To pierwsza recenzja pisana „na życzenie”.

Nie mieściła się w ramach ustalonych dla tego typu zabawy, ale wpis @Bastet47 na tyle mnie zaintrygował, że postanowiłam wrócić do projektu. Odpisałam się pod dramą 16 lutego 2019 r. o godz. 19:42 i NIESTETY zapomniałam (?) o niej.

Ale od czego są Widzowie DQ i „pomysł” na recenzję.

Idąc za przypominajką @Bastet47, wróciłam do dramy „Trap” stacji OCN z 2019 r.

Chciałabym w tym miejscu podziękować za propozycję, bo przegapiłabym i odpuściła fantastyczny projekt.

Drama łączy w sobie wszystko to, co lubię. Są detektywi, czyli ładna i mądra pani policjant, analizujący wszystko (choć niestabilny po stracie bliskiej osoby) detektyw, jest oślizgły sprzedawczyk (a nawet dwóch) i jest grupa policjantów, którzy kochają swoją pracę. Są też, a jakże, dziadki bagienne (a nawet jedna babka) z przekonaniem „mogem wszystko, w końcu mam kasę na to”.

Jak zauważyliście, to kolejna recenzja dramy o policjantach (może kolejna będzie o czymś innym – choć sama jeszcze nie wiem 😊).

Czyli co… Teraz dla odmiany idziemy w teren, szukamy zaginionych, przeglądamy pliki w komputerach i wczuwamy się w rolę… Właśnie, w jaką rolę się wczuwamy…?????

Info

  • Scenariusz

    Nam Sang Wook

  • Reżyseria

    Park Shin Woo

  • Więcej info o dramie

Zwiastun

Krótki opis fabuły

Kang Woo Hyun jest znanym prezenterem telewizyjnym, który wydaje się mieć wszystko. Szanowany przez społeczeństwo za dostarczanie najwiarygodniejszych informacji, dostaje również propozycję spróbowania swoich sił w polityce. Mimo intensywnego życia zawodowego zawsze znajduje czas, by być kochającym mężem i ojcem. Jednak wszystko zmienia się na rodzinnym wyjeździe, podczas którego jego rodzina znika, a on sam wpada w tajemniczą pułapkę. Sprawą postanawia zająć się doświadczony detektyw, Go Dong Kook, który zacznie odkrywać szokującą i nieoczekiwaną prawdę.

Gdy okazuje się, że twoje życie to jedna wielka ściema przygotowana przez ciebie dla samego siebie… czyli takie WTF w tym wszystkim?…

Każdy chyba robi plany na dziś, na jutro, na weekend (no, ja też miałam… a potem złamałam nogę 😊 – ot, bo mogłam, w końcu to moja noga i kto mi zabroni?). Ale szczytem jest podporządkowanie swojego życia jednemu celowi i poświęcenie temu wszystkiego, co wydaje się najcenniejsze (choć czy na pewno?). Dziennikarz, dodajmy – popularny dziennikarz, ma cudowną żonę, mądrego i kochającego synka, oddaną sekretarkę i wszystko to traci (oprócz sekretarki) w jednej chwili. Zaczyna się akcja poszukiwawcza i żony, i dziecka. Zrozpaczony ojciec trafia do szpitala, a tam… no cóż, nie jest różowo. Sprawę dostaje do prowadzenia detektyw, który zna dziennikarza, choć ich spotkanie dla tego pierwszego nie było przyjemne, a powody tego poznajemy pod koniec dramy (czyli fakty, dlaczego dziennikarz wycofał się z decyzji pomocy).

Od pierwszej chwili sympatyzujemy z ojcem. Wczuwamy się w rolę zrozpaczonego męża i ojca, który przeszedł tak wiele, by przeżyć i by ratować najbliższych. Ale, ale potem zaczynają się schody. W drugim odcinku jest taka podpowiedź, że aż wyłazi (wypełza?) z ekranu, by później zrobić „puffff” i znowu jesteśmy w lesie, a teoria spiskowa mówi „baw się sama”. Później okazuje się, że cały spisek zatacza większe kręgi. Poznajemy Czterech Jeźdźców Apokalipsy (czyli dziadki i babkę bagiennych), do kompletu mamy oślizgłego sługusa w policji i… no mi się włączył tryb „zabójca”, a policjantom w dramie tryb „myślenie”, ufff.

