Czy macie w swoim otoczeniu osobę, którą kochacie?

Kochacie tak mocno, że zrobilibyście dla niej wszystko?

Uchylilibyście nieba, poszli na kraj świata i tam znaleźli Bursztynową Komnatę lub garniec złota ukryty przez skrzata? Ale jednocześnie jest to osoba, która doprowadza Was do szału. Czasem z  tej „wielkiej” miłości, w nocy, wzięlibyście poduszkę i z całą „miłosną” mocą byście ją udusili, bo swoim zachowaniem doprowadza Was do furii? Lub też, będąc w jej towarzystwie, marzycie o tym, by „znikła” choć na godzinkę lub dwie, byście w samotności posłuchali ciszy? (w moim przypadku to Shinee na pełną moc głośników 🙂 ). Ale z drugiej strony, jak już ta osoba da się zniknąć, to macie „syndrom odstawienia” – gdzie jest? czemu nie dzwoni? czy wszystko jest okej?

A co by było, gdyby ta osoba była chora? Żyła w swoim świecie i tylko dla siebie?

O tym opowiada drama „Catch the Ghost” – o „znikaniu” ukochanej osoby (ale to moja teoria). Znikaniu dwojakim, bo i tym fizycznym, i psychicznym, i szczerze powiem, nie wiem, które było gorsze. Niewiedza, obawa o bliską osobę jest straszna, bo w tym wypadku wszystko utrudnia nam choroba Ukochanej Osoby. Kiedy pisałam ten tekst, wpadło mi do głowy, czy tytuł „Łap ducha” mówi o nieuchwytnym mordercy? Czy o „łapaniu” ducha, czyli szukaniu kontaktu z bliską chorą osobą. O łapaniu jej jeszcze zdrowej jaźni?

Wkładamy trampki, bierzemy latarki i bilety do metro (może się przydadzą), obowiązkowo naładowane telefony (będą potrzebne)… biegniemy do tuneli…

Info

  • Scenariusz

    So Won oraz Lee Young Joo

  • Reżyseria

    Shin Yoon Sub

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Krótki opis fabuły

Yoo Ryung jest początkującym detektywem. Kiedy jej siostra bliźniaczka z drugim stopniem autyzmu znika w niewyjaśnionych okolicznościach, postanawia dołączyć do Policji Metra, by ją odnaleźć. Yoo Ryung posiada nadzwyczajne postrzeganie przestrzeni i silne poczucie sprawiedliwości, jednak często wpada w kłopoty przez swoje pochopne działania. Zaczyna pracę z Ko Ji Seokiem – starszym aspirantem z Policji Metra, który szuka stabilności i unika problemów. Jednakże zawsze kończy na sprzątaniu bałaganu spowodowanego nieprzemyślanymi decyzjami Yoo Ryung. Czy temu wybuchowemu duetowi uda się odkryć prawdę i złapać mordercę zwanego Duchem Metra?

Jak żyć po stracie bliskiej osoby i nie oszaleć…

Każda strata boli. Może będę brutalna, ale gdy Ukochana Osoba umrze, mamy czas na żałobę i pogodzenie się ze stratą (?). Widzieliśmy jej ciało i byliśmy świadkami złożenia go do grobu. Chodzimy z kwiatami i zapalamy znicz, pamiętamy. A gdyby okazało się, że nie wiemy, czy osoba umarła, czy nie. Zaginęła, dodatkowo jest chora, kto się nią zajmuje? Czy jest bezpieczna? Czy ktoś nie wykorzystuje ją w opaczny sposób? Takie myśli są straszne. Do tego dochodzi znieczulica organów powołanych do pomocy w takim przypadku. Słyszymy, że sami sobie jesteśmy winni, bo to my, a nie nikt inny doprowadził do takiego stanu. Nikomu nawet nie wpadnie do głowy, by pomóc jedynemu opiekunowi. A Opiekun to też człowiek, ma prawo być zmęczony, zły, niewyspany. Bardzo łatwo osądzać innych, nie wchodząc w ich sytuację. Każdy z nas inaczej radzi sobie z trudnościami, a opieka nad chorą osobą jest wyczerpująca podwójnie, gdy dochodzi do tego jeszcze praca na pełnym etacie, by zapewnić jej i sobie godziwe warunki do życia.

