Dawno nie pisałam tekstu do publicznego czytania.

Ten jest pierwszym od pięciu lat, więc mam nadzieję, że będziecie wyrozumiali dla „Nowicjuszki” (nomen omen – bohaterka opisywanej dramy).

Zachęcona przez @arynkę, postanowiłam spróbować swoich sił. Co mi z tego wyjdzie, nie wiem, musicie przeczytać i ocenić sami.

Na swoją pierwszą „ofiarę” wybrałam dramę „Meet Me at 1006”.

Moi Drodzy, zaczynam, ocenę pozostawiam Wam…

Wiem, że nie wszystkim dramy inne niż koreańskie zawsze „podchodzą”. Czasami przeszkadza nam język, innym razem zachowanie bohaterów. Nie ukrywajmy, że w konkretnych sytuacjach zachowalibyśmy się zupełnie inaczej. Wg mojego skromnego zdania, żeby darzyć kogoś szacunkiem, druga osoba też musi szanować nas bez względu na wiek. Niestety, w kulturze wschodniej tak to nie działa. W tej dramie dzięki zamysłom scenarzystów wszyscy bohaterowie są na „jednakowo” ujętym poziomie wiekowym.

Info

  • Reżyseria

    Chen Ronghui – wyreżyserował m.in. „Bromance”, „Behind Your Smile”, ma w swoim dorobku 8 dram [1]

    [1] https://mydramalist.com/26409-meet-me-1006

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Krótki opis fabuły

Ke Zhen Yu jest prawnikiem. Uprzejmy, przystojny, pewny siebie i odnoszący sukcesy, nigdy nie przegrał swojej sprawy. Aż do teraz. Kiedy przegrywa jedną z najbardziej prestiżowych spraw, jego kariera praktycznie się kończy. Po tym, jak stracił wszystko, co miał, przeprowadza się do tajemniczego i niskobudżetowego mieszkania. Tam spotyka niezwykłą współlokatorkę. Cheng Jia Le jest dziennikarką i mieszka w tym samym mieszkaniu co Ke Zhen Yu. Oboje codziennie spotykają się o 22:06, tylko że w innej rzeczywistości. Ich mieszkanie zostaje zawieszone w czasie między przeszłością a teraźniejszością. Okazuje się, że łączą ich wspólne sprawy. Aby je rozwiązać, muszą się ze sobą dogadać, co nie przychodzi im jednak łatwo.

A gdyby tak…

Co byście zrobili, gdyby pewnego dnia okazało się, że cofnęliście się w czasie? Nawet na małą chwilę? Gdzie skierowalibyście swoje kroki? Jakie błędy poprawilibyście jako pierwsze? Pamiętajmy jednak, że zmieniając przeszłość, zmieniamy jednocześnie naszą teraźniejszość. Nie bez kozery twórcy ukazują zmieniające się zdjęcia („Signal”), wpisy na FB (tak, tak, w opisywanej dramie), wpisy w pamiętniku („Somehow 18”). Zmieniając przeszłość, musimy być świadomi, że nasza teraźniejszość nie będzie już tą samą, więc czy warto…? Pamiętajmy również o „efekcie motyla”…

Temat podróży w czasie i przestrzeni przerabiany był przez różne kinematografie. Odmienialiśmy je przez przypadki i aktualne zagrożenia.

2 https://pl.wikipedia.org/wiki/Wehiku%C5%82_czasu_(maszyna)

A z naszej dramowej półeczki m.in. :

  • „Moon Lovers”,
  • „The Night of the Comet”,
  • „Todome no Kiss”,
  • „365: Repeat The Year”,
  • „Somehow 18”,
  • „Signal”.

Osobiście skupiłabym się na moim ulubionym filmie „Wehikuł czasu” z 1960 r. Czy tutaj takim wehikułem jest mieszkanie?. Ale czy na pewno? Samo mieszkanie jest ot, takie sobie. Osobiście uważam, że jakie by nie było, to jego klimat i energię oddają jego właściciele. Pierwsze „cofnięcia” dla naszego bufoniastego prawnika są szokiem dla niego. Dla jego „współlokatorki” zresztą również (oj… ta scena w łazience J ). Dopiero po czasie i „trudnych” rozmowach oraz kompromisach dochodzą do wniosku, że coś ich łączy. Ke Zhen Yu „wraca” do rzeczywistości, w której osoba, przez którą wszystko stracił, żyje i ma się dobrze, przy okazji planując ślub. Dopiero teraz zaczynają się „schody” oraz domysły, kto, jak, kiedy, po co i dlaczego oraz – najważniejsze – w jakim celu i jaka siła połączyła naszych bohaterów w tym czasie i w tej konfiguracji. Od samego początku (przynajmniej mnie) nurtowało pytanie, dlaczego połączenie mieszkań następuje tylko w konkretnym czasie pomiędzy 22:06 a 22:52. Cóż, i dlatego jestem fanką seriali azjatyckich. Trzeba uważnie oglądać, zwracając uwagę na naprawdę maciupeńkie szczególiki, łącznie z opisem sceny, godziną na zegarze. Nic nie może umknąć naszej uwadze, bo później mamy problem z faktami i ich połączeniem.  Zachodziłam w głowę, o co chodzi z tytułem „Meet Me at 1006”, dopiero pisząc ten tekst, zaiskrzyło, że chodzi po prostu o godzinę 22:06. Po czasie przychodzi refleksja, że to nie mieszkanie, a Pegaz – origami połączył dwie obce sobie osoby z różnych czasów. I tu przydaje się spostrzegawczość. Pegaza podnosi główny bohater w pierwszym odcinku po tym, jak wypada on z rąk osoby na noszach, którą zabiera karetka. Przynosi go do nowego domu i stawia na parapecie. Po połączeniu mieszkań, o dziwo, konik dalej jest jeden i w tym samym miejscu. Dlaczego? Tu już zostawię miejsce na obejrzenie seansu i dociekanie indywidualnie…

Aktorstwo

Z kinematografią tajwańską miałam już styczność na stronie DQ (księciunie biją wszystko 🙂 ). Jednakże z aktorami ogrywającymi główne role w tej dramie spotkałam się pierwszy raz. Pierwszy raz, i to na tyle skutecznie, iż nazwisko głównego bohatera mogę wypowiedzieć z pamięci, nie kalecząc języka i nie obrażając osoby,
o której rozmawiamy.

Lego Lee –  tajwański aktor i piosenkarz, najbardziej znany z ról w serialach „In a Good Way”, „Love Cuisine”. Lee posiada tytuł magistra w dziedzinie zarządzania sportowego z Dayeh University Był również koszykarzem oraz, będąc w liceum, był mistrzem w skoku wzwyż[1]. Debiutował w 2008 r. Od tego czasu jego dorobek systematycznie się powiększa o jedną lub dwie dramy rocznie.

[1] https://pl.qwe.wiki/wiki/Lego_Lee

Nikki Hsieh to tajwańska aktorka i modelka. Zadebiutowała aktorsko w serialu telewizyjnym w 2005 r. „Zaczęło się od pocałunku” oraz w filmie „Refleksje”, za który zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki drugoplanowej podczas rozdania nagród Golden Horse w 2006 roku. Zdobyła także nagrodę dla najlepszej aktorki za rolę w filmie „Make Up” na festiwalu filmowym w Tajpej w 2011 roku. [1]

Oboje spotkali się na planie serialu „Love @ Seventeen” z 2016 r. Widać pracowało im się dobrze, skoro po 2 latach wrócili do grania razem w serialu o podobnej tematyce.

[1] https://mydramalist.com/people/4197-hsieh-nikki

Ulubione sceny

Scen wartych uwagi było całkiem sporo. Opisywana już scena

Spoiler Pokaż

Uznanie

Jak pisałam wyżej, temat cofania się w czasie nie jest niczym nowym
w kinematografii. Ważne jest, by pokazać „oklepany” temat w nowej, ciekawej oprawie. Namieszać w wątkach, namieszać w życiu bohaterów, by widzowie mieli zagwozdkę, a jednocześnie chcieli wrócić do seansu. Wydaje mi się (ale zaznaczam, że to moje subiektywne odczucie), że sam pomysł, jego wykonanie i wizualizacja wypadły na zadowalającym poziomie. Oprócz wątku kryminalnego i obyczajowego mamy również pokazane całkiem dorosłe, ciepłe uczucie. Nie ma „porywu” serca, jest powolne poznawanie drugiej osoby, jej zalet, wad, ciemnych i jasnych stron.

Oprócz pokazanej historii dużą wagę w dramie odgrywa ścieżka dźwiękowa. Rozpisywać się na ten temat nie będę, bo achy i ochy zostawiłam pod TOST-em zaserwowanym przez Hari, za co bardzo dziękuję, i – nie powiem-  była to zachęta do dalszej pracy nad tekstem.

Czy warto?

Osobiście dramę mogę polecić z czystym sumieniem. Jest interesująca,  ma sporo zwrotów akcji i potrafiła zostać na parę dni (do emisji następnego odcinka) w głowie z myślami „o co tam poszło?”.

Wiem, że wielu osobom „przeszkadzała” mimika głównej aktorki, intonacja głosu (piskliwy), ale taki był zamysł tej postaci i nie nam z tym dyskutować. Nam ma się podobać lub też nie, a że różne są gusta, więc nie dyskutuję. Można również wyciszyć głos, pozostawiając sobie lekturę napisów stworzonych przez niezawodną Ekipę, ale wtedy pozbawiamy się ścieżki dźwiękowej.

Dobrze wiemy też, że kinematografia z tamtego rejonu świata jest „odrobinę” (pisząc delikatnie) inna niż ta, do której przez lata przyzwyczaiły nas nasze stacje telewizyjne i kina. Oglądając kolejny raz J dramę do napisania tego tekstu, naszła mnie refleksja. Kobiety w Azji postrzegane są w specyficzny dla nas sposób. Mają być niziutkie, chudziutkie, delikatne, eteryczne i biegać muszą na wysokich obcasach, jedynym odstępstwem są papucie domowe do wystrzałowej sukienki (!). Zachodziłyśmy z Dziewczynami w głowę, o co chodziło Ji Rou, która wzięła na siebie odpowiedzialność za zabójstwo męża. Czy była szantażowana przez zabójcę? Nie. Czy jej związek z „bratem” był powodem do wstydu? Z perspektywy i ponownego seansu podejrzewam, że wzięcie winy na siebie to była jej ucieczka przed narzuconym „uczuciem”. Tak do końca nie wiemy, jakie zapatrywania mieli rodzice „rodzeństwa” na ich „związek”. Koniec końców „związek” został zakończony, ale dziewczyna zapłaciła za uwolnienie wysoką karę, choć czy nie wyszła na tym lepiej?

Ciekawostka – zagwozdka

W trakcie emisji dramy nikt z nas (no, ja na pewno) nie zwrócił uwagi na pewien ciekawy fakt. Otóż w dramie grały 3 osoby o takim samym nazwisku:

–   Nikki Hsieh  Ken Hsieh  Aggie Hsieh[1]

Mimo usilnych poszukiwań nie zdołałam ustalić, czy to „rodzinna” drama czy po prostu nazwisko Hsieh jest popularne. Ale nie tylko u nas są klany aktorskie, więc może i rodzina.

[1] https://mydramalist.com/26409-meet-me-1006

Muzyka

Muzyka w tej dramie jest uzupełnieniem historii. Jak pisałam po TOST-em, motyw przewodni „Winter is Coming” wygrywany w delikatny sposób przewija się przez kolejne odcinki i za każdym razem zadziwia świeżością, m.in:

– odcinek 18 i 17 min. – wiolonczela,

– odcinek 19 i 22 min. – pianino.

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

9
Dodaj komentarz

Please Login to comment
7 Liczba wątków
2 Liczba odpowiedzi na wątki
7 Obserwujący
 
Najczęściej oceniany komentarz
Wątek z największą ilością odpowiedzi
7 Ilość autorów komentarzy
szymkimarysia70HariAnita19701970 Ostatnio skomentowali
  Subskrybuj  
Powiadom o
Domowisko
Użytkownik
Domowisko

@szymki, będę Cię wpierała z całą moją mocą! Twoją pierwszą recenzję przeczytałam z uwagą i muszę przyznać, że się Kobieto napracowałaś! Szkoda, że dramy nie obejrzałam (oglądam wyłącznie koreańskie produkcje), ale przyrzekam, że następną, którą zrecenzujesz obejrzę na 100%. Powodzenia w nowych projektach, trzymam kciuki:)

Użytkownik
Arynka

Woow, witamy w ekipie ❤️❤️❤️

Dramy nie oglądałam, baaa… Porzuciłam ją po drugim epku. Kompletnie mi nie podeszła w zakresie aktorstwa. Być może fabuła jest ostatecznie w porządku, jednak nie wypowiem się w tym temacie.

Fajny element ciekawostka – zagwozdka 💪
Podoba mi się, musiałaś trochę pogrzebać – teraz wiesz ile pracy jest przy jednej recenzji 😉
Musimy się wymienić mailami, żeby przypadkiem nie zduplikować recenzji 😘

Cieszę się z Twojego debiutu i życzę powodzenia!!!

Użytkownik
Azja_M

I mamy tak długo wyczekiwaną pierwszą recenzję @szymki! Gratulacje!! Dramy nie oglądałam ale teraz chyba muszę 😁. OSTa słuchałam i porwał mnie, a Lego Lee już też wcześniej widziałam w innych produkcjach i był dobry. Powodzenia przy kolejnych recenzjach 😊 Hwaiting!

Anita19701970
Użytkownik
Anita19701970

@szymki jesteś wielka!!.Dramy jeszcze nie oglądałam, ale po takiej recenzji, napewno obejrzę, zwłaszcza że to fantasty.
Za intrygiwał mnie, pegaz z origami i przenosiny w czasie .
@szymki trzymam kciuki za Ciebie jako recenzenta , bo recenzje czytał z wielkim zainteresowaniem, i jestem pełna podziwu, jak skrupulatnie wszystko przedstawiłaś.
Powodzenia ❤

@szymki, umiesz sprawiać niespodzianki z rana! ❤️ Cieszę się ogromnie, że dołączyłaś do nas jako recenzentka i na swoją pierwszą dramę wybrałaś Meet me. Przyznam się, że miałam przyjemność czytania twojej recenzji jeszcze podczas twojego zgłoszenia. Dawno nie czytałam tak fajnie napisanej recenzji. Zawarłaś w niej najistotniejsze informacje z punktu obiektywnego i subiektywnego. Dzięki tobie znów cofnęłam się do wydarzeń z dramy i była to miła przejażdżka. Dziękuję i życzę jeszcze mnóstwo dram i chęci do pisania kolejnych recenzji. Na pewno będę je czytać. Połamania pióra albo klawiatury. 😄❤️❤️❤️

szymki
Użytkownik
szymki

Wiedziałam, że mój debiutancki tekst ukaże się dzisiaj. Szczerze powiem, iż myślałam o popołudniowych godzinach. Jakim zaskoczeniem dla mnie było sprawdzenie strony (na telefonie) i …. o matko!!!! Już jest??? i @Domowisko odpisała się pierwsza 🙂 Żeby móc napisać obecną pisaninię musiałam “wyprosić” Rodzicielkę z laptopa (tak, @Domowisko jestem jeszcze w lubuskim przez około 2 godziny 🙂 – taki krótki wypad). Zanim mi się wylogowała to już było pięć komentarzy (!) i jak na razie wszystkie pozytywne 🙂
Bardzo się cieszę, że mój debiut przypadł Wam do gustu 🙂
Szczerze powiem, że obawiałam się debiutu w tej wersji. Jednak recenzja to indywidualne podejście autora tekstu które niekoniecznie może przypaść wszystkim do gustu. Liczę jednak na wsparcie Gadułek oraz Ekipy.
@Arynko, będę wdzięczna na Twoje wsparcie i wiedzę w temacie pisania. @mys ma mojego meila więc jak najbardziej może Ci go udostępnić.
@Hari, zaczęłam pisać tekst chyba w lutym i nie ukrywam, że Twój TOST stanowił zachętę do dalszego pisania 🙂 A lektura ponowna naszego gadulstwa pod lakornem stanowiła powtórną niezłą zabawę.
Wszystkim mogę śmiało polecić seans ale mogę być bezstronna.

Użytkownik
Arynka

@mys nie ma spania, mnie też zawsze zaskakuje w soboty rano 😍
Będziemy w kontakcie, dane masz już na mailu 😘

Jestem dumna i cieszę się, że biorę osobisty udział w rozwoju strony DQ, więc sama zobaczysz jaka to jest satysfakcja.
A ekipa fantastyczna i wspierająca całym sercem. Fajnie że wszyscy tutaj jesteśmy ❤️

marysia70
Użytkownik
marysia70

Droga szymki, gratuluje recenzji! Przeczytałam ją z przyjemnością, bowiem uwielbiam wszelakiej maści filmy z zawirowaniami czasowymi! Moim numerem jeden jest DOM NAD JEZIOREM i do niego porównuje wszelakie produkcje… Jedyna rzecz, która nie spodobała mi się w koncepcji tej dramy było nieodparte przekonanie, że

Spoiler Pokaż

Ciekawe, czy ktoś jeszcze miał podobne odczucia…
Trzymam kciuki za nowe projekty. Powodzenia!

szymki
Użytkownik
szymki

Też miałam takie wrażenie, że Ten Ostatni był takim Mixem☺ Czyli trop był dobry