Plan, jaki dla siebie wymyślił dziennikarz, jest iście diabelski, i realizuje go konsekwentnie, a my powolutku przekonujemy się, że wyidealizowany obraz rodziny, jaki nam przedstawił, to tylko fasada i wydmuszka. Nic nie jest takie, jakie wydawało się na początku. Jedynie prawdziwy jest wytrwały policjant i jego okrojona ekipa policyjna…

Na sam koniec zostajemy z pytaniem „czy to wszystko było tego warte?”…

Dobrze też, że drama miała tylko siedem odcinków. Nie było w niej więc dłużyzn niepotrzebnych, bo wszystko ładnie i zgrabnie umieszczono w tym, co otrzymaliśmy.

Aktorstwo

No i tu Was zaskoczę (bo sama się zaskoczyłam), aktor Lee Seo Jin odtwarzający postać męża, ojca, ofiary, mordercy, dziennikarza, polityka Kang Woo Hyuna. Filmowcy zadali sobie dużo trudu, by widz domyślił się, że nasz bohater cierpi na aleksytymię, lub inaczej analfabetyzm emocjonalny. Prywatnie aktor pochodzi z rodziny silnie związanej z sektorem finansowym i uważa się, że oprócz aktorstwa zajmuje się m.in. bankowością, transportem i turystyką. Posiada dyplom z zarządzania biznesem uzyskany na New York University Ster School of Business. Od 2006 r. jest wolontariuszem Habitat for Humanity, w 2008 r. został Ambasadorem Dobrej Woli dla Korei, a w 2011 r. dołączył do akcji pomocy ofiarom trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii. W roku 2015 Forbes umieścił go na 25 miejscu, jeśli chodzi o wpływowe osoby w Korei. Natomiast w 2019 r. otrzymał Wyróżnienie Prezydenckie – tylko nie wiem, czy za role filmowe, działalność charytatywną, czy biznesową… ale otrzymał i to się liczy…

Kolejny twardy facet w tym duecie, czyli detektyw Go Dong Kook i wcielający się w niego Sung Dong Il. Aktor swoją przygodę rozpoczął w 1987 r. od ról teatralnych. A jaką skończył szkołę? No jak każdy szanujący się aktor, oczywiście prywatną uczelnię Yuhan Technical College. Swoja drogą na stronie uczelni jest wykazany jako „znany absolwent” 😊.

Trzecia i równie ważna postać tej dramy to profilerka Yoon Seo Yeong, czyli aktorka Lim Hwa Young, lub jak podają niektóre strony – Im Hwa Young. Aktorka debiutowała w 2010 roku rolą w dramie „Gods’ Quiz: Season 1”. Rola w dramie „Trap” była jej piątą rolą pierwszoplanową w filmie i dramie.

Ulubione (i ciekawe) sceny

Spoiler Pokaż

No co będę ukrywać… To i tak nie wszystko, bo 2/3 usunęłam, by nie psuć Wam zabawy…

Uznanie

Pierwszy odcinek miał średnią oglądalność 2,7%, a ostatni 4,7% (najwyższy w tej serii).

U nas na stronie (co ciekawe jest bardzo) głosowało na nią 48 widzów (tylko??!!), średnia ocen to 4,6. I ciekawe jest to, że jest tylko 48 komentarzy pod dramą, więc dorozumiewam, że wiele osób obejrzało projekt, zagłosowało na niego, ale nie zostawiło komentarza… a szkoda.😊

Ciekawostka – zagwozdka

Tytułowa „Pułapka” jest pierwszym projektem w serii „Dramatic Cinema”. Drugą dramą było „Strangers from Hell” (jest na stronie DQ TOST do odsłuchania), trzecia to „Team Bulldog: Off-Duty Investigation”. „Search” jest czwartą – recenzja na stronie, a „Dark Hole” piątą z tej serii, o recenzji pomyślimy 😊.

Drama „Trap” ma też swoją filmową wersję reżyserską przygotowaną na Międzynarodowy Festiwal Filmów Fantastycznych Bucheon: BIFAN 2019 – Korean Fantastic: Crossover i ma zremastrowaną wersję teatralną z dźwiękiem kinowym 5.1 (cokolwiek to ostatnie oznacza 😊 ).

Uważny Widz powinien wychwycić „niedociągnięcie” filmowców w 7 odcinku w 44:11 min. filmu. Co to takiego??? Ano cień podnośnika operatora kamery (chyba 😊 ), ale widać twórcy albo tego faktu nie zauważyli, albo doszli do wniosku, że widzowie tego nie zauważą 😊 (ale @szymki czuwa 😊 ).

W kwietniu 2020 r. amerykański portal Deadline poinformował, że aktor Ma Dong Seok ma być głównym aktorem i producentem amerykańskiego remake’u tego dramatu. Amerykański projekt ma nosić tytuł „Klub”, a aktor ma (a jakże) wcielić się w rolę detektywa.

Czy warto?

Jeśli ktoś lubi niekonwencjonalną dramę, to zapraszam.

