egzamin STIC. Pisany o tej samej godzinie i w tym samym dniu w rejonie Azji. Czy to dobry pomysł, biorąc pod uwagę różne strefy czasowe? Chyba nie, ale z drugiej strony, jak by nie patrzeć, jeśli mamy „rozrzut” godzinowy, nie ma dobrego pomysłu na jego przeprowadzenie. Do realizacji skomplikowanego planu potrzebny jest jeszcze drugi genialny (a jakże, na dodatek ciut biedny) uczeń z pamięcią fotograficzną, oczywiście Bank. Pomimo oporów, „zachęcony” inaczej, chłopak przystaje na szalony plan.

Lynn z grzecznej, dobrej uczennicy przemienia się w hardą laskę, która dla kasy jest zdecydowana na wszystko. Jej słowa skierowane do Banka: „Dobrze wiemy, że jesteśmy tu nic niewarci” świadczą o jej niezwykłej dojrzałości i świadomości kulejącego systemu edukacji w rodzimym kraju. A determinacja, by polepszyć swoją przyszłość, jest ogromna. I jeszcze jeden jej cytat: „Dla mnie »oszukać« oznacza, że szkodzę komuś. Ale my zarobimy na tym kasę, a inni dostaną się na studia. Tu nie ma przegranych”. Czy to właściwe postępowanie? Oszustwo zawsze pozostanie oszustwem, nawet jeśli ubierzemy je w górnolotne frazesy. Gra zaczyna iść nie tylko o wielkie pieniądze, ale o przyszłość dla siebie w innym świecie. Wyprawa dwójki młodych ludzi w „przyszłość”, około 9 godzin do przodu, jest ryzykowna. Plan szalony, ale jeśli to, co pokazano w filmie, choć w połowie było pomysłem młodej dziewczyny, to mózg ma tęgi. Sam egzamin, nie dość, że wymagający ogromnej wiedzy, do tego pisany w obcym języku, musiał być ogromnym stresem dla pomysłodawców planu. Jak zwykle w takich planach, nawet tak dopracowanych, coś szwankuje w wykonaniu, tu też tak jest… Koniec jest taki, że uczeń przerasta mistrza. Lynn musi wybrać miedzy złym a gorszym wyborem. Co wybierze? To pytanie pozostawiam otwarte. Twórcy nie dali na nie jednoznacznej odpowiedzi, więc pozostaje nam gdybanie. Ja mam tylko nadzieję, że tak mądra osoba, przewidująca wszystko o dwa kroki do przodu, nie pozostała zostawiona sama sobie. Chcę myśleć, że jej umysł został wykorzystany w dobrej wierze.

Aktorstwo

Jak pisałam w komentarzu pod filmem, do głównych ról zaangażowani zostali młodzi aktorzy bez żadnego dorobku. Główna postać żeńska, Lynn – Aokbab Chutimon Chuengcharoensukying – to modelka i aktorka, dla której ten film był drzwiami do kariery. Bank to Non Chanon Santinatornkul – dla niego to był też pierwszy poważny projekt. Role drugoplanowe to Pat – Teeradon Supapunpinyo – i Grace – Eisaya Hosuwan. Aktorsko to był też ich debiut na dużym ekranie.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Film „Bad Genius” został zarejestrowany jako dziedzictwo narodowe przez Thai Film Archive na ósmej corocznej liście, ogłoszonej 4 października 2018 r.

O filmie świadczą też nagrody na festiwalach:

  • 16 Nowojorski Festiwal Filmów Azjatyckich 15.07.2017 r. – najlepszy film, najlepszy reżyser oraz nagroda dla Aokbab Chutimon Chuengcharoensukying (filmowa Lynn) jako wschodzącej gwiazdy,
  • 20 Międzynarodowy Festiwal Filmowy Fantasia 02.08.2017 r. – nagrody publiczności – najlepszy film azjatycki i najbardziej innowacyjny film fabularny,
  • 13 Antastic Fest – 28.09.2017 r. – najlepszy thriller,
  • 21 Międzynarodowy Festiwal Filmów Azjatyckich Toronto Reel – 12.11.2017 r. – nagroda Menkes Audience Choice Award, najlepszy reżyser, aktor, aktorka, najlepszy aktor drugoplanowy, najlepszy scenariusz,
  • 27 Suphannahong National Film Awards 11.03.2018 r. – najlepsze zdjęcia, montaż, nagrywanie i miksowanie dźwięku, muzyka, scenografia, kostiumy,
  • 12 Azjatyckie Nagrody Filmowe – 17.03.2018 r. – nagroda dla Aokbab Chutimon Chuengcharoensukying w kategorii: najlepszy nowy aktor,
  • 26 Bangkok Critics Assembly Awards 28.03.2018 r. – najlepszy obraz, reżyser, aktor, aktorka, aktor drugoplanowy, scenariusz, montaż, produkcja, muzyka.

Reżyser wielokrotnie przyznawał w wywiadach, iż za sukcesem filmu stoją też pozostali członkowie ekipy. Innowacyjnością i sporym ryzykiem było „oddanie” w ręce młodych aktorów ich postaci. W ten sposób stali się prawdziwi. Widać też, iż aktorzy utożsamiają się ze swoimi postaciami.

Skomplikowane były też sceny kręcone na wyjeździe. Do Sydney poleciało tylko 10 osób ekipy. Pozostali fachowcy byli skompletowani na miejscu. Sceny kręcone na egzaminie STIC, (wiecie, że to tylko cztery strony scenariusza?), a samych ujęć kamery było około 200. Tu też reżyser oddał wodze operatorowi zdjęć.

Ciekawostka – zagwozdka

Aokbab Chutimon Chuengcharoensukying do roli musiała nauczyć się pisać lewą ręką, gdyż jej postać była leworęczna.

Non Chanon Santinatornkul w trakcie warsztatów przed rozpoczęciem zdjęć musiał wykuć na pamięć wartość liczby pi do 30 miejsca po przecinku, czyli 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279… a tego jest naprawdę więcej 🙂 .

Jedynym weteranem w obsadzie głównych ról był Thaneth Warakulnukroh grający ojca głownej postaci.  To piosenkarz, autor tekstów i DJ, który do filmu wrócił po 30 latach.

Reżyser dał młodym aktorom sporo wolnej ręki w trakcie kręcenia zdjęć, np. przemowa Pata w trakcie wykładu na temat „sprzedaży” została zaproponowana przez Thanetha i, przyznam, wykonana koncertowo.

Spoiler Pokaż

Film doczekał się wersji bollywoodzkiej, amerykańskiej oraz serialu o tym samym tytule.

Czy warto?

Od 2014 roku egzamin STIC/SAT jest przedmiotem powtarzających się skandali związanych z oszukiwaniem w Chinach i krajach Azji Wschodniej. Techniki oszukiwania są różne, włącznie z tymi pokazanymi w filmie, czyli wysyłaniem osób przystępujących do testu we wcześniejszych strefach czasowych w celu zidentyfikowania pytań w testach.

Być może dla nas, osób mających równy dostęp do nauki, gdzie system stypendialny jest w miarę przejrzysty, film może wydawać się „kosmiczny”. Ale postawmy się w roli uzdolnionego, ale biednego ucznia, gdzie tylko wiedza jest jego majątkiem. A system edukacji nie faworyzuje uczniów z wiedzą, tylko z pieniędzmi i koneksjami. Poza tym, jak pisałam w recenzji „The Gifted”, po co uczeń ma się uczyć, skoro wie, że i tak zda do następnej klasy. Stopnie są dla rodziców i ich ego. Dla ucznia (tego bogatego) są korzyści z kasy tatusia. Wiedząc to, co teraz wiemy, będąc w tamtej rzeczywistości, jakie postanowienia byśmy podjęli? Czy odrzucilibyśmy wielkie (dla nas) pieniądze? Czy też powiedzielibyśmy „nie, dzięki, nie skorzystam”? Czy widzę tu rodzinę Skywalkerów? Ciężko jest powiedzieć, jakie byłyby nasze decyzje. Uzależnione by było to od sytuacji, w jakiej byśmy się znaleźli. Teraz możemy się zarzekać (jak ta żaba, co nie wejdzie do błota 🙂 ), ale w danej sytuacji… Trudno powiedzieć, a tym bardziej ocenić inną osobę.