W opisywanej dramie mamy właśnie dwie chore osoby i dwoje opiekunów, którzy zmagają się samotnie ze swoimi „smokami”. O ile bohaterka szuka swojej zaginionej siostry z autyzmem, to bohater boryka się z problemem choroby matki – jakim? zapraszam na seans. Ale to, co Chłopak robi dla szczęścia i radości Matki, naprawdę wymiata… Każde z nich radzi sobie na swój sposób z losem, jaki ich spotkał. O ile Chłopaka rozumieją wszyscy, o tyle Dziewczynę dotyka ostracyzm i osądzanie. Mamy też pokazane dwa „rodzaje” opieki nad chorą osobą. Pierwszy, ale czy najprostszy, to oddanie do specjalistycznego ośrodka. Drugi, czy właściwy, to samodzielna opieka bez wsparcia fachowej porady. O co chodzi? Zapraszam do seansu…

Aktorstwo

Moon Geun Young w podwójnej roli: policjantki Yoo Ryung i jej siostry z autyzmem Yoo Jin. Zawsze jestem pełna podziwu dla aktorów w „podwójnych” rolach. Trzeba „wcielić” się w dwa różne charaktery. Co prawda filmowcy w niewielkim stopniu pokazali nam Yoo Jin (chorą siostrę), więc aktorka nie miała zbyt wiele do zagrania w podwójnych rolach, ale to, co zobaczyłam, mnie w zupełności wystarczyło i bardzo się podobało.

Kim Sun Ho jako Ko Ji Seok zadebiutował w filmie „Good Manager” w 2017 roku, w tym też roku był nominowany i wygrał dwie nagrody na MBC Drama Awards za film „Two Cops”. Ten rok i kolejne tylko potwierdzają jego kunszt aktorski. Moim zdaniem, jeśli będzie dobrze „prowadzony” przez swoją agencję, możemy jeszcze zachwycać się jego rolami.

Eugene Jung (właśc. Jung Yoo Jin) jako twarda Ha Ma Ri  – modelka i aktorka. Pisząc tekst, poszukałam jej filmografii, zbyt imponująca nie jest. Parę dram, w których grała, oglądałam, ale jakoś jej role, niestety drugoplanowe, nie zapadły mi w pamięć. Grała też gościnnie w teledyskach np. FT Islands „Still Love You” https://www.youtube.com/watch?v=oXCXlPJ57rE , zbyt wiele do zagrania tu nie miała, ale warto posłuchać utworu 🙂

Ki Do Hoon jako Kim Woo Hyeok zaczynał jako model, by w 2017 roku rozpocząć karierę aktorską. Nam jest znany m.in. z „Arthdal Chronicles”, „Once Again”, „The King Loves”.  Te dramy są na stronie DQ, chętnych zapraszam do patrzenia i wyszukania osoby ^_^. Podejrzewam, że aktor za rok, dwa zniknie nam na 21 miesięcy służby wojskowej, więc wyczekiwać musimy jakiegoś „spektakularnego” tematu na tzw. „pożegnanie” fanów. Może to będzie drugi sezon „Kronik”… i wyjaśnienie tajemnicy Yang Cha??? Lub coś innego. Ciekawam…

Aktorsko nie mam nic do zarzucenia, choć Drewniana Eugene grała mi na nerwach w każdej oglądanej scenie. Choć patrząc z drugiej strony, jako córka swojej matki oraz podwładna najlepszej Pani Komendant w jednym nie miała łatwo, by udowodnić, że zasłużyła na wszystko, co osiągnęła, a nie uzyskała dzięki protekcji rodzicielki – szefa. Ale empatię i zrozumienie mogłaby wyssać z mlekiem matki (to moje zdanie).

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Mogłabym tak długo, ale chyba nie o to chodzi…

Muzyka

Muzyka… Jak zwykle była i jest dopełnieniem scen, chwil spędzonych przy dramie. Achy i ochy przedstawiłam w TOŚCIE, więc i Wy będziecie mieli swoje chwile z muzyką na uszach… Teraz może próbka… https://www.youtube.com/watch?v=OO3RkIyNUrM To mi w uszach grało przy pisaniu tekstu.

Czy warto?

W dramie, która z pozoru jest lekka, łatwa i przyjemna, zawarto wszystko to, co spotykamy w realnym życiu. Jest molestowanie (nie tylko werbalne), stalking, gwałt, prześladowanie, handel używkami, przemoc nie tylko domowa, pożyczki na lichwiarski procent, kradzieże, porwanie i zabójstwo seryjne. Nawet tak brutalne sprawy, pokazane z empatią twórców i postaci je odtwarzających, potrafią zdziałać więcej niż wszelkie zabiegi prewencyjne powołanych do tego służb.

Więc zapytam raz jeszcze – czy warto?

Warto na pewno, chociażby po to, by zobaczyć, jak sobie poradzić lub pomóc innym w kryzysowej sytuacji. Czasami wydaje się nam, że wszelkie zło tego świata nas nie dotknie, ale gdy dostaniemy od życia pięścią między oczy, nie wiemy, jak sobie poradzić. Czy drama jest poradnikiem? NIE, stanowczo nie. Zaczynamy dramę z wysokiego „C”, czyli od zabójstwa, przechodzimy przez pozostałe przestępstwa, poznając historię bohaterów i osób z nimi związanych. Gdybamy, kto jest „Duchem Metra” i dlaczego zabija, co łączy ofiary? I dlaczego akurat metro? Gdy otrzymujemy rozwiązanie, szczególnie motyw zabójcy rozwala system i (co jest dla mnie zadziwiające) to kolejna koreańska drama, w której zamiast potępić zabójcę (tudzież innego przestępcę), filmowcy starają się szukać usprawiedliwienia dla jego postępowania. W tej również. Duch Metra stracił to, co miał najcenniejszego, i postanowił zabrać podobną rzecz swoim ofiarom. Zgodnie z prawem talionu (lex talionis łac. talio – „odwet”, od tallis – „taki sam”) oko za oko, ząb za ząb. Ale czy dało mu to ukojenie?

Z drugiej strony, jak napisałam na wstępie, „Catch the Ghost” (w moim odczuciu) to też opowieść o „łapaniu” resztek świadomości chorej osoby, próba kontaktu i chęć zatrzymania bliskiej osoby.

Reasumując, drama przyjemna w oglądaniu, odrobinę szarpie układem nerwowym, zachwyca postaciami. Szczególnie ukłony należą się Moon Geun Young odgrywającej dwie skrajnie różne postaci oraz Nam Gi Ae za rolę matki detektywa Ko. Pozostawia to szczególne uczucie na zakończenie, tym bardziej, że zakończenie zatacza koło i jakby tak… Wracamy do początku…

~ szymki

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

17 komentarzy:
  1. Bastet47 says:

