Jak wygląda Wasza wizyta u lekarza? Moja to droga przez mękę. Na początku kwestia zarejestrowania. Czyli dzwonię do przychodni. Czy mi się uda? Nie, nie za pierwszym razem. A co ja, magik?? Może za dziesiątym lub piętnastym. Z każdym następnym wykręcaniem numeru umiera nadzieja, że dziś dostanę się do lekarza…

A gdyby naszym lekarzem był młody, przystojny specjalista? Z ogromnym przygotowaniem, determinacją i poświęceniem dla pacjenta?  Leczy w każdych warunkach, nieważne, czy to więzienie, czy szpital „kliniczny”. Ma wiedzę, umiejętności i coś, czego nie ma nikt inny – wzrok, który jest „darem”, niechcianym, ale pomocnym. Do tego ma ciekawą i smutną historię za sobą.

Moi Drodzy, czas na wizytę u doktora Kang In Kyu’a… Zaczynamy, recenzja dramy „Cross”…

Info

  • Scenariusz

    Choi Min Suk – to jego pierwszy scenariusz do dramy, napisał też scenariusze do dwóch filmów.

  • Reżyseria

    Shin Yong Whi – wyreżyserował „Tunnel”, „Bad Guys”, „Faith” i wiele innych, ale tylko te trzy damy są dla mnie rekomendacją, i nie wiem, która większą…

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Opis fabuły

Utalentowany młody człowiek, Kang In Kyu, postanawia zostać lekarzem wyłącznie po to, żeby pomścić śmierć swojego ojca, który 15 lat wcześniej został brutalnie zamordowany przez ludzi zamieszanych w nielegalny handel organami. W tym celu mężczyzna dobrowolnie zgłasza się na posadę chirurga w placówce więziennej Shingwang, gdzie wyrok odsiaduje morderca jego krewnego. Czy zdesperowanemu doktorowi uda się dokonać zemsty na okrutnym oprawcy?

Znaleźć winnego za wszelką cenę…

Doktora Kang In Kyu’a poznajemy, gdy przerywa staż na 4 roku na oddziale chirurgicznym, by aplikować na niskopłatną, niechcianą przez nikogo pracę lekarza więziennego. Czy to normalne? Oczywiście, że nie, w żadnym systemie penitencjarnym nie jest to normalne. Musi (i zawsze tak jest) istnieć drugie dno. W naszym przypadku również tak jest. Byłam odrobinę skonsternowana, gdy już w pierwszym odcinku otrzymałam na tacy nie tylko powód, ale i sprawcę (!). Dalej były już tylko łzy i zgrzytanie zębów…

Oglądając tę dramę, widz otrzymuje niezły rollercoaster uczuć, wrażeń i emocji. Zaczynamy od zabójstwa. Nie jest to jednak „zwykłe” zabójstwo. Pisząc: „zwykłe”, mam na myśli rabunkowe, seksualne czy rodzinne. Mamy bezprecedensowe zabójstwo na zlecenie, i to też nie zwykłe zlecenie. Ojciec bohatera nie jest nic dłużny żadnemu lichwiarzowi. Ma to nieszczęście mieć rzadką grupę krwi i być zdrowy jak przysłowiowy koń. Takim sposobem trafiamy w sam środek afery, którą rozwiązujemy powoli, odkrywając czarny rynek organów oraz mroczne pobudki ludzi, którzy „parają” się tym obrzydliwym procederem.

Zanim dobrniemy do końca, mamy za sobą parę operacji, dawców z „musu” i ich historie, parę szantaży oraz obowiązkowo parę ciał, niezbyt żywych… oraz zagadkę, który to „dziadek bagienny” stoi za tym procederem i kto ma z tego kasę, a kto profity. Rozwiązanie do końca trzyma w niepewności, nawet jak zostają dwa murowane typy „dziadków”…

Przedsmak, co będzie się działo w dramie, mamy już w pierwszych minutach dramy… Nieudolne usiłowanie zabójstwa w więzieniu. Nieporadność „głównego” lekarza internisty i to odwieczne koreańskie „weźmiesz odpowiedzialność ?”. Odebrałam też (przy powtórnym seansie), że personel medyczny więzienia w momencie zagrożenia życia pacjenta więcej wiedział od lekarza!!! Bo ten stał i tylko patrzył. Kang In Kyu odwalił całą robotę, tym sposobem dostał pracę, zaufanie personelu i potwierdził fachowość i empatię, którą posiada do każdej ludzkiej istoty.

Empatią mierzymy nasze człowieczeństwo…

Aktorstwo

Go Kyung Pyo jako Kang In Kyu – było to moje pierwsze spotkanie z tym aktorem. Nie powiem, w tej roli wypadł przekonująco. Troszkę wyobcowany, troszkę wyizolowany. Do końca nie wiedział, komu i na ile może zaufać w swoich poszukiwaniach.

Cho Jae Hyun jako Go Jung Hoon – ma na swoim koncie mnóstwo filmów i dram. Był też reżyserem i scenarzystą. Od 2018 r. jego passa zwolniła lub też podupadła po skandalu, który został ujawniony, niestety z jego udziałem.

Jin Yi Han jako Lee Joo Hyeok – oglądałam sobie jego oblicze beztrosko, aż do momentu, gdy @Domowisko otworzyła mi ślepka, że to przecież Tal Tal (!) z „Cesarzowej Ki”, i przepadłam  w jego oczach, ciepłym uśmiechu i miękkim głosie…

Jang Gwang jako Son Young Sik – najbardziej „płodny” aktor z tego grona. Znamy go z „Hwayugi”, oglądamy w „Laverage” i „The Game: Towards Zero”. Lubiłam role tego aktora, aż do tej dramy… rany… grał tak złego człowieka, ubranego w drogi garnitur… grrrrr…

Heo Sung Tae jako Kim Hyeong Beom – etatowy zły bohater. Powiedziałabym, że antybohater. Ale żeby zagrać tak ZŁĄ POSTAĆ, też trzeba umieć. Do samego końca dramy miałam mordercze zakusy, jak i kiedy pozbyć się gada…

Zwróciliście uwagę, że opisałam samych męskich bohaterów? To nie tak, że nie było kobiecych postaci. Były, a jakże, ale w moim przekonaniu to „męska” drama. Panie stanowiły tło dla bohaterów. Twórcy nie upychali romansu na siłę. Łączenie dwóch par medyków byłoby lekkim przegięciem i cały początkowy zamysł szukania zabójcy i handlarzy organami poszedłby w odstawkę, a nie o to chodziło w tym projekcie filmowym. Pokazano nam dwie męskie „pary”. Wcześniej wymienione „dziadki bagienne”, dwóch starych wyjadaczy, dla których zysk, kasa i koneksje są najważniejsze. Najgorszy był dyrektor szpitala – Son Young Sik – płaszczył się, tylko przed silniejszymi od siebie. Słabszych traktował jak zło konieczne i „kłody” do wykorzystania. Zły i okrutny człowiek.

Oraz drugi duet. Młodych, ambitnych chirurgów, dla których pacjent jest najwyższym dobrem. Początkowo doktor Lee Młody podchodził najeżony do doktora Kanga, biorąc go za rywala do „ręki dyrektorówny”, ale później… Miło patrzyło się na ich relację.

Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała, czego mi brakowało. Skądinąd wiadomo, że samotny wilk walczący o sprawiedliwość powinien mieć zaplecze. Jeśli nie obeznanych w niuansach komputerowych hakerów („Laverage”, „Mad Dog”), to przynajmniej ludzi z koneksjami i kasą („Doktor Prisoner”, „Justice”). W tym wypadku odbierałam, że doktor Kang współpracuje z policją. No cóż, parę miesięcy przerwy i marny ze mnie detektyw J. To, co odbierałam za współpracę, okazało się lekką wydmuszką, która szybko pękła… Ale zamysł wydawał się dobry, wykonawstwo już nie. Praca policji jak zwykle nie do pochwalenia, choć starali się chłopaki, jak mogli, ale ze strategii i planowania zajęć nie zaliczyli.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Jak pokazać trudny temat w przystępny sposób? Jak wyjaśnić pobudki ludzi zdolnych do handlu ludzkimi organami? Bo o ile główny prowodyr tego procederu pierwszą operację zlecił na „potrzeby własne”, to następne robił dla kasy!! Nie ma wytłumaczenia na takie postępowanie i każde tłumaczenie jest złe i nie na miejscu.

Podobało mi się też przedstawienie zmian pokoleniowych. O ile ojcowie byli źli, choć do tego zła doszli różnymi ścieżkami. Jest dyrektor medyczny – fajtłapa, który od lat nie operuje, a szarogęsi się na stołku, umoralniając syna. Jest dyrektor główny szpitala, który objął stołek w niejasnych okolicznościach. Są też ich dzieci. Młody, ambitny doktor Lee, który szanuje ojca, ale ma na jego temat swoje zdanie. Jest młoda doktor Jang z tajemnicą ukrywaną przez ojca dyrektora.

Sprytnie pokazano cały wachlarz ludzi związanych z medycyną. Są różni lekarze, jak różni są ludzie. Nie każdy medyk, do którego trafiamy, jest specjalistą (nie chcę nikogo obrażać, ale to moje spostrzeżenia ze stycznością z medycyną 🙂 ). Tak jak wszędzie, i w tym szpitalu mamy tygiel ludzkich zachowań. Jest zazdrość (o stołek, o kobietę), jest niepewność umiejętności (może ten drugi jest lepszy ode mnie), jest też złość (na ojca, który z gracją buldożera niszczy wszystko, co wypracował sobie Młodszy dr Lee). Mamy internistę, który dla syna dał się zamknąć razem z nim w więzieniu. Mamy ojca dyrektora, który dla córki zaczął mordować ludzi. Jest lekarz, który na proceder swojego szefa przymknął oko i odłożył fartuch chirurga po tym, jak się sprzeniewierzył sam sobie.

Ale drama daje też nadzieję, że są dobrzy ludzie. Dobrzy lekarze i wyśmienity personel medyczny. Są szpitale, które przyjmują wszystkich pacjentów, i są rodziny, które pomimo straty osobistej zgadzają się na przekazanie narządów bliskich osób do przeszczepu… pomimo bólu własnego i straty ogromnej.

Ciekawostka – zagwozdka

W trakcie kręcenia dramy wyszło na jaw, iż nasz „as transplantologii”, dr Go Jung Hoon, czyli odgrywający tę postać Cho Jae Hyun, został oskarżony i przyznał się do molestowania seksualnego. Wynikiem tego było usunięcie go z serialu. Był to rezultat szeroko rozprzestrzeniającej się kampanii #MeToo.  Być może dlatego też jego filmowa śmierć była taka nagła i niespodziewana.

Go Kyung Pyo i Yang Jin Sung grali wcześniej (choć nie pierwszoplanowe role) w dramie z 2017 r. „Chicago Typewriter”.

Muzyka

Muzyka jest przejmująca, adekwatna do nastroju oraz chwili. Tytułowy „Cross” – słychać w nim wszystko: bicie serca, napięcie i to niedookreślone coś… takie… łał…

https://www.youtube.com/watch?v=-4z_7ZiAWCI&list=OLAK5uy_nIIEJmvRf-0DtuzIFOdYK1-0A-bIKNNY4&index=7

A „Destiny”? To taka mroczna strona…

https://www.youtube.com/watch?v=yQEMDXrI1s4&list=OLAK5uy_nIIEJmvRf-0DtuzIFOdYK1-0A-bIKNNY4

Czy warto?

Drama z pewnością nie należy do łatwych w odbiorze. Porusza ważne tematy i na pewno bolesne. Bo, jak ostatnio usłyszałam w naszej telewizji w reportażu o transplantologii, żeby jedna osoba mogła dostać organ ratujący życie, inna osoba to życie musi stracić. Do takiej decyzji musi dojść też rodzina zarówno dawcy, jak i biorcy. Dlatego dobrze jest, że w naszym systemie i jedna, i druga strona nie wie, kto komu oddaje organ ani kto jest jego beneficjentem.

