Przeglądając wiadomości w Internecie, znalazłam ciekawy tekst o tym, jak to pandemia pozwala na uporządkowanie swojego obecnego życia. Artykuł opowiada historię mężczyzny, który dzięki znalezionej na strychu kasecie sprzed ponad 20 lat przypomniał sobie swoją pierwszą szkolno – kolonijną miłość. Co ciekawe, odnalazł dziewczynę i obecnie są razem. Czytając ten tekst, przypomniałam sobie, że w naszej dramowej kinematografii też jest film z kasetą w tle. Jest miłość szkolna, rozstanie, a następnie spotkanie po latach.

Przedstawiam Wam film „Our Times”.

Zastanówmy się, czy też czasami „wirtualnie” wracacie do swoich pierwszych miłości? Przeglądacie wyszukiwarki z ciekawości, jak teraz wyglądają? Czy on jest przystojny jak kiedyś? Czy jest z niej dalej taka przebojowa laska z iskrą w oku? No cóż, nasze wyobrażenia czasami rozmijają się z rzeczywistością. On ma wąsy i „oponkę” na sobie. Ona nie jest już wiotką istotką, tylko kłótliwym babsztylem 😊. Rzeczywistość i realia, skąd my to znamy.

Omawiany film jest opowieścią o miłości szkolnej. Miłości źle ulokowanej, bo gdy już zrozumiemy, kogo kochamy, jest za późno na jakiekolwiek „ruchy kadrowe” 😊 i roszady, a my dostajemy niekoniecznie to, czego oczekiwaliśmy.

Jedziemy na Tajwan… idziemy do szkoły i szukamy pierwszego uczucia…

Info

  • Scenariusz

    Yung Ting Tseng

  • Reżyseria

    Franki Chen (Chen Yu Shan) – to jego debiut, jeśli chodzi o format kinowy

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Krótki opis fabuły

Lin Zhen Xin to zwykła pracownica biurowa, która jest wyśmiewana przez współpracowników. Przygnębiona, zaczyna słuchać kasety ze starą piosenką Andy Laua. To z kolei przywołuje jej wspomnienia, gdy była zwykłą uczennicą liceum zakochaną w najpopularniejszym chłopaku w szkole. Przypomina sobie czas, gdy w liceum dostała list-łańcuszek mówiący, że jeśli nie prześle go dalej, to stanie się jej coś niedobrego. Przestraszona dziewczyna postanawia przekazać list ludziom, którzy na niego zasłużyli. Nie przewiduje jednak, że szkolny chuligan – Hsu Tai Yu odkryje jej sekret i będzie chciał się z nią zaprzyjaźnić. 

Brzydka Ona, brzydki On… a miłość taka piękna…

„Zawsze się zastanawiałam, jak będzie wyglądać moja przyszłość. Ukończę wymarzoną szkołę, rozwinę swój potencjał i spełnię swoje marzenia. (..) będę w idealnym związku. Moje życie będzie lśnić jak diament”. Tyle marzenia bohaterki Lin Zhen Xin, rzeczywistość już nie jest taka błyszcząca. „Lukratywna” praca wysysa z niej ostatnie siły, a wymarzony partner, zamiast podporą, jest bluszczem, który dusi i ciągnie w dół. Bohaterka o tym, że wcale tak różowo w pracy nie jest, dowiaduje się przez przypadek z zasłyszanej rozmowy na swój temat od osób, które uważała za bliskie. Tak wracamy (ale spokojnie, to tylko przypomnienie) do 1994 roku. Skąd ta wiedza? Tu Was odsyłam do Ciekawostki – zagwozdki 😊 Młoda Lin nie jest może urodziwa, ale według mnie ma to coś w sobie. Oprócz pięknych oczu ma cudowny, szczery uśmiech i pomimo swej ciamajdowatości jest osobą szczerą. Widz dowiaduje się tego w miarę wcześnie, niestety, Hsu Tai Yu dochodzi do takiego wniosku odrobinę za późno.

Temat „współpracy” odrzuconych partnerów przerabialiśmy w dramach, filmach i serialach. Za każdym razem jest ciekawie i choć drogi do celu są kręte, to na końcu dowiadujemy się, że kochamy nie tę osobę. Cóż nam pozostaje? Szczera rozmowa? Nie, to za proste… Co robi filmowy bohater? „Poświęca” swoje serce dla szczęścia ukochanej (oczywiście bez pytania), zresztą ona robi to samo. W końcu taki był ich plan na początku, ale gdzieś po drodze, poznając się, rozmawiając, dochodzą do wniosku, że pasują do siebie idealnie…

Aktorstwo

Niekwestionowaną, bezapelacyjnie wielką i wiodącą gwiazdą tego filmu jest Andy Lau. Andy Lau, którego kariera trwa od 40 lat!!!! 40 lat… a facet wygląda tak samo!!!!

Ja chcę posiąść wiedzę, jak on to robi 😊. Co ciekawe, zarówno w 1994 r. (zaczynamy przygodę w filmie), jak i w 2015 r. (wracamy w realia) ciężko jest dostać bilety na jego koncert.

Czytałam gdzieś, że „błędnym” założeniem twórców filmu było obsadzenie innych aktorów
w różnych etapach życia bohaterów opowieści. Mnie osobiście taki zabieg nie przeszkadza, zresztą Vivian Sung Yun Hua grająca młodą Lin Zhen Xin była 22-latką grająca 18-latkę. I był to jej drugi pełnometrażowy film. Dla Joe Chen (lub też Chen Ciao En) rola dorosłej Lin Zhen Xin była epizodyczna, ponieważ aktorka i tak miała już ugruntowaną pozycję gwiazdy. Darren Wang (lub Wang Talu) jako młody buntownik Hsu Tai Yu oraz Jerry Yan (lub inaczej Liao Yang Zhen) jako jego dorosła wersja. Jerry zyskał popularność, odtwarzając rolę Dao Ming Siego w tajwańskiej serii „Meteor Garden” oraz „Meteor Garden II”.

Darren Wang debiutował w 2008 r., ale rola w „Our Times” z 2015 r. przyniosła mu popularność oraz „koronację” na Człowieka Roku GQ (Gentlemen’s Quartely). Obecnie oglądamy go jako Wilka na stronie DQ. Przyznać muszę, że… podoba mi się, co patrzę  @-@ .

Vivian Sung Yun Hua za rolę w filmie otrzymała nominację do nagrody dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej na 52 Festiwalu Złotego Konia. Co prawda nagrody nie otrzymała, ale była najmłodszą aktorką w historii nominowaną w tej kategorii.

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Film zyskał wielką popularność i zarobił dość kasy dla swoich twórców. W pierwszym tygodniu po premierze na Tajwanie film osiągnął sprzedaż kasową przekraczającą 100 milionów dolarów Nowego Tajwanu, po przeliczeniu to około 13 milionów złotych, całkiem spora sumka. Przez pierwsze cztery dni w kasie w Chinach kontynentalnych film zarobił 110 milionów jenów. Jest to najbardziej kasowy film z Tajwanu w kasie w Chinach kontynentalnych.

Jak pisałam wyżej, Vivian Sung Yun Hua za rolę w filmie otrzymała nominację na 52 Festiwalu Złotego Konia w listopadzie 2015 r. Na tym samym festiwalu nominację otrzymał też reżyser Frankie Chen, dla którego, jak pamiętamy, był to kinowy debiut, a tu od razu taka nagroda (bo według mnie nominacja już jest poniekąd nagrodą). Nominację otrzymała też najlepsza oryginalna piosenka filmowa „Trochę szczęścia” w wykonaniu Hebe Tien… oto ona, ale i tu kolejny raz ostrzegam przed spoilerami w teledysku https://www.youtube.com/watch?v=Kg-mW8SyNVg

20 sierpnia 2016 r. „A Little Happiness” w wykonaniu Hebe Tien osiągnęła 100 milionów wyświetleń na YouTube, co czyni ją pierwszą chińską piosenkarką z ponad 100 milionami wyświetleń.

Ciekawostka – zagwozdka

Sporo się nakombinowałam, by umieścić akcję filmu w ramach czasowych. Budzimy się więc w 1994 r. W tym roku bowiem 21-letni Alec Su, członek pierwszej tajwańskiej idol grupy „Little Tigers” porzuca studia na National Taiwan University, by kontynuować naukę w Anglii. Grupa była na tyle popularna i ważna, że informacja o decyzji młodego idola była podawana jako ważna i priorytetowa. W realia obecne wracamy (zgodnie z ramami czasowymi kręcenia filmu) w 2015 r. (2:00:38 min. filmu – kupujemy bilety na koncert). Mija więc około 20 lat od momentu, kiedy nasi bohaterowie widzieli się ostatni raz.

Szukając totalnie czegoś innego, znalazłam na YT scenę, której… UWAGA!!!!… NIE MA W FILMIE, a osobiście uważam, że… Podzielę się z Wami, co tam… oto ona… https://www.youtube.com/watch?v=HPLCJVyqQBM

Muzyka

Jak wspomniałam, piosenka przewodnia była nominowana  w kategorii „Najlepsza oryginalna piosenka filmowa”. W filmie wykorzystywane są też jej inne „wariacje”… np. 57:17 min. na pianino  https://www.youtube.com/watch?v=n6SClQN9ugU

Niezwykle trudno znaleźć mi było OST-y, najczęściej pisane są raczej w „literkach”, których moja klawiatura nie zna 😊. Zaproponować tu mogę tylko to, co udało mi się „namierzyć”…

https://www.youtube.com/watch?v=478QyWOyoWE

Czy warto?

Oglądając ten film po raz pierwszy (3 lipca 2018 r. 😊 ), zastanawiałam się, dlaczego Lin nie szukała Hsu’a lub na odwrót. Przecież media społecznościowe w 2015 roku już hulały, że aż miło. Później naszła mnie refleksja, że nie każdy chce być „widziany” w takich mediach. Zresztą, co daleko szukać, sama mam FB od 2020 r. 😊 i naprawdę ograniczoną ilość osób w zakładce „znajomi”. Poza tym niektórzy nie wpisują swoich prawdziwych danych lub publikują tylko „szczęśliwe” zdjęcia. Jeśli tak było z Lin (zanim uzmysłowiła sobie, że jest z nijakim facetem), być może Hsu nie chciał burzyć jej świata?

Reasumując, jeśli szukacie filmu spokojnego, bez napięcia, knowań współpracowników, rodziny i innych takich, to jest właśnie ten czas, by włączyć „Our Times”. Ten czas, poświęcony na film, będzie Waszym niestraconym czasem. Przypomnieć sobie pierwszą miłość z jej porywami serca, nieśmiałością i tym czymś, czego jeszcze nie znamy. Ona trzymała kasetę z jego głosem przez wszystkie lata, On pamiętał wszystkie złożone jej obietnice. Cudna sprawa. Czy film jest naiwny? Tak. Dziecinny? Również. Karmi nas mrzonkami? A jakże. Czy nam to przeszkadza? Mnie osobiście wcale. Film, mimo iż minęło od jego premiery 6 lat, jest uniwersalny i ponadczasowy. Może nam się trafiła taka miłość, a może przeżył ją ktoś, kogo znamy? Film jest godny polecenia. Są w nim śmiech, są łzy i jest miła dziewczyna z przystojnym chłopakiem. Jak zwykle w takich produkcjach nic nie jest takim, na jakie wygląda. Ale ja lubię wracać do tego filmu… wcześniej przyciągał mnie Jerry Yan, dopiero później zrozumiałam, że oglądałam sceny z Darrenem 😊 .

Osobiście polecam, tym razem ponownie otwórzcie oczy, serca i uszy na szkolną miłość okraszoną piękną muzyką.

~ szymki

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

Subskrybuj
Powiadom o
15 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Azja_M
5 miesięcy temu

, zgadzam się z twoją recenzją-film jest genialny i trzeba go zobaczyć. To była moja pierwsza produkcja z tego regionu, którą obejrzałam i mocno utkwiła mi w głowie. Świetny klimat filmu, aktorzy, świetna chemia. Jedyne co mnie nieco rozczarowało to samo zakończenie, ale i tak 100% polecam.

szymki
szymki
5 miesięcy temu
Reply to  Azja_M

Ten film tez był chyba moim pierwszym spotkaniem z kinematografią tamtego rejonu świata (chodzi o Tajlandię 🙂 ) urzekł mnie od samego początku, ma w sobie to coś co tkwi w każdym z nas w środku – marzenia młodości o doskonałym, idealnym dorosłym życiu…. fajnie jest czasami tam wrócić …..
Mówisz, że zakończenie Cię rozczarowało? Hmmm, myślę, że zakończenie jest na tyle otwarte, że ilu widzów tyle zakończeń. Dla mnie sam fakt, iż wrócił po tylu latach z tytułem koncertu jak jej część nazwiska już o czymś świadczy …. 🙂

Panda321
Panda321
5 miesięcy temu

Przyjemnie się mi czytało twoją recenzję i moja opinia pokrywa się z twoją opinią. Sam film jest jednym z moich ulubionych filmów i też do niego wracam, bo jest naprawdę świetny, a emocje mam takie same jak przy pierwszym oglądaniu 🙂

szymki
szymki
5 miesięcy temu
Reply to  Panda321

Robiąc powtórkę seansu do pisania literek sama sobie się zdziwiłam jak na koniec poleciały łezki moje….ale czego się nie robi dla ulubionego filmu 🙂

MartaBaj
MartaBaj
5 miesięcy temu

Muszę przyznać że miałam ten tytuł na liście do obejrzenia już jakiś czas. Dziś zobaczyłam go po raz pierwszy. Ajjjjjjjj jakie to ładne i jakie wzruszające. Cudny romantyczny wątek choć smutny w moim odczuciu. I naszła mnie taka refleksja, że w tym naszym dorosłym życiu, zabieganym między domem, pracą, rodziną i milionem spraw do załatwienia powinniśmy się czasem zatrzymać i wrócić myślami do lat nastoletnich …… zastanowić się jak bardzo się zmieniliśmy albo nie zmieniliśmy (znam takie przypadki 😉). Czy mnie dzisiejszą polubiłaby ja bedąc nastolatką? Czy spełniłam swoje młodzieńcze oczekiwania? Czy czasem gdzieś się człowiek nie zatracił w codzienności?

Dziękuję za recenzję i pozdrawiam w tym filozoficznym nastroju 🙂

szymki
szymki
5 miesięcy temu
Reply to  MartaBaj

Miło mi, że mój tekst przyspieszył Twoje plany względem tego filmu 🙂

glebo44
5 miesięcy temu

, dziękuję za kolejną ciekawą recenzję filmu/serialu. Nie znałam tej produkcji, a oglądało się bardzo przyjemnie – jestem świeżo po seansie;) Oby więcej takich polecajek!

szymki
szymki
5 miesięcy temu
Reply to  glebo44

Miło mi, że film i literki przypadł Ci do gustu 😃

Last edited 5 miesięcy temu by szymki
Welma
5 miesięcy temu

Jestem świeżo po seansie i… Szymki… ty nie masz pojęcia co mi zrobiłaś!
Jestem zdecydowanie za miękka na takie historie, chyba pół godziny filmu zasmarkane i zapłakane. Takie filmy mają specjalne miejsce w moim sercu, a ten bezapelacyjnie wstrzelił się w czołówkę moich ulubieńców. Nie zaprzeczę, że Darren Wang w fryzurze która od razu skojarzyła mi się z Travoltą w moim ukochanym “Grase” nie miał z tym nic wspólnego.

szymki
szymki
5 miesięcy temu
Reply to  Welma

Miło mi, że kolejny ciekawy film wstrzelił się na Twoją półeczkę. Przyznam się, że im częściej oglądam ten film tym wcześniej zaczynam reagować płaczliwie 🙂 – więc ostrzegam UWAŻAJ im dalej w film tym częściej łzy….. 🙂 A wiesz, że o “Grace” nie pomyślałam…. ale fryz wymiata…. zresztą później też 🙂

Welma
5 miesięcy temu
Reply to  szymki

Jak zobaczyłam jak zaczesuje tą fryzurę do tyłu to wiedziałam, że nie ważne co się stanie w tym filmie ja już przepadłam 😀 Na całe szczęście dla mnie zachwyciło mnie nie tylko to, a kolejny seans w większym gronie mam już zaplanowany, więc paczka chusteczek na wejściu będzie obowiązkowa

szymki
szymki
5 miesięcy temu
Reply to  Welma

Miłego oglądania, więc….. 🙂 mnie urzekła scena gdy

Spoiler Pokaż

kupili mnie obaj 🙂

Welma
5 miesięcy temu
Reply to  szymki

To był moment kiedy groziło mi już podtopienie od nadmiaru wylanych łez! Wiadomym było, że czeka nas jakaś konfrontacja na koniec, jednak muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że zostanie to rozegrane w taki sposób. Zaskoczenie było jak najbardziej pozytywne, a między główną parą była taka chemia, że już dawno tak nikomu nie kibicowałam, haha 😀

Karolina 9
Karolina 9
5 miesięcy temu

Jak się cieszę, że jest recenzja mojego ulubionego filmu i dziękuję za nią. Niedawno znowu po raz kolejny go obejrzałam i jego odbiór jest jak za pierwszym razem, czyli wprowadza w dobry nastrój. Faktycznie przy okazji tego filmu można sobie powspominać czasy szkolne. Dziękuję za wybór i tłumaczenie tego filmu, bo jest wart obejrzenia:)

szymki
szymki
5 miesięcy temu
Reply to  Karolina 9

Czy Ty też tak masz…. ilekroć oglądam ten film zawsze coś nowego wypatrzę…… Film ma zagorzałe grono fanów, bo z tego co teraz sprawdziłam, to maniacy zostawiają komentarze po każdym seansie i to szalenie miłe jest.

0 0 votes
Article Rating