    Twoja recenzja dała mi do myślenia tak bardzo że difortan nałożyłam na szczoteczkę do zębów, a pastą próbowałam umyć twarz…🤦 No cóż…zdarza się.
    Chyba każdy z nas ma kogoś, kogo kocha tak mocno jak to opisujesz, a która czasem daje się nam we znaki tak bardzo że aż…. W zwyczajnym życiu może to być dziecko które płacze, niby wszystko w porządku nakarmione, przewinięte, zdrowe, to może być mąż, który chrapie kilka nocy z rzędu tak głośno że chodzisz jak pijana z niewyspania albo ktoś nam bliski, kto choruje ale nie chce się leczyć, więc masz ochotę go potrząsnąć i wykrzyczeć „chcesz umrzeć, co ty robisz, żyj”! Każdy mógł się spotkać z taką czy podobną sytuacją, ale opieka nad kimś kto nie jest w stanie funkcjonować sam to już zupełnie inny poziom, to ciężka praca 24/7 przez cały rok. Tak jak w tej dramie opiekunowie często pozostawieni są sami z tym „problemem”, większość uważa, że to ich obowiązek. Moment w którym bohaterka zostawia swoją siostrę jest dla mnie aktem desperacji, „zobaczcie i pomóżcie mi, ja już nie daję sobie rady, nie mam siły”. Chwilę później reflektuje się, ale jest już za późno. Jeśli chodzi o mordercę, to ja odebrałam to nie jako usprawiedliwienie, ale próbę zrozumienia jego postępowania. W jego oczach każdy kto nie zareagował był winny, bo był zbyt zajęty sobą i nie chciał pomóc, przez co stracił kogoś najcenniejszego w swoim życiu. Wychodzę z założenia że ludzie z natury są dobrzy, tylko z różnych przyczyn źle postępują. Dlatego ciekawa jestem jak zakończyłaby się scena gdy

    Spoiler Pokaż

    Zgadzam się z Tobą, drama warta obejrzenia, a dla tych którzy potrafią wejść w cudze buty, będzie czymś więcej niż tylko kryminałem.

    • szymki says:

      ojej…. ja też swego czasu pomyliłam dwa środki kosmetyczne i zastosowałam je na inne partie ciała 🙂 Tak jak piszesz, czasami takie „porzucenie” jest krzykiem który mają usłyszeć inni choć nierzadko rozumiany jest opatrznie (jak w tym przypadku|). Ta drama jest kolejną którą odbieram jako z przesłaniem „podprogowym” nic nie jest takiej jakie wydaje się na pierwszy rzut oka

  2. Anita19701970
    Anita19701970 says:

    @szymki , recenzja jak zwykle w punkt.
    Drama niezwykła pod względem fabuły, aktorstwa, ukazująca, ogromny wachlarz różnorodnych emocji ,ukazywanych charakterów ,

    Spoiler Pokaż

    Tak jak w życiu każdego z nas.
    Dziękuję, bardzo za recenzję.

  3. NiebieskaStokrotka
    NiebieskaStokrotka says:

    Hehe, rozbawiłaś mnie uwagą o sztywności Eugene, ale się zgadzam – jej Ma Ri albo była nijaka w scenach, albo strasznie irytująca. O wiele bardziej podobała mi się w Romance is a Bonus Book.
    Ale Kim Sun Ho i jego obojczyk przy wychodzeniu spod biurka w pierwszym odcinku to dla mnie wciąż niepojęta magia. Gdyby nie to, że uwielbiałam go przed oglądaniem Catch The Ghost, to po tej dramie bym się w nim zakochała.

    Ten tytuł skradł mi wiele nerwów, o czym świadczą moje komentarze, jakie zostawiłam, więc ze swojej strony mogę powiedzieć tylko – nie żałuję poświęconego czasu, zawsze będę team Świeżyna i mam zamiar kiedyś obejrzeć całość jeszcze raz.

    Dzięki wielkie za recenzję, trzymaj się zdrowo! <3

  4. Vellamo
    Vellamo says:

    Ja tam w dramie jestem ewidentnie zakochana, bo dawno tak przednio się nie bawiłam i tak szybko nie pochłonęłam serii bez przewijania. Mało tego – siedziałam jak na szpilkach do samego końca, chociaż było parę rzeczy, które przyprawiły mnie o ból głowy – ale o tym pisałam już w komentarzach pod dramą. Jak zwykle obejrzałam sobie parę Behind the scenes – aktorzy (nie tylko główna para) naprawdę bawili się nieźle w swoim towarzystwie, co widać w nagraniach scen. Na widok aspiranta Ko Ji Seoka serduszka same wyskakują mi z oczu, a Yoo Ryung po prostu lubię, bo czasem (właściwie to zazwyczaj) szybciej zrobi niż pomyśli, ale kieruje nią współczucie i jakaś taka miłość do ludzi a także chęć pomocy. Szef ratuje jej tyłek co chwilę i cierpliwy jest nieziemsko, ale tak naprawdę bezwiednie pomagają sobie nawzajem. Ona pomaga mu odkryć w sobie na nowo pasję rozwiązywania zagadek kryminalnych nieco groźniejszych niż zwykli kieszonkowcy z metra, on – jak już wspomniałam – ogarnia jej gorącą głowę. Rzadko mi się zdarza, że mam ochotę obejrzeć raz jeszcze po seansie całą dramę (chociaż jest kilka takich tytułów), ale tą pewnie włączę niedługo z powrotem. Mimo, że jestem dopiero co po ostatnich odcinkach.

  5. Welma says:

    Nie ważne jak mocno kogoś kochamy, nawet jeśli bylibyśmy w stanie dla tej osoby pójść na koniec świata to czasami każdy musi odpocząć, pobyć sam ze sobą, z własnymi myślami w ciszy (zdecydowanie shinee jest najpiękniejszą ciszą do słuchania).
    A osoby zajmujące się chorymi osobami, są najczęściej obciążone podwójnie, psychicznie i fizycznie, jednak codzienne życie nie zawsze daje im ten luksus w postaci odpoczynku.
    Dziękuję Ci za świetne przedstawienie nam tej historii i przede wszystkim za Twoją pracę! Nie mam zbyt wiele czasu na oglądanie dram, więc twoje recenzje zawsze pomagają mi wybrać coś ciekawego na kolejny seans.

  6. Domowisko
    Domowisko says:

    Codzienna opieka nad chorą osobą jest wspólnym życiem, bo własnego nie ma! Znika beztroska, a na jej miejsce „wchodzi” odpowiedzialność, od której nie ma urlopu…
    Podziwiam ludzi którzy mimo takiego ciężaru potrafią być pogodni, empatyczni i często wspierają innych, będących w podobnej sytuacji. Zapewne najlepszym z ludzi zdarzają się chwile zwątpienia i słabości, no, ale przepraszam-wszyscy mamy gorsze dni, więc mamy do tego prawo!
    Ta historia oprócz niewątpliwie wielu wesołych scen, choćby przygoda z różowym skuterkiem, ma też dużo do powiedzenia… Mam na myśli wszechobecne ocenianie…
    A oceniamy wszystko, ubiór, zachowanie, wygląd, opiekę, brak opieki… Przecież to dodatkowy ciężar, przecież tacy ludzie już dźwigają swój los, po co dokładać im jeszcze negatywnych opinii? O ile łatwiejsza byłaby ich codzienność, gdyby zamiast karcących spojrzeń spotykały ich uśmiechy!
    Tak, @szymki, drama zdobyła wiele serc, więc nie dziwię się, że Twoja recenzja jest równie poruszająca. Drama nie jest poradnikiem, jak piszesz, ale jeśli ktoś zechce, to wiele rad w niej znajdzie.
    Dziękuję Ci za recenzję, odpisuję trochę po czasie, pozdrawiam upalnie:))

    • szymki says:

      Poradnik z tej dramy jest żadem 🙂 jak piszemy. Ale po namyśle stwierdzam, że jest jednak jednak JEDNA rada dla wszystkich…. CO BY NIE BYŁO NIE TRAĆ POGODY DUCHA. Wiem i zdaję sobie sprawę, że to głupie ale …… No i druga rada…. trzeba schować dumę do kieszeni i poprosić ludzi bliskich o pomoc …. 🙂
      Dzięki, że dotarłaś tutaj … 🙂

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz