Czy uczucie można porównać? Zmierzyć? Zważyć?

Czy każda miłość jest taka sama?

Jeśli kochamy, to mamy mętlik w głowie, motylki w brzuchu, głupie myśli i irracjonalne postępujemy. Widzimy wszędzie serduszka, różową mgłę i hasające jednorożce 🙂 . A co z nienawiścią do „kochanej osoby”? Tu zielonooka zazdrośnica daje nam zupełnie inny, bogatszy asortyment. Od „skasuję Ci konto na FB” przez „porysuję auto lub zniszczę reputację w pracy i okolicy” (to ostatnie jest najgorsze i można podciągnąć pod kodeks karny). Jak przedstawić emocje targające mężczyzną i kobietą w tej samej sprawie, ale w „inny” sposób?

Chciałabym Wam tym razem przedstawić coś z Kraju Kwitnącej Wiśni. Historię związku kobiety i mężczyzny opowiedzianą właśnie inaczej, bo mamy „pogląd” na sytuację z dwóch stron. Taki sposób prowadzenia narracji był (i jest) dla mnie pewnym novum. Do tej pory to jedyna drama, z którą się spotkałam, opowiedziana w taki sposób. Oglądając w trakcie pracy Ekipy, można było pomylić się i pomyśleć „kurczę, @Linnet i @Utta Gi pomyliły literki? odcinki? Czy ze mną jest coś nie tak?”. No więc nie, nie pomyliły, odwaliły kawał roboty, by dublujące się dialogi były dokładnie takie jak za pierwszym razem. Drama ciekawa, ale znów odrobinę niedoceniona. Nie pokazuje licealistek w krótkich spódniczkach, śliniących się i piszczących na widok przystojnego chłopaka. Ani chłopców, którzy w ramach buntu zrobią sobie włos na blond, tudzież inny wyrazisty kolor. To historia rodzącego się uczucia pomiędzy dwojgiem mocno zranionych ludzi. Ludzi, którzy szukali zrozumienia, bliskości i miłości w drugiej osobie, a na początku tej drogi do uczucia znaleźli ból, kłamstwo i zdradę.

Ja wiem, że każdy kraj to czasami stan umysłu, ale o co chodzi? Nie rozumiem, niby dorosła, samodzielna kobieta, niby wie, czego chce dokonać w życiu, odnosi sukcesy, ale jak spojrzy na nią facet i da „sekretny” znak, to lezie za nim jak to cielę na rzeź… choć wie, że to uczucie to jedno WIELKIE KŁAMSTWO.

Dziś będziemy projektować meble i aranżować wnętrza (w tym swoje też). Czas na „Perfect Crime”.

Info

  • Scenariusz

    Junpei Yamaoka (scenariusz „Honey”, „Peach Girl”) oraz autorzy mangi, Ririo i Aya Tsukisima

  • Reżyseria

    Takeshi Furusawa (reżyserował m.in. „ReLife”), Yusuke Taki, Osamu Minorikawa

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Opis fabuły

Kaori pracuje jako projektantka wnętrz w firmie budowlanej. Od lat tkwi w sekretnym związku ze swoim szefem Fuyukim. Mężczyzna ma już żonę i jest o wiele starszy od Kaori. Kobieta nie widzi z nim dla siebie przyszłości, jednak kocha go i kontynuuje związek. Pewnego dnia w firmie rozpoczyna pracę Haruto. Jest młodym projektantem wnętrz, który został przeniesiony z oddziału w Nowym Jorku do głównej siedziby firmy. Mężczyzna jest świadkiem schadzki Kaori i szefa w firmowym magazynie. Zrządzenie losu sprawia, że Kaori i Haruto są przydzieleni do tego samego projektu i zaczynają razem pracować. Spotkanie z Haruto’em sprawia, że życie Kaori się zmienia.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia…

Lub jak kto woli: „Cudze pod lasem widzi, swojego pod płotem nie”… Jak pisałam wyżej, każdy kraj to stan umysłu, a filmy go tylko odzwierciedlają. Z projektami japońskiej kinematografii jest tak, jak napisała @Selma73 pod inną dramą z tego kraju: „To jezioro, którego gładka powierzchnia tafli wody skrywa niesamowitą walkę pod powierzchnią. Każdy tutaj pokazuje gładką powierzchnię spokoju, pod którą buzuje wulkan emocji, często do granic szaleństwa”. Przyznam szczerze, że oglądając dramę, miałam ochotę krzyknąć na główną postać żeńską lub zapytać „Kobieto! Co Ty wyczyniasz?”. To samo z główną postacią męską. Ja rozumiem jego silną chęć zemsty na kobiecie, która doprowadza jego miłość (tu paradoks, rozumiecie?) na skraj załamania, oraz chęć zniszczenia tej drugiej życia i kariery. No ale facet, masz mózg (chyba 🙂 ), pomyśl, czy czasami nie robisz dokładnie tego samego?

Jak to z nami jest? Łatwo idzie nam osądzanie, a nawet posądzanie innych o niecne czyny, ale jeśli my zachowujemy się w sposób naganny, to okej, spoko, nic się nie dzieje… Odniosę się do cytatu z rodzimej klasyki. Henryk Sienkiewicz, „W pustyni i w puszczy”: „Ktoś Kalemu ukraść krowy, to zły uczynek. Dobry, jak Kali zabrać komuś”. Tak mamy w tej dramie, nie, no spokojnie, nie chodzi o krowy J Chodzi o zasadę. Jeśli zamężna kobieta zdradza męża ze mną (czyli głównym bohaterem), nic się dzieje, spoko, jest okej. Ale jeśli jakaś inna kobieta sypia z mężem mojej kochanki, to ZŁA KOBIETA JEST i trzeba ją zniszczyć. Co za pokręcona logika w wydaniu męskim (przepraszam, panowie). Dziwne jest dla mnie to, że główna bohaterka brnie w związek, który nie ma przyszłości. Wie i czuje, że jej z tym związkiem jest nie po drodze, że jest tym „partnerem” postawionym o schodek niżej, ale trwa w tym zaklętym kręgu.

Być może jest to „przytyk” do samotnych kobiet w Japonii? Stawiających na rozwój własny i swoją karierę. Takich, które nie skupiają się na domu, dzieciach i wiecznie zmęczonym pracą mężu, ale wypowiadać się nie będę, bo po prostu nie znam tematu. Zachowanie Takumy też może przyprawić o ból głowy. Fakt, w jaki „poradził” sobie z decyzją Kaori, może budzić zastanowienie, jeśli chodzi o „siłę” jego gorącego uczucia względem kochanki. Był z nią dla podkreślenia swojego męskiego ego? Tego, że jako szef może? Pojęcia nie mam.

Oglądając dramę po raz kolejny, uzmysłowiłam sobie, że w pewnym momencie robi nam się sześciokąt uczuciowy. Oprócz Kaori, Haruto’a, Takumy i Miwy dochodzi Ono i Chinatsu. Naprawdę czasami trudno za nimi nadążyć, choć drama raczej statyczna jest i generalnie poza dwu lub trzykrotną bieganiną głównej bohaterki to nic się nie dzieje takiego gwałtownego. Biorąc pod uwagę całość dramy, czy Miwa (żona Takumy) przyjmuje jego zachowanie jako pokutę za to, co sama zrobiła? Czy też wzorem innych żon zamyka oczy, by nie widzieć problemu? Chce popełnić czyn niegodny (to musicie dozobaczyć), ale jak dzwoni mąż, to pędzi do niego, jakby świat miał się skończyć. O co kaman? W tym też momencie do Haruto’a dochodzi prawda na temat jego ukochanej. Okrutna z niej istota. Co robi nasz bohater, oszukany i zdradzony? Wyżywa się na drugiej stronie (lub czwartej 🙂 ), czyli na Kaori. Umiejętnie oplata dziewczynę, jednocześnie poznając ją i jej raczej samotne i smutne życie. Kaori bowiem jest samotną, wychowywaną przez babkę kobietą. Tylko babcia (nomen omen niepracująca) miała dla dziewczynki czas i serce. To dla niej projektuje mebel, który zdobywa uznanie i nagrodę. Historia ta, opowiedziana Haruto’owi, pozwala mężczyźnie poznać, jakim człowiekiem jest kobieta, którą chce „zniszczyć”. Czy w tym też momencie mężczyzna zaczyna czuć do niej uczucie? Na pewno rozumie, że w dziewczynie są ogromne pokłady dobroci i delikatności. Jak już zrozumie, co czuje, to wywija taki numer, że chciałam go pacnąć… no honorem się facet uniósł (??!!!!). Nie zapytał kobiety o zdanie, pomyślał i zrobił, jak chciał. Może to i po rycersku, może nawet zgodne to jest z kodeksem samurajów, ale do wiśni kwitnącej kobieta w związku też ma zdanie. Nie jest w nim ozdobą jedynie, a równorzędnym partnerem…

Aktorstwo

Reina Triendl jako Kaori Maejima – pierwszy raz widziałam tę aktorkę na ekranie pomimo jej całkiem sporego dorobku filmowo – serialowego. Urodziła się w Wiedniu, ojciec jest Austriakiem, a matka Japonką. W 2011 r. nagrała piosenkę z Rocetmanem „Love Disco” – tu link do posłuchania https://www.youtube.com/watch?v=CKm7U0x5FB0 I dla uważnych: proszę zwrócić uwagę na twarzowe papucie na początku teledysku 🙂 . Przed debiutem telewizyjnym w 2012 r. była modelką. Jej delikatna uroda i lekko zagubione spojrzenie w sam raz pasuje do niepewnej względem siebie prywatnie (nie zawodowo) Kaori.

Dori Sakurada jako Haruto Shinonome – to trzecia drama, w której miałam przyjemność na niego popatrzeć i nie powiem, żebym żałowała. Oprócz tego, że jest aktorem, jest również piosenkarzem, tancerzem i modelem, co przy wzroście 177 cm nie jest dziwne.

Hidekazu Mashima jako Takuma Fuyuki – najstarszy aktor w tym wesołym gronie. Nie tylko najstarszy, ale i ze sporym dorobkiem filmowo – telewizyjnym. Moim skromnym zdaniem aktor w tej konkretnej dramie nie miał zbyt wiele do zagrania, jego postać była według mnie nijaka i jakaś bezbarwna.

Ochiai Motoki jako Ono Yukiya – aktor w branży od czwartego roku życia.

Sceny godne uwagi

Spoiler Pokaż

Czy warto?

Od razu uprzedzam, NIE CZYTAŁAM MANGI.

Nie mam się do czego odnieść i porównać. Choć z tego, co ostatnio możemy zaobserwować, to autorzy mangi/anime/powieści, pisząc scenariusz lub będąc jego współautorem, pozwalają sobie na wycieczki w inne strony, niż pierwotnie zakładali. Przykłady? Proszę bardzo: „Extraordinary You”, „True Beauty”, „Koizora” lub jak kto woli z klasyków (?) ogólnodostępnych: „Gra o tron” lub „The Walking Dead” (tam to już w ogóle twórcy polecieli po bandzie i sezonów, i innych niż w oryginale wątków).

Osobiście pomimo swej innowacyjności (dalej, dla mnie) drama jest mocno według mnie spłaszczona. Jakoś nie rozumiem, jak kobieta może być tak uległa? Kobieta, dodam, czynna zawodowo i odnosząca sukcesy. Chyba że twórcom filmowym (bo dalej nie wiem, co na to manga) chodziło o umniejszenie roli kobiety czynnej zawodowo w starzejącym się społeczeństwie japońskim. Teraz miałoby to sens. Żona Takumy czy też jego kuzynka Chinatsu traktowały pracę jako miejsce na znalezienie sobie męża, a jako zamężnej kobiecie praca zawodowa już wtedy nie przystoi (MATKO, jakie średniowiecze). Brakowało mi w tej dramie kobiety „z jajem”, dostałam uległą wobec mężczyzn dziewczynkę szukającą bliskości. Kaori dopiero pod koniec pokazała pazur, a chciałabym ją widzieć taką od początku.

„Nie potrzebuję nic od przyszłości. Dostałam to, czego chciałam”… Słowa kobiety w ramionach kochanka, nie kupuję tego.

Drama nie zajmuje dużo czasu, jeśli chodzi o oglądanie to tylko 10 odcinków po około 25 minut. Sama historia nie jest skomplikowana, krążymy wokół tematu zdrady zarówno tej damsko – męskiej, jak i tej w pracy (tu mam na myśli brak zaufania i podważanie kompetencji). Nie rozumiem, dlaczego kobieta poświęca się dla faceta i potrzeby jego dominacji. Jestem mocno dorosłą osobą, ale nie kumam takiego zachowania. Dziewczyna wie, że robi źle, że nie powinna, ale brnie z związek bez przyszłości. Po co? Nie wiem. Dobrze, że na koniec znajduje to, czego szukała cale życie…

Coś ciekawego, coś innego, coś nowego, na spokojnie i bez spiny. Ja oczywiście polecam, choć zdaję sobie sprawę, że nie każdemu może się spodobać. Jako odskocznia (znowu) po „szalonych” projektach dostępnych na stronie.

~ szymki

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

Subskrybuj
Powiadom o
11 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Domowisko
Domowisko
2 miesięcy temu

Wiesz @szymki…lubię czytać Twoje recenzje, bo mocno przekonują do opisywanego projektu. Zastanawiam się wtedy, w jaki sposób odebrałabym to ja, bo często mam wrażenie, że mój odbiór jest nieco z Kosmosu i zaczynam się martwić…(ha ha)
Nie obejrzałam tej dramy i nie mam uprzedzeń do japońskiej kinematografii. Ze mną jest tak, że jak coś mnie zainteresuje pokonam przeszkody (przeróżnego gatunku) i obejrzę!!!
Do czego zmierzam; Ano uważam, że dział “Recenzje” jest świetnym sposobem na wyszukanie dla siebie filmowej perełki (sama tu kilka znalazłam), przypomnieniem już obejrzanej, zachęceniem (bywa, że zniechęceniem) do obejrzenia nowej lub zwyczajnie, do pogadania o dramie/filmie. Zawsze można tu zajrzeć i znaleźć coś dla siebie w dodatku z pełnym opisem i wrażeniami Recenzentki:))
Dlatego dziękuję Ci za to, pozdrawiam:))

szymki
szymki
2 miesięcy temu
Reply to  Domowisko

Czy z kosmosu, ? Nie wiem….chyba wszyscy dramomaniacy są odbierani tak samo 🙂 Ta akurat drama jest lekka choć nie o lekkich sprawach mówi. Są w niej “momęty” (tak, dobrze napisałam 🙂 ) i jest kilka razy ALERT KLATA (a wiesz dobrze, że to lubią oczy moje stare 🙂 ).
Dziękuję za Twoją recenzję 🙂 moich nieskromnych literek

reiaoki
reiaoki
2 miesięcy temu

W uzupełnieniu imponującej recenzji szymki warto chyba poinformować, że Anna Austriaczka gra też w dramie dostępnej na DQ, która jest obecnie baaaardzo na czasie! 🙂

A tak w ogóle to trafiłem tu przez przypadek, bo mnie się ta recenzja na obrazkowym pasku newsów na stronie głównej w ogóle nie wyświetla… Dopiero gdy kliknąłem na link u góry, to zobaczyłem ową nowość…

szymki
szymki
2 miesięcy temu
Reply to  reiaoki

Anna Austriaczka…. TY to potrafisz 🙂 ….. ale fakt, aktorka gra również w dramie “Fuben na benriya” ale tego jeszcze nie oglądałam, więc nic nie mogę napisać.

reiaoki
reiaoki
2 miesięcy temu
Reply to  szymki

No! W tej zasypanej toanmi śniegu dramie Anna Austriaczka gra – a jakże – dziewczynkę z zapałkami. 🙂 Więc kiedy to oglądać, jak nie teraz! 🙂

Domowisko
Domowisko
2 miesięcy temu

Przylazłam tu znowu…
“Gwóźdź, który wystaje, prosi się o młotek”- to japońskie przysłowie dobitnie pokazuje, jakim należy być mieszkając w tym kraju. Powściągliwość i nieokazywane emocji o których Wspomniałaś można zaobserwować na każdym kroku, bo tu wszyscy powinni być równi…
Jak wysoką cenę płacą ludzie za życie w tym “doskonałym” kraju widać na każdym kroku.
Oglądając “Perfect Crime” mogliśmy od środka poznać uczucia i emocje, których okazywać nie wolno bądź nie wypada. Myślę, że autor pokazał wiele sytuacji, w których to widać,( uczucie, wygrane konkursy, niezadowolenie szefa)- to wszystko takie letnie- nie gorące, ani zimne, po prostu, letnie…
Główna bohaterka jak większa część tego społeczeństwa jest samotna, więc nie zastanawia się nad przyszłością, cieszą ją chwile, w których on na nią patrzy. To nic, że za chwilę będzie patrzył inny… Dziwny to dla mnie układ, ale zawsze staram się zrozumieć, choć w tym wypadku to dość trudne… Jeszcze bardziej dziwiło mnie zachowanie Haruta, co to miało być? Wymyślił sobie prawo do wymierzania kar, co chciał tym osiągnąć, tego nie zrozumiałam.

Spoiler Pokaż

Pomimo wielu dla mnie zadziwiających sytuacji, drama mocno przyciąga. Dodawanie szczegółów i ta powściągliwość mają swój urok, zwłaszcza w naszej pędzącej rzeczywistości. Oczywiście nie wspomnę o przystojnym głównym i jego czarnej czuprynie.
No widzisz , kolejna drama, którą obejrzałam dzięki Twojej recenzji! Dzięki:))

szymki
szymki
2 miesięcy temu
Reply to  Domowisko

aj @Domowisko…. miło mi, że obejrzałaś 🙂 Ja pierwszy raz dramę oglądałam w drodze, gdzieś na A-4, później powtórka. Czasami stosuję ją jako “odstresowywacz”.
Dziękuję… 🙂

Azja_M
Azja_M
2 miesięcy temu

kobieto spisałaś się :). Ciekawe posumowanie dramy, miło było sobie ją odświeżyć. Miałam podobne przemyślenia na temat bohaterów i ich uczynków, trochę pobłądzili ale na końcu znaleźli to czego szukali :).

szymki
szymki
2 miesięcy temu
Reply to  Azja_M

Jak tu jesteśmy jednomyślne to poczekaj na literki o pewnym chłopcu…..🤪🤔
Aż sama jestem ciekawa co mi wyjdzie…
Ale chciałbym widziec taka Kaori przez cały film a nie na jego zakończenie

Welma
Welma
2 miesięcy temu

Gdybym tak się nie zaparła na obejrzenie tej dramy to nie wiem czy bym ją skończyła…
Borze szumiący! Chciałam z kimś tu sympatyzować, ale nie potrafiłam. Głowna bohaterka przez pół serialu nie ma więcej niż jedną minę, snuje sie jak duch, niby twarda bezkompromisowa w pracy, kierowniczka odnosząca sukcesy, a wygląda jak cień człowieka, zupełnie przezroczysta, aż miałam ochotę nią porządnie potrząsnąć żeby zaczęła myśleć. Zachowuje się jak taka trusia, którą te trzy chłopy rozstawiają po kątach, w sumie nie pytając ją nawet o zdanie. Gdzie zawieje, tam do tego się przyklei. Tylko gdzieś pod koniec, szef Fuyuki mówi jej, że powinna robić to na co sama ma ochotę. Myślałam, że źle widzę! Ktoś wreszcie zauważył, że ta biedaczka też sie znajduje w tym kole graniastym. Kompletnie zgadzam się z Tobą co do opinii o tym samozwańczym wymierzaczu kary, który zupełnie nie widział jakim hipokrytą jest, a potem nawet nie pytając się dziewczyny o zdanie, informuje ją, że z innym jej będzie lepiej (jakby nie brał pod uwagę tego, że ona też ma swoje serce i może wcale nie chce tego innego?) W ogóle scena kiedy Miwa informuje go, że kocha Fyuykiego i chce z nim wyjechać, a on siłą ją zatrzymuje i nie pozwala jej odejść… do teraz mam mieszane uczucia, bo to chyba podchodziłoby pod jakiś paragraf.

szymki
szymki
2 miesięcy temu
Reply to  Welma

Wiesz, sama nie wiem czy to zabieg celowy, jak pisałam w recenzji by umniejszyć rolę pracującej kobiety w społeczeństwie. Czasami obierałam Kaori jako taką….. ujmę to tak “kobietę przechodnią”. W pracy owszem wie co robi ale prywatnie to od myślenia za nią jest jej aktualny facet…. wrrrr…. I tak masz rację, zachowanie Haruto można podciągnąć pod co najmniej dwa artykuły z polskiego kodeksu karnego 🙂

0 0 vote
Article Rating