„The Gifted: Graduation”  – jak nigdy wyczekiwany przeze mnie drugi sezon, który nie dość, że przyszedł nagle i niespodziewanie, to zmaltretował równie jak pierwszy i zostawił z większą ilością pytań i niedomówień. Choć z drugiej strony może i lepiej, że skończył się tak, a nie inaczej?

Ciekawe jest znowu otwarcie serii: „Serial tworzony jest dla spektakularnego efektu. Nie mamy na celu dyskredytować jakiegokolwiek zawodu ani powodować nieporozumień dotyczących obowiązków i zachowań młodzieży, uczniów, nauczycieli i instytucji edukacyjnych. Producenci tej serii przepraszają za wszelkie niedogodności z tym związane”. Czy to przytyk? Czy asekuracja twórców? Z drugiej strony, jeśli seria jest o nauczycielach, to o co chodzi z tym „jakiegokolwiek zawodu”? Widać pierwsza odsłona musiała zrobić zamieszanie w kraju, skoro powstała jej druga część. Nie walczymy już z systemem szkolnictwa wprowadzonym w jednej szkole, teraz mamy o wiele poważniejszego przeciwnika, który jest jak hydra. Obetniemy mu jedną głowę, a w jej miejsce wyrastają dwie kolejne, nam nieznane. Powracamy więc do pytania: Czy chcę mieć „moce”? Czy chcę wiedzieć, widzieć lub móc robić to, czego nie mogą inni? Czyli mówiąc po prostu: „… Niech nie wie nikt, nie zdradzaj nic. Żadnych uczuć, od teraz tak masz żyć. Bez słów, bez snów łzom nie dać się. Lecz świat już wie… Mam tę moc, mam tę moc…” Innymi słowy, jak to jest być mutantem? Co oznacza to słowo? Wg Wikipedii cytującej pracę Winter P.C., Hickey G.I., Fletcher H.L.: Genetyka. Mutant to osobnik o fenotypie zmienionym względem typu dzikiego. Zmiana fenotypu jest efektem mutacji w materiale genetycznym. Zmiana w DNA musi ulec utrwaleniu w procesie replikacji i zostać przeniesiona do komórek potomnych.

Czy zdajecie sobie sprawę, że pierwszym opisanym mutantem wg tego opisu był król Midas? Ten, co chciał przemieniać wszystko, czego dotknie, w złoto, dopóki nie zgłodniał, bo jedzenie również zmieniało się w drogocenny kruszec. Udało się nieszczęśnikowi cofnąć swój dar, więc i dla naszych Uzdolnionych była i jest nadzieja na „zabranie” chcianej – niechcianej mocy. Inny mit mówi, że król Midas miał ośle uszy… więc coś jest na rzeczy z tym królem.

Wracamy do naszych Uzdolnionych. Minęły dwa lata od „otrzymania” darów. Dwa lata zmagania się z ciężarem odpowiedzialności. Bo nagle okazuje się, że nie wszystkie dary są „fajne” dla posiadacza. Poza tym na skutek sabotażu Program Uzdolnionych zostaje przerwany, co komplikuje plany grupy… na co?… Zapraszam do seansu, dlaczego mam Wam zdradzić puentę na samym początku…

Info

  • Scenariusz

    Sand Dhammarong Sermrittirong i Waasuthep Ketpetch

  • Reżyseria

    Waasuthep Ketpetch

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Krótki opis fabuły

Od przystąpienia do Programu Uzdolnionych minęły dwa lata i teraz Pang wraz z przyjaciółmi są w ostatniej klasie liceum. Wciąż muszą zmierzyć się z dyrektorem Supotem, który uważa, iż stworzony przez niego system edukacji jest idealny i bez zarzutów. Ponadto istnieje nowe zagrożenie ze strony ministerstwa, na którego czele stoi pani Darin, nowa doradczyni akademicka. W szkole pojawiają się także nowi Uzdolnieni. Time wraz ze swoimi kolegami z klasy chcą sami ukształtować swoją własną przyszłość. Walka między uczniami a dorosłymi osiągnęła przełom i staje się coraz bardziej niebezpieczna. Kto wygra, a kto przegra tę bitwę? I czy Pang wraz z przyjaciółmi zachowają swoje ideały oraz przyjaźń?

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane… czyli dobre intencje niewiele są warte…

Nie ukrywam, że w tym lakornie ja zauważyłam 3 plany:

  1. plan Ministerstwa – jak zabrać władzę dyrektorowi szkoły,
  2. plan Dyrektora – jak zyskać władzę nad Uzdolnionymi,
  3. plan Uzdolnionych – jak położyć dwa wymienione wyżej plany na „łopatki”.

Do zgranej, ciągle trzymającej się razem grupy, dołączają Nowi. O ile parę osób pragnie nobilitacji i chce wstąpić w szeregi Uzdolnionych, to pozostali niekoniecznie. Poza tym dary, jakie otrzymują Nowi, są kłopotliwe i nie można ich tak łatwo ukryć przed światem. Młodzież dojrzała, zmądrzała i dorosła. Wciąż trzymają się razem, choć ich przyjaźń przechodzi trudne chwile, ufają sobie. I to jest dla mnie przesłanie: nieważne jak, nieważne gdzie, byle zawsze razem. Nie każda przyjaźń w takich warunkach może (i chce) przetrwać. Ta jest wyjątkowa. „Walka” z systemem w osobie Dyrektora zajmuje główną część lakorna. Dane jest nam też poznać jego historię. Przyznam, iż początkowe zalążki i niteczki sympatii, jakie miałam do szorstkiego w obejściu Pryncypała szkoły, bardzo szybko nikły, gdy wgłębialiśmy się w jego opowieść. Nie powinno mnie (i Was) dziwić jego postępowanie, ale to właśnie on natchnął mnie do odszukania kilku cytatów, które pasują do jego postaci jak ulał: „Pycha kroczy przed upadkiem” oraz „Tylko ten, kto stoi wysoko, może nisko spaść”. Czy pasują do niego? Ci, co oglądali, wiedzą, że tak. Sposób, jaki zalazła Grupa na Dyrektora, mogą opisać tylko słowa Mike’a Tysona: „Każdy ma jakiś plan, dopóki nie dostanie pięścią w mordę”. Oj, nasz Dyrektor dostał taki nokaut, że klękajcie narody…

Aktorstwo

Zaczynam być powoli fanką męskiej obsady tej serii ☺ . Ale, o dziwo, nie dwóch „księciuniów” w poprzednich wcieleniach. Choć miło było patrzeć na rozwój roli „zagubionego” Chanona Taweeponga – Nona, w tej roli Jirakit Thawornwong (Mek), i jego trudnej przyjaźni z Poramem Wangrattanem – Pomem, w tej roli Chatchawit Techarukpong. Ale to role Panga, Wave’a i Korna (oprócz oczywiście historii) trzymała i będzie trzymać przy lakornie. Tak jak do poprzedniej części, tak i do tej zaproszone zostały gwiazdy tamtejszej sceny, m.in. Intira Charoenpura jako starsza wersja Grace. Aktorka gra od 13 roku życia. Jej pierwsza rola była naprawdę odważna (i odważni byli jej rodzice). Nastolatka bowiem zagrała w lakornie, w którym wraz z matką zostaje zgwałcona przez 7 mężczyzn. Odważne. Aktorka od 2010 roku udziela się w mediach społecznościowych, w których otwarcie mówi o swojej depresji i walce o prawa człowieka. Żeby nie było łatwo, swoją rolę koncertowo odegrał też Thanat Lowkhunsombat (Lee), również znany z serii o „książętach”, tu odgrywający rolę młodego – kogo? niespodzianka… Ale czy nim był????…

Ulubione sceny

Spoiler Pokaż

Uznanie

Serial (jego pierwsza część) odniósł sukces, świadczą o tym nominacje i nagrody. Na LINE TV AWARDS w lutym 2019 r. nagrodę za „najlepszą scenę walki” otrzymał Atthaphan Phunsawat „Gun”, czyli nasz Punn Taweesilp. On też zgarnął główną nagrodę za drugoplanową rolę na 24 Asian Television Awards w styczniu 2020 r. Nominacje na tym ostatnim konkursie otrzymali Korapat Kirdpan za pierwszoplanową rolę oraz Sand Dhammarong Sermrittirong i Waasuthep Ketpetch za oryginalny scenariusz. Na nagrody i nominacje do tej serii musimy poczekać… Mam nadzieję, że będą równie spektakularne.

Ciekawostka – zagwozdka

Ciekawy jest zabieg pokazania „męskiej przyjaźni” w różnej konfiguracji i z różnym skutkiem. Jest pokazana „przyjaźń”, w której jeden zdradza drugiego. Jest inna, w której jeden wykorzystuje drugiego. Mamy też zalążek trudnej i skomplikowanej relacji. Ale jest też i taka, w której jeden staje za drugim, wspiera go, co by się nie działo… Która opowiada o której męskiej parze… o, to znowu pozostawiam do obejrzenia…

Mnie osobiście podobało się, że interakcje pomiędzy panami były różne. W każdym pokoleniu coś innego przyciągało bohaterów do siebie i różne były przyczyny ich, nazwijmy to delikatnie, „nieporozumień”…

Zainteresowało mnie również jeszcze jedno, o czym nie wspomniałam w pierwszym tekście. W tajskiej szkole wszystko jest ułożone pod „sznurek”, w tym ubiór, uczesanie. Wszystko to jest sprawdzane przed wejściem na teren szkoły przez dyrektora lub administratora. Nieprzepisowo ubrani, uczesani (a uwierzcie, że kluczowym przy długich włosach jest kolor wstążki i jej długość (!!!???)) uczniowie mają niewiele czasu na poprawę garderoby. Dlaczego Grace ukazana została jako „inna”, buntowniczka, która może wszystko… hmmm, nie wiem…

Muzyka

W pierwszej recenzji część MUZYKA opuściłam. Teraz postanowiłam do niej wrócić.

W „The Gifted” utwór otwarcia brzmi tak: https://www.youtube.com/watch?v=PRrFEnfc97s

W „The Gifted: Graduation” taki sam, a inny: https://www.youtube.com/watch?v=PtpLlyBWfrw

Muzyka jest nierozerwalną częścią tego lakorna, umiejętnie podsyca ciekawość i zapowiada to, co nieuniknione. Nie wiem, jak Wy, ale ja przestaję słuchać radia i wyszukuję na YT muzykę z filmów i seriali. Troszkę dla siebie i troszkę dla Was… wtedy robią się TOST-y. Poniekąd wracam do swoich źródeł, bo muzyka filmowa „gra” mi w duszy od początku świata ☺.

Czy wsłuchaliście się w pierwszych minutach filmu w dar Punna? Jego umiejętności pozwalają nam posłuchać unikatowej muzyki na fortepian. Zagadka: wiecie, co to za utwór? A może kompozytora znacie? Powiem tak, postawiłam Rodzinę na nogi… nic nie było tak ważne, jak USTALIĆ MI TU NATYCHMIAST, co to za melodia tam gra. Ja wiem… A ci, co nie zgadli, mogą zajrzeć w spoiler i przekonać się, czy mieli rację.

Spoiler Pokaż
I co? Ktoś zgadł? Kto by się spodziewał, że utwór włoskiego kompozytora z początku wieku znajdzie się w lakornie na drugim końcu świata.

Czy warto?

Czy warto?

Nie do mnie to pytanie, bo odpowiem, że WARTO, a nawet trzeba. Lakorn jest kontynuacją (udaną, ale to tylko moje zdanie) swojej pierwszej części. Rozwiązuje kilka pytań, ale nie ukrywam, zostawia nas z nowymi. Dwa lata to dużo w życiu aktora, i to widać. Fajnie też, że twórcy wiele czasu poświęcili młodym bohaterom. Pang i jego słowa: „Słyszeliście powiedzenie, że czas jest po twojej stronie? Zwłaszcza gdy masz dużo pytań i zero odpowiedzi. Jedyne, na czym możesz polegać, to czas. Wiem, że sporo minęło, ale czas znowu połączył nas ze sobą. Dzisiaj wróciłem. Nie… my wróciliśmy”… Nawet nie wiedziałam, jak brakowało mi złotych myśli z tajskiego lakorna. W drugiej części młodzi ludzie mają dość gwałtowne zderzenie z rzeczywistością. W Polsce 18-latek to prawie dorosła osoba, odpyskuje nauczycielowi lub kto mu tam podpadnie. Może wyprowadzić się z domu, lecz następuje kryzys finansowy i na tarczy do niego wraca. My mamy pokazane, że nawet pozornie dorosły młody człowiek w tamtej stronie świata musi znosić złośliwe komentarze nauczycieli, słuchać bezsensowych poleceń i nawet niech nie waży się okazać niesubordynację. Młodzi ludzie dowiadują się, że walka, którą toczą, jest z o wiele potężniejszym przeciwnikiem… Czy wyjdą z tego cało?

~ szymki

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

Subskrybuj
Powiadom o
8 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Azja_M
17 dni temu

Recenzja super podsumowuje serial. Oglądając Gifted Graduation znajdzie się tam dobre aktorstwo, ciekawą fabułę i prawdziwy rollerkoster emocjonalny. Nie sposób pominąć tą dramy i zdecydowanie warto ją obejrzeć.

szymki
szymki
16 dni temu
Reply to  Azja_M

Tak jak seria pierwsza, ta druga tylko podsyciła mój apetyt, ale mogę teraz szczerze napisać… NIE WIEM, czy chcę kolejną serię… Jak będzie (i oczywiście z Ekipą wezmą ją na warsztat) obejrzę, ale już nie wiem na co mogę liczyć 🙂

Anita19701970
Anita19701970
16 dni temu

z wielką przyjemnością przeczytałam recenzję, drugiej części lakornu o uzdolnionych.
Niezwykle z precyzją przedstawione osoby, cytaty, złote myśli , ciekawostki i muzyka, która niezwykle podsyca klimat całości.
To były niezwykłe emocje, przeżycia, i czekanie na kolejny odcinek z pytaniem i co dalej?
Jeszcze raz dziękuję, i zachęcam nie zdecydowanych.

szymki
szymki
16 dni temu
Reply to  Anita19701970

Cytaty, te w odcinku i jako epilog na koniec każdego epka, zabieg którego nie spotkaliśmy jeszcze z żadnym oglądanym projekcie. Pozwolisz, że raz jeszcze zacytuję Panga Słyszeliście powiedzenie, że czas jest po twojej stronie? Zwłaszcza gdy masz dużo pytań i zero odpowiedzi. Jedyne, na czym możesz polegać, to czas. Wiem, że sporo minęło, ale czas znowu połączył nas ze sobą. Dzisiaj wróciłem. Nie… my wróciliśmy” Dopiero po lekturze literek zapodała mi myśl, grupę połączył Czas…. a czas po angielsku to time…. 🙂 daje do myślenia ….

Domowisko
Domowisko
16 dni temu

Czasem warto coś obiecać, żeby później móc danej obietnicy dotrzymać…
Komu wychodzi to na dobre? Wbrew pozorom osobie obiecującej, czyli-mnie.
Takim sposobem uznałam inną produkcję niż koreańską i ze zdziwieniem stwierdziłam, że też może być ciekawie i pouczająco. Zaczęłam poznawać Tajlandię, aktorów, kulturę, problemy, język (z tym ostatnim MIAŁAM problem, ale dało się go pokonać). To tyle, teraz parę słów o “Gifted Graduation”…
Świetna opowieść o ludziach, którzy “zasiedlają” Ziemię w różnych jej zakątkach, chcąc podporządkować sobie pozostałych(w ilości zadawalającej). Nic to nowego, ale ludzie ci pracują w miejscach, gdzie POWINNI DBAĆ, a nie wykorzystywać i narażać na niebezpieczeństwo podwładnych, w tym wypadku dzieci. Fabuła lakorna przewija się szybko i zaskakuje. Nic nie jest tu poukładane- oglądając odcinki ma się wrażenie, że oglądamy walkę, w której wygrani i przegrani bez przerwy zamieniają się miejscami. Ponadto liczba zawodników ciągle się zmienia, bo wewnętrzne konflikty nasilają się i słabną. Polubiłam Uzdolnionych, ich inteligencję i dojrzałość. Pokazali, że najwyższe oceny można zdobywać nie tylko na testach, ale też w walce o swoją niezależność, w której chcieli być po prostu uczniami…
“Każdy ma jakiś plan, dopóki nie dostanie pięścią w mordę”-, to świetny cytat i chyba każdy, kto oglądał lakorn na taką chwilę czekał.
Dziękuję Ci za tę recenzję, Włożyłaś w nią nie tylko dużo pracy, ale i emocji, które mnie się udzieliły. Wszystkim, którzy jeszcze nie zajrzeli do “Gifted…” polecam, ja w wolnej chwili obejrzę część pierwszą, bo warto! Pozdrawiam:))

szymki
szymki
16 dni temu
Reply to  Domowisko

Mike Tyson…. pasuje do Dyrektora jak ulał? NIE?
Dobrze, że Nasza Ekipa coraz częściej sięga po produkcje inne niż koreańskie (choć nie mam im nic – tym produkcjom) do zarzucenia. Dobrze, też jest poznać kulturę, mentalność i zachowania w innej niż nam ogólnie znana i szeroko rozumiana rzeczywistość. Nie wyobrażam sobie temetu tego lakorna przeniesionego na europejski “grunt”

Welma
15 dni temu

Po twojej poprzedniej recenzji tego serialu miałam ogromną ochotę go zobaczyć. Niewybaczalny błąd, że jeszcze tego nie zrobiłam, a tutaj mamy już do oglądania drugi sezon! Kolejny raz serwujesz nam świetną i przyjemną recenzję, a fabuła serialu brzmi jak coś co absolutnie mogłoby mnie zainteresować. Muszę się w końcu przełamać i sięgnąć po coś innego niż produkcje koreańskie czy japońskie.

szymki
szymki
15 dni temu
Reply to  Welma

Znajdź czasu odrobinkę bo naprawdę warto. Jak wciągnie Cię historia to i język nie jest taki “straszny” 😆 Ja polecam mocno.

0 0 vote
Article Rating