Jeśli są tu osoby, które lubią zagadki, to również powinny być zadowolone.

Jednak patrząc teraz z perspektywy, zakończenie dramy jest przewidywalne, ale to, w jaki sposób dochodzimy do takiego wniosku, niesie spory ładunek emocjonalny. Wahania nastroju głównych bohaterów mają odniesienie do widza (w moim przypadku). Jak pisałam, początkowa sympatia do Kang Woo Hyuna przechodzi od współczucia przez niedowierzanie do instynktów zabójcy (no, tak, w moim przypadku).

Zakończenie jest niejednoznaczne, każdy może dopowiedzieć sobie swoje. Podejrzewam, że gdybyśmy zaczęli opowiadać, to za każdym razem byłoby inne, nie mniej ciekawe i pokręcone. Czy w realu są tak źli ludzie? Na pewno. Czy są też ludzie, którzy z nimi walczą? Też. Pytanie, do której grupy się zaliczamy?

Oglądając dramę, znalazłam taki cytat: „Pamiętaj, że nie to, co masz, a to, jak innych traktujesz, określa Ciebie jako człowieka. Szacunku i miłości nie kupisz, to jest gratis, na który pracujesz przez całe życie. Można być nikim, mając wszystko, i kimś, nie mając praktycznie nic. Niewidzialna waluta określająca wartość człowieka”. Czy nie jest to kwintesencja tej dramy?

Raz jeszcze dziękuję @Bastet47 za propozycję, @Domowisko za wsparcie przy oglądaniu, Ekipie za wybór i pracę nad dramą.

Was, Drodzy Widzowie, zapraszam do seansu. Boli, ale trzyma przy sprzęcie z ciekawości i z tego czegoś niedookreślonego…

~ szymki

Oczywiście, ta drama jest dostępna na naszej stronie: Kliknij, by przejść do dramy.

[reactions style=2]

Przeczytaj inne artykuły tej serii:

19 komentarzy:
  1. reiaoki
    reiaoki says:

    Drama, która kiedyś może zostanie uznana za kamień milowy koreańskiej produkcji telewizyjnej, znakomita inauguracja cyklu, który miał przenieść najwyższe standardy koreańskiego kina do świata telewizji. A więc ma być: lepiej, krócej, mądrzej.
    Moim zdaniem „Trap” spełnił te oczekiwania i można się tylko martwić, że prestiżowa seria i w ogóle produkcje OCN popadły w tarapaty.
    To nie jest drama dla każdej dramomaniaczki, ale z pewnością jest to drama warta obejrzenia. Moim zdaniem ścisła czołówka najlepszych seriali z Korei.
    No i jeszcze ten bonus w postaci Zezmenki… 🙂
    Brawo za wybór i recenzję !

  2. feiversa
    feiversa says:

    Pierwszy raz recenzja dramy, którą już widziałam 🙂
    Ja się dałam całkowicie oszukać. Nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów. Początek był bardzo emocjonujący, ale później wszystko stawało się coraz bardziej pogmatwane, i tak obejrzałam 6 odcinków, a do ostatniego wróciłam chyba po miesiącu. I na jakiś czas odstawiłam kryminały. No i jeszcze, przez tę dramę, śniło mnie się, że jestem płatną zabójczynią.

    Drama warta obejrzenia, ale tak mocno daje po umyśle, że wielu osobom może się nie spodobać. Miałam wskoczyć na stronę i zobaczyć Twoje komentarze @szymki i w końcu zapomniałam. A sama nie zostawiłam komentarza, bo nie wiedziałam, co napisać 😀 i w dalszym ciągu nie wiem.

    Dzięki za recenzję, miło było wrócić 😉

    • szymki says:

      Fakt, drama daje do myślenia i ciąga po lesie i manowcach umysłu. Jak pisałaś i Ty i @reiaoki nie jest to drama dla każdego, choć nie ukrywam, że choć spróbować każdy powinien 🙂
      Czy w trakcie seansu miałam zakusy na zabójstwo? oj tak …. i to czasami narzędziem tępo – krawędziastym a nie tylko patelnią 🙂

  3. Anita19701970
    Anita19701970 says:

    @szymki , świetna jak zwykle recenzja.
    Z czytaniem jej , po mału z tyłu głowy przypominałam sobie co niektóre sceny .
    Dramę oglądałam 2 lata temu , ale śmiało mogę powiedzieć , że drama jest genialna , prowadzi widzą po „wertepach emocji ” , nie zapomina się tak łatwo z czym miało się doczynienia .
    A koniec , zostałam wbita w fotel, jak można utkać tak perfidny plan .
    Jeszcze raz dziękuję także za ciekawostki dodające smaczka podczaszy czytania recenzji .
    Również polecam niezdecydowanym .