Film jest podzielony na dwie części. Pierwsza skupia się na egzaminach szkolnych i skutkach decyzji młodych ludzi. Druga, ta dotycząca egzaminów STIC, trzyma w napięciu i naprawdę potrafi poszarpać układ nerwowy. Jeśli choć w części takie emocje były udziałem młodych ludzi, to wielki szacunek mnie ogarnia dla ich odwagi i prawdziwej determinacji. Jechać do innego państwa, porwać się na szalony plan, być konsekwentnym w jego wykonaniu. Naprawdę trzeba mieć nerwy ze stali i być przygotowanym na prawie wszystko.

Uważam, że film jest wart obejrzenia, nawet nie raz, ale dwa razy. Oba seanse miałam już za sobą. Pisząc ten tekst, do filmu zrobiłam kolejne dwa podejścia. Uwierzcie, emocje były takie same, a i stres nie mniejszy.

Dwie godziny spędzone z tym filmem przelecą jak z bicza strzelił. Wiem, że padną zaraz słowa o języku, no ale… dajcie sobie szansę na spotkanie z fantastycznym projektem. Co najważniejsze, nie ma w tym filmie rozkrzyczanych dziewcząt przesadnie reagujących na wszystko i wszystkich. To film o nastolatkach, którzy za wszelką cenę dążą do swoich celów różnymi drogami. Dokąd ich te drogi zaprowadzą, to chyba już pomysł na inny film…

@szymki

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

Subskrybuj
Powiadom o
14 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Anita19701970
Anita19701970
26 dni temu

, dziękuję Ci za recenzję filmu, i dziękuję za polecenie filmu, gdy zaczęłam oglądać ” Gifted” , w tamtym roku.
Powiem że, film wywarł na mnie duże wrażenie zwłaszcza że to film na faktach , tym bardziej ogląda się z zapartym tchem.
Ciekawostki sprawiają że, ma się większą ochotę obejrzeć jeszcze raz film, by bardziej wejść w tę szkolną historię , odgrywaną z takim zaangażowaniem.

szymki
szymki
26 dni temu
Reply to  Anita19701970

Film jest wart każdej minuty przy nim spędzonej. Fakt, iż jest prawdziwy od początku do końca nadaje mu tylko smaku i pikanterii 🙂

Arynka
Arynka
26 dni temu

Pięknie napisane… prosto, przystępnie i tak, że do mnie trafiło. Bardzo fajnie mi się czytało, świetnie poukładana recenzja.

Jak wiesz, w moich faworyzowanych, nagminnie oglądanych projektach zdecydowanie preferuję Chiny, potem dopiero Koreę, a potem… daleko inne kraje… (a Japonia wcale 😉) Przyznam więc, że naprawdę jestem bardzo zainteresowana tym projektem, który zawsze omijałam. Zachęciłaś mnie i sięgnę po niego, dzieląc się potem własnymi spostrzeżeniami.

Fantastyczna robota, oby tak dalej 💪

szymki
szymki
26 dni temu
Reply to  Arynka

Och …. Chiny poznaję z Tobą, a Ty ze mną coś innego 🙂 A film mogę tylko gorąco polecić 🙂

Hari
25 dni temu

Jestem świeżo po seansie. Przyznam się, że strasznie długo zabierałam się za ten film i nigdy nie mogłam tam trafić. Nie powiem, Twoja recenzja ten proces znacznie przyśpieszyła. 🙂
Niby film trwa dwie godziny, ale niezwykle szybko mi zleciał, a co się postresowałam to moje. Czasami poczułam się, jakbym sama siedziała i pisała egzaminy. Trzeba przyznać, że emocje były do samego końca i strach, żeby nikt nie przyłapał.

Spoiler Pokaż

Co do recenzji nie ma nic co bym mogła jeszcze dodać. Zgadzam się z Tobą w zupełności i nie żałuję, że obejrzałam film. Dziękuję za motywację i dodam, że przygoda DQ z Bad Genius nie dobiegła jeszcze końca. 😉
Pozdrawiam! ^^

szymki
szymki
25 dni temu
Reply to  Hari

Cieszę się, że zmotywowałam Cię do seansu. Tak zdecydowanie czas przy filmie leci jak torpeda na dopalaczu 🙂 A film jest niby o niczym….. ot jakieś tam egzaminy i banda dzieciaków …….Tak, te momenty gdy

Spoiler Pokaż

A egzaminy w Sydney, rany ile mi siwych włosów przybyło i jak to dobrze, że już nie muszę nic pisać na ocenę 🙂

Domowisko
Domowisko
23 dni temu

, życie potrafi pisać najlepsze scenariusze, dlatego filmy oparte na faktach są najciekawsze. Dobrze, że wyszukujesz takie perełki i potrafisz przyciągnąć do nich swoimi recenzjami, bo mogą pozostać nieodkryte. Tak było z filmem My Paparotti , który obejrzałam na jednym oddechu, a piosenkę “Osoba, która daje szczęście” słucham bez przerwy. Obejrzę film i wrócę tu, żeby podzielić się wrażeniami… Pozdrawiam serdecznie 😍

szymki
szymki
23 dni temu
Reply to  Domowisko

poczekam na Twoje wrażenia🤗

Welma
22 dni temu

Ogromnie zachęciłaś mnie do zobaczenia tego filmu. Muszę przyznać, że moje doświadczenie z kinem azjatyckim poza Koreą i Japonią jest znikome, więc myślę, że nadszedł w końcu czas przekonać się do czegoś nowego. Szczególnie, że po twoim poleceniu czuję, że będzie to coś wartego uwagi

szymki
szymki
22 dni temu
Reply to  Welma

Na pewno nie będziesz się nudzić…. Polecam i napisz później jak było

Domowisko
Domowisko
20 dni temu

“Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później”…
No to podziałali, różnie zmotywowani… Dla tych, którym nie chciałam kibicować motywacją była dobra zabawa na studiach w obcym kraju. Dla tych, którym miało się udać, przeciwstawienie się systemowi i pomoc rodzinie.

Spoiler Pokaż

Więc jak to określiłaś “… jest popyt, jest i podaż.” Lynn i Bank sprzedali swoją wiedzę i umiejętności, a emocje, które im towarzyszyły świetnie pokazał film. Moje ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Oczywiście wszystkie sceny związane z egzaminem STIC

Spoiler Pokaż

. Ciekawa jestem jak potoczyło się życie tych dzieciaków i czy są szczęśliwe?
, film jest tak dobry, że język tajski ginie, a zostaje tylko akcja. I to niech będzie zachętą dla tych, którym (jak mnie) to przeszkadzało w odbiorze. Jest nowy powód do świętowania:) Czekam, aż “wygrzebiesz” koleją perełkę, pozdrawiam:)

szymki
szymki
19 dni temu
Reply to  Domowisko

Też jestem ciekawa jak potoczyły się losy Lynn i Banka w realu, mam nadzieję, jak pisałam wyżej, że potencjał jakim dysponowali nie został zaprzepaszczony. Ta scena z “wyliczanką” i mina dyrektorki FAKT bezcenna. 🙂

Azja_M
Azja_M
19 dni temu

Zachęciłaś mnie do obejrzenia i ani trochę nie żałuję . Bardzo dobre kino, choć niby szkolne tematy to można się nieźle spocić oglądając :). Aktorzy byli tak przekonujący, że samemu czuło się te emocje. No i podziwiam uczniów za odwagę wzięcia udziału w takim procederze. Trzeba mieć stalowe nerwy i niezawodną pamięć :). Dziękuję za recenzję, film wart obejrzenia.

szymki
szymki
19 dni temu
Reply to  Azja_M

Cieszę się, że moje gusta trafiają w Wasze. Być może większość widzów “odpuściło” sobie seans właśnie dlatego, że to niby film o szkole. O szkole fakt, ale szkoła i uczniowie są tu tylko tłem do całej zawiłej historii.

0 0 vote
Article Rating