Pomijając czarny rynek handlu organami i pośrednio żywym towarem, drama pokazuje nam, jak w ciężkiej sytuacji życiowej (brak środków finansowych) nie zatracić samego siebie. Jak, będąc pod ścianą życiowej drogi, umieć ominąć ją z gracją i podjąć właściwe wybory życiowe. Pytanie bohaterki, czy ojciec zgodziłby się na przekazanie organów, gdyby u niej stwierdzono śmierć mózgu (ona taką decyzję już podpisała), i dojrzała odpowiedź ojca: „Skoro taka jest twoja decyzja”. Jest też przesłanie w tej dramie o przekazywane organów do przeszczepów. Pisząc ten tekst, dowiedziałam się, że mój Osobisty Syn taką zgodę nosi w portfelu. Nie powiem, był to dla mnie szok… ale facet jest dorosły i co mamusia może?

Zbierając też dane, sprawdziłam na stronie Poltransplant, że w ubiegłym roku (bo takie dane są dostępne) w Polsce na przeszczep serca czekały 462 osoby, nerki – 1165 osób, nerki i trzustki łącznie w jednym przeszczepie – 35 osób. To bardzo dużo, tym bardziej, że to są dane o biorcach, a NIE dawcach….

Obejrzeć warto na pewno. Ale przygotowanym trzeba być na ostre grzebanie we wnętrznościach, ogromne ilości krwi i całkiem realistyczne pokazanie zabiegów chirurgicznych. Porusza ważne tematy, które po napisach końcowych pozostają echem w głowie.

Ja osobiście polecam… Na własną odpowiedzialność 🙂

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

8
Dodaj komentarz

Please Login to comment
4 Liczba wątków
4 Liczba odpowiedzi na wątki
5 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
5 Ilość autorów komentarzy
szymkiAzja_MDomowiskoAnita19701970 Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
Użytkownik
Arynka

No to trudny projekt. Zgadzam się w większości z Twoimi przemyśleniami.
Jin Yi Han w 2016 roku zmienił nazwisko – teraz to Kim Ji Han i pod takim nazwiskiem występuje.
Jang Gwang lepiej się jednak spisał w roli eunucha w Crowned Clown, ponieważ często gra takie role, to bardziej mi odpowiadała jego pozytywna strona.

Historia z szybkim tempem i pełna napięcia, ze złoczyńcą, którego naprawdę nienawidzisz… W drugiej części dramy zabrakło medycznej strony, dobrze rozwiniętej w pierwszej części. Wizualizacja świetna, realistycznie wyglądające operacje.
Główny bohater niestety nie podpasował mi do roli bad-boy’a… Ma smutne oczy i jego złość bywała nieprzekonująca… Dobry bromance, zgadzam się że dobrze, że nie ma romansu.
Cel dramy zamyka się w akcepcie przebaczenia i bycia silnym, ale silnym w oparciu o bolesne przeżycia. Zemsta, tajemnica, etyka, ratowanie ludzi, poczucie sprawiedliwości… Trudne tematy, nie do końca przedstawione w sposób zadowalający, chociaż napięcia i ekscytacji nie brakowało.
W każdym razie to dobra drama medyczna że świetną wizualizacją, dobrą muzyką i aktorstwem, troszkę słabszą fabułą i nie do końca satysfakcjonującym wrażeniem. I u mnie to ocena 4,4 😀
Dziękuję za recenzję, chyba już nie będę pisać, bo godnie reprezentujesz grono recenzentów… ❤️🥰

szymki
Użytkownik
szymki

Pisz, pisz każda Twoja uwaga jest dla mnie cenna i ląduje w zakładce WAŻNE.
Ale dziękuję, że podzielasz moje zdanie.

Anita19701970
Użytkownik
Anita19701970

@szymki , dziękuję za recenzję dramy, która, powodowała ogromnego nerwa, na tych uczciwych inaczej. Za to młodzi lekarze, z pasją i wielkim morale i poczuciem pomocy człowiekowi w potrzebie pokazało, że świat jeszcze nie zszedł na psy.
Do tej pory pamiętam wiele scen z dramy ale mnie najbardziej zapadły w pamięci, gdy

Spoiler Pokaż

. No to mnie potarmosiło zresztą, cała, drama tarmosi emocjonalnie. A Jin Yi Han jako Lee Joo Hyeok, to taki uspokajacz , jak piszesz ten uśmiech i te oczy.
A czarny charakter grany przez Heo Sung Tae, facet ma ogromny talent, by zagrać taką kanalie, zawsze gdy go widzę to wiem że będę psioczyć na postać. Ale jak zdziwienie miałam, widzieć go w roli gsngstera fajtłapy, rola pozytywna, w ” Psychopaty Diary ”
Cross to drama, którą obejrzałam w dwa dni, z zapartym tchem.
Ja tylko polecam, kto nie oglądał.

szymki
Użytkownik
szymki

Tak, sceny o których piszesz też zapadają w pamięć. Ale czasami gdybym chciała wypisać wszystkie godne uwagi musiałabym wypisać całą dramę, posługując się Twoimi spoilerami 🙂 . Drama tarmosi układ nerwowy i pozostaje w pamięci na długo….

Domowisko
Użytkownik
Domowisko

Cieszę się, że sięgnęłaś po tę dramę, bo dobrze pamiętam, jak pod nią dymiłyśmy. Nawet Sylwester i Nowy Rok nie przeszkodził nam oglądać i komentować tego “grzebania we flaczkach”… Nie będę ściemniać, że przyciągnął mnie temat transplantologii (wiem, że jest bardzo ważny), ale ja lubię grzebać się w emocjach, a tych tu było dostatek:) Ponadto zostałam kupiona smutnymi oczkami Go Kyung Pyo i podobnie jak Ty, miałam z Nim pierwsze spotkanie w “Cross”. Chłopak urzekł mnie od pierwszej sceny, taki trochę zagubiony, nieśmiały, ale pełen poświęcenia… Zgadzam się też, że to męska dama, bo kobiety zostały zepchnięte na drugi plan, przy takich panach nie dziwne to… Jestem pełna uznania dla gry Heo Sung Tae-stworzyć potwora wywołującego u mnie najgorsze instynkty (łącznie z chwytem za gardło) to nie lada wyczyn! Sprawdziłam Jego dorobek i
jest on ogromny, aż się dziwię, że dotychczas nie zawiesiłam oka na tym aktorze. Sceny, które zapadły w mą pamięć

Spoiler Pokaż

@szymki, dziękuję za kolejną recenzję, czytając je, uśmiecham się, bo mocno pokrywają się z moimi przemyśleniami. Ciekawostki…hmm, zagłębiłam się w temat oskarżeń aktora i mocno się zdziwiłam,że to nie pojedynczy przypadek:(
Pozdrawiam, Pisz jak najczęściej, bo dobrze Ci idzie:)

szymki
Użytkownik
szymki

Fakt, Sylwestra spędziłyśmy na “ostrym dyżurze” i zabawa była lepsza niż w realu 🙂 przynajmniej u mnie.
Cieszę się z kolejnej pozytywnej opinii …..o mojej opinii ^_^

Użytkownik
Azja_M

@szymki, gratuluję kolejnej recenzji! Ta drama jest mi dobrze znana 🙂 jak mnie pamieć nie myli wzięłam się za nią za twoim poleceniem i absolutnie nie żałowałam tej decyzji. Drama jak piszesz porusza trudny temat nielegalnego handlu organami. Dobrze przedstawiona strona medyczna i świetne aktorstwo. Podobała mi się główna postać Kang In Kyu, a aktor był bardzo przekonujący. Nie mogę nie wspomnieć o roli drugoplanowej granej przez Jin Yi Han naszego Tal Tala. Było go za mało dla mnie w tej dramie, jednak lubiłam oglądam sceny z jego udziałem. Drama na pewno warta uwagi. Mnóstwo emocji mi dostarczyła i wrażeń.

szymki
Użytkownik
szymki

Drama na trudny temat, związany z bólem choroby i odchodzenia ale też i “brudny” związany z handlem organami i żywym towarem. Trzyma w napięciu do samego końca.
Miło, że Tobie również przypadła do gustu 🙂