  4. Bastet47 says:

    @szymki Twoja recenzja jest świetna, jak zwykle ciekawa i bardzo solidna.
    Przyznaję, że na „Trap” wpadłam przypadkiem, chciałam coś obejrzeć, a że to triller i miał tylko 7 odcinków, to zaczęłam oglądać i od pierwszych minut ja też wpadłam w pułapkę. Dałam się ponieść uczuciom, a instynkt macierzyński sprawił że sercem byłam z ojcem…. no właśnie…
    Dla mnie drama jest świetna i wielbiciele tego gatunku nie powinni być zawiedzeni.
    Pod dramą nie zostawiłam komentarza, bo oglądałam ją dawno temu z konta mojej starszej córci.
    Dziękuję za „recenzję na życzenie”, pomysł świetny, czekam jaki tytuł będzie kolejny na tapecie.

    • szymki says:

      Bardzo dziękuję za pomysł na recenzję. Nie ukrywam, że „pomysł…” wziął się właśnie z faktu, iż pisać o dramach przy których jestem i tupię może być mało interesujące dla czytelników.

      A dla pozostałych Widzów to znak, że nie jest to pomysł „sobie a muzom” 🙂

      Może teraz głosowanie drgnie ciut bardziej 🙂

  5. Welma says:

    Kochana Szymki! Tak pędzisz, że ledwo nadążam za Twoimi recenzjami, a gdzie tu nadgonić te wszystkie dramy. Jak zawsze z największą przyjemnością czytałam twój tekst. Wszystko czytam, umyślnie omijając fragment spojlerowy żeby nie psuć sobie przyszłej zabawy. Twoja miłość do detektywów, policjantów oraz wszelkiej maści zagadek po raz kolejny zawiodła nas w te rejony, ale oczywiście nie mam nic przeciwko! Kusi mnie sama fabuła dramy oraz fakt, że posiada tylko siedem odcinków, a widzę, że w komentarzach też wszyscy zachwalają, więc już nic nie stoi mi na przeszkodzie. Dziękuję Ci jak zawsze za polecenie dramy, którą prawdopodobnie bym ominęła gdyby nie twoja recenzja.
    P.S. Świetny cytat, aktualny na wszystkie czasy.

    • szymki says:

      @Welmo, dziękuję, choć z moimi recenzjami też nie jest za wesoło 🙂 . Najczęściej piszę o tym co oglądam. Na kilkanaście recenzji tylko jedna była ledwie chłodna 🙂 Ty masz o wiele bardziej skomplikowaną 🙂 sytuację z książkami…
      Cytat jest zabójczo prawdziwy i jest jak najbardziej na czasie…. prawda ?

  6. Namizunax
    Namizunax says:

    @szymki Dziękuję za twoją recenzję. Od dłuższego czasu zwlekałam z tą dramą a po twojej wypowiedzi przekonałam się. Uwielbiam twoje recenzje. Bardzo lubię je czytać, bo można poczytać o konkretnej dramy co myśli o niej specjalistka 😉 i zobaczyć czy się będzie podobać. Dzięki tobie obejrzałam kilka dobrych dram, których nie zapomnę. Dziękuję Ci za twoją pracę i życzę powodzenia w kolejnych recenzjach.

    • szymki says:

      Specjalistka…. hahaha…. dziękuję…. piszę co mi wchodzi na klawiaturę a, że Ekipa wrzuca literki na stronę do dla mnie radość i przyjemność. Szalenie miło mi gdy Ktoś pod recenzją odpisze ’ po przeczytaniu obejrzałam/em” (tak ostatnio miała @Domowisko 🙂 )
      Staram się i miło mi, że moje starania są docenione 🙂
      Pozdrawiam cieplutko

  7. Domowisko
    Domowisko says:

    Czasem wylewam potoki słów, ale nie w tym wypadku… „Trap” to drama, która „zatyka” , więc tylko śledziłam wydarzenia z miną wyraka:)). Tak naprawdę powinnam zamknąć komputer po drugim, może już pierwszym odcinku, ale ciekawość wzięła górę, no i potoczyło się…
    @szymki, trafiłaś z recenzją, a te Twoje „dziadki bagienne” przejdą do historii kinematografii jako najgorszy gatunek człowieka. Niestety tacy ludzie istnieją, bo chyba najbardziej twórczy umysł nie zdoła ich stworzyć. Dowodem tego jest przytoczony przez Ciebie cytat, który przypomniał mi inny fascynujący obraz – „Chip-In”.
    Dziękuję za zaproszenie do kina i te wszystkie ciekawostki, kuruj